Sobota 15-12-2018, imieniny Waleriana, Celiny
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek

Olimpia wygrała w Łomży (piłka nożna)

 
Elbląg, Olimpia wygrała w Łomży (piłka nożna) fot. Anna Dembińska
Rek

Kolejne trzy punkty zainkasowali w sobotę piłkarze Olimpii. Wspierani przez wiernych kibiców żółto-biało-niebiescy zwyciężyli w Łomży miejscowy ŁKS 4:2 (2:1). 

Zgodnie z planem
     Przed meczem to Olimpia była zdecydowanym faworytem meczu i nie zawiodła grupy swoich kibiców, którzy wybrali się do Łomży. Co prawda to gospodarze wyszli na prowadzenie, ale żółto-biało-niebiescy jeszcze przed przerwą odrobili straty z nawiązką, a w drugiej odsłonie kontrolowali mecz. Punktem zwrotnym była czerwona kartka dla zawodnika ŁKS-u Rafała Maćkowskiego.
     
     Czerwona kartka

     Choć kibice przewidywali dominację Olimpii, to gospodarze jako pierwsi trafili do siatki. W 20 min. po akcji prawą stroną i dośrodkowaniu wzdłuż bramki Rafał Maćkowski uprzedził Krzysztofa Iwanowskiego i uderzył skutecznie w długi róg. Elblążanie długo nie mogli odrobić strat. Dwa gole dla naszej drużyny padły dopiero w końcowym fragmencie pierwszej odsłony. Zanim jednak do tego doszło miejscowi rozpoczęli grę w osłabieniu. Sędzia wyrzucił z boiska strzelca gola Maćkowiaka, który zaatakował niebezpiecznie, wyprostowaną nogą Iwanowskiego. Po chwili było 1:1. Po dalekim dośrodkowaniu Radosława Stępnia, Anton Kołosow uderzając głową przelobował bramkarza gości i piłka wpadła do siatki. Żółto-biało-niebiescy robili co mogli, by jeszcze przed przerwą wyjść na prowadzenie i zdobyli gola, który był ozdobą meczu. Piłkę dośrodkował Kołosow, bramkarz odbił ją przed siebie, ale Stępień uderzył pięknie nożycami i było 2:1.
     
     Mogło być wyżej

     W drugiej odsłonie Olimpia starała się jak najszybciej zdobyć trzeciego gola, który miał pozwolić na spokojną grę. Elblążanie byli bliscy szczęścia tuż po przerwie, kiedy najpierw o mało do własnej bramki nie trafił obrońca gospodarzy, a po chwili po rzucie rożnym piłka minimalnie minęła słupek. W 56 min. przyjezdni dopięli swego. Po błędzie obrońcy z Łomży piłkę w polu karnym przejął Damian Szuprytowski, zagrał do Kołosowa, który bez problemu trafił do siatki. Ten sam zawodnik miał świetną sytuację do podwyższenia wyniku, jednak po prostopadłym podaniu uderzył mocno obok dalszego słupka. W kolejnych minutach nasza drużyna miała kilka bardzo dobrych okazji do zmiany wyniku, ale piłkarze z Agrykoli grali nieskutecznie. Najlepszą szansę miał Łukasz Pietroń, który zamykał akcję po podaniu Kołosowa, ale w bardzo prostej sytuacji fatalnie przestrzelił. W 84 min. żółto-biało-niebiescy zdobyli czwartą bramkę. Po bardzo ładnej zespołowej akcji i asyście Kołosowa do pustej bramki trafił Jakub Bojas. Szkoda gola straconego w końcówce. Błąd obrońców po wrzutce z prawej strony wykorzystał uderzając mocno przy słupku Mariusz Baranowski.- Przeciwnik wyszedł bardzo zdeterminowany, grał agresywnie w odbiorze. Po czerwonej kartce mieliśmy więcej miejsca i grało nam się o wiele łatwiej. Zdobyliśmy szybko dwa gole, a po przerwie chcieliśmy grać rozważnie i podwyższyć wynik. Ta sztuka się udała, choć z sytuacji które wypracowaliśmy powinniśmy strzelić o wiele więcej bramek – powiedział po meczu Adam Boros, szkoleniowiec Olimpii.
     
     
     Puchar i liga

     Przed Olimpią kolejne pojedynki – w najbliższym tygodniu aż dwa. W środę naszą drużynę czeka wyjazdowy mecz w Ornecie z Błękitnymi w ramach 1/16 finału wojewódzkiego Pucharu Polski, a w sobotę przy Agrykoli elblążanie podejmą już w spotkaniu ligowym rezerwy Jagiellonii Białystok.
     
     
     ŁKS Łomża - Olimpia Elbląg 2:4 (1:2)

     Rafał Maćkowski 20, Mariusz Baranowski 88 - Anton Kołosow 39, 56, Radosław Stępień 43, Jakub Bojas 84
     
     Zobacz tabelę III ligi.
     
     Olimpia: Tułowiecki – Kowalczyk, Ichim (46' Maciążek), Iwanowski, Szawara (20' Bojas), Szuprytowski, Kołosow, Stępień (69' Ressel), Pietroń, Pietrewicz, Kuczkowski (58' Graczyk)
     
     Wyniki 10. kolejki spotkań III ligi podlasko-warmińsko-mazurskiej:

     Dąb Dąbrowa Białostocka - Start Działdowo 1:1, ŁKS 1926 Łomża - Olimpia Elbląg 2:4, Jagiellonia II Białystok - Drwęca Nowe Miasto Lubawskie 0:2, Płomień Ełk - Huragan Morąg 3:2, KS Wasilków - MKS Korsze 0:0, Rominta Gołdap - Sokół Ostróda 0:3, Puszcza Hajnówka - Warmia Grajewo 0:2, Olimpia Olsztynek - Znicz Biała Piska 4:0, Olimpia Zambrów - Concordia Elbląg 4:1
     
ppz
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kuchnia nowoczesna III
Kuchnia nowoczesna II
RTV + SZAFA
Kuchnia, a aneks kuchenny