Sobota 20-10-2018, imieniny Jana, Ireny
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Olimpia zremisowała z Olimpią

 
Elbląg, Olimpia zremisowała z Olimpią (fot. Witold Sadowski)
Rek

W meczu 13. kolejki I ligi, beniaminkowie z Elbląga i Grudziądza podzielili się punktami po remisie 0:0. Jeden punkt w starciu z imienniczką z Grudziądza pozwolił elblążanom opuścić ostatnie miejsce w tabeli. Zobacz zdjęcia.

Zapoznaj się z tekstową relacją live z meczu Olimpia Elbląg - Olimpia Grudziądz
     
     Ósmy punkt w sezonie
     Wyniki osiągane przez Olimpię i pogoda jaka panowała w sobotnie popołudnie w Elblągu w żaden sposób nie zachęcały do odwiedzenia stadionu przy Agrykola. Ostatecznie pojawiło się nim blisko tysiąc najwierniejszych fanów, którzy obejrzeli całkiem niezłe spotkanie, w którym zabrakło jednak goli. Gospodarze po serii porażek postarali się zrehabilitować w oczach kibiców i trzeba przyznać, że nie zabrakło im ambicji, woli walki i zaangażowania. Nadal jednak nie potrafili przekuć tego w gole, choć stworzyli kilka dogodnych do strzelenia bramek okazji.
     
     Lepsza pierwsza połowa, potem zabrakło sił?
     W pierwszej części meczu to elblążanie byli stroną dominującą, co zresztą przyznał na pomeczowej konferencji opiekun gości Marcin Kaczmarek. Już w 6. minucie żółto-biało-niebiescy przeprowadzili akcję, która przy odrobinie szczęścia mogła zakończyć się zdobyciem bramki. Do piłki zagranej wzdłuż linii bramkowej przez Mateusza Kołodziejskiego nie zdążył jednak Lubomir Lubenow i goście mogli odetchnąć z ulgą. Drugą dogodną okazję podopieczni Grzegorza Wesołowskiego stworzyli w 26. minucie, kiedy to oko w oko z Michałem Wróblem stanął Kołodziejski, ale dokonał złego wyboru, bo zamiast uderzyć po ziemi obok bramkarza, próbował go przelobować. Rosły golkiper bez problemów wykorzystał swój wzrost i pewnie złapał piłkę. Pięć minut później znów z bardzo dobrej strony pokazał się bramkarz z Grudziądza, który wybronił strzał głową Marcina Stańka. To była najbardziej widowiskowa akcja meczu, dwójkowe zagranie elbląskich obrońców Szarego i wspomnianego Stańka. To, że do przerwy elblążanie nie prowadzili choćby jedną bramką, goście mogli zawdzięczać wyłącznie Wróblowi.
     W drugiej części meczu obraz gry zmienił się, a do głosu doszli przyjezdni. Zanim to się jednak stało, Marcin Pacan był bardzo bliski zdobycia gola, jednak po jego uderzeniu głową piłka trafiła w słupek. Gdyby był nieco bardziej precyzyjny futbolówka niechybnie ugrzęzłaby w siatce, bo bramkarz grudziądzan znajdował się w przeciwległym rogu bramki. Akcja Pacana była w zasadzie ostatnią groźną sytuacją pod bramką zespołu z Grudziądza. Z każdą upływającą minutą to goście przejmowali inicjatywę, a żółto-biało-niebiescy oddawali pole gry. Mniej więcej po upływie godziny opadli z sił, z boku wyglądało to, jakby ktoś odciął im tlen. Byli wyraźnie wolniejsi od rywali, mnożyły się niecelne podania, proste błędy, pojawiło się zdecydowanie więcej fauli, a co za tym idzie kartek, w tym czerwona dla Szarego na siedem minut przed końcem regulaminowego czasu gry. Grudziądz coraz częściej gościł na połowie i przedpolu bramki gospodarzy, a kolejne akcje ekipy z miasta nad Wisłą były coraz bardziej groźne. W 67. minucie meczu wydawało się, że elblążan nic nie jest w stanie uchronić przed straceniem gola. Były gracz elbląskiej Olimpii Piotr Ruszkul uderzył głową z 7 metra bardzo precyzyjnie, ale Krzysztof Stodoła w sobie tylko wiadomy sposób wybronił piłkę, która zdawała się być nie do obronienia. Sparował futbolówkę na słupek, następnie na ziemię i złapał ją na linii bramkowej. W końcówce meczu grający w osłabieniu gospodarze większą uwagę poświęcali już tylko temu, by nie stracić gola, więc siłą rzeczy gra nie mogła się podobać. Wybijanka, aby dalej bramki, okazała się skuteczna, choć momentami w szeregach gospodarzy zbyt dużo było nerwowości, o braku pomysłu na grę w ofensywie nie wspominając. Co z tego, że w meczu gospodarze mieli chyba z 15 rzutów rożnych, skoro po żadnym z nich nie oddali strzału w światło bramki, a co za tym idzie, nie stworzyli kompletnie żadnego zagrożenia. Podobnie ma się sprawa z rzutami wolnymi, które podobnie jak kornery nie przynoszą żadnej korzyści. W przypadku Olimpii stałe fragmenty sprawiają wrażenie niedopracowanych i nie są mocną stroną zespołu. Od jakiegoś czasu ciężko zresztą o znalezienie mocnych stron w elbląskiej drużynie. Dobrze, że przeciw grudziądzkiej imienniczce piłkarze zaprezentowali chociaż walkę, bo dzięki niej udało się utrzymać wynik, wywalczyć punkt, ale naprawdę ciężko o powody do optymizmu przed kolejnymi meczami. W najbliższą środę Olimpia o punkty powalczy w Radzionkowie. Przywiezienie stamtąd jednego oczka, w obecnej sytuacji klubu należałoby uznać za sukces. Na pewno w meczu nie zagra Szary, który musi się liczyć z pauzą w minimum dwóch meczach.
     
     Co dalej?
     Olimpia po trzynastu rozegranych meczach ma na koncie 8 punktów. Opuściła co prawda ostatnie miejsce w tabeli, bo KS Polkowice przegrał w Płocku, ale powiększyła się jej strata do miejsca gwarantującego utrzymanie w gronie pierwszoligowców. Zarząd klubu musi jak najszybciej opanować sytuację, która powoli staje się dramatyczna. Próba pożegnania się z trenerem zakończyła się fiaskiem. Szkoleniowiec trzyma się stołka, pomimo faktu, że stracił zaufanie zarządu, chyba również zawodników, którzy w nieoficjalnych rozmowach przyznają, że obecna formuła się wyczerpała i przydałaby się zmiana na stanowisku trenera. Tymczasem Grzegorz Wesołowski nie traci rezonu i pomimo faktu, że przez cały mecz był obrażany przez kibiców, a już po spotkaniu doszło do przepychanek pod budynkiem klubowym, gdzie interweniowała policja, nie zamierza podać się do dymisji. Pat trwa, nie widać końca. Przypomina to żywo sytuację, jaka miała miejsce w elbląskim klubie kilka lat temu, kiedy trenerem wówczas trzecioligowej Olimpii był Zbigniew Kieżun. Zarząd klubu zwlekał długo z decyzją o pożegnaniu się z trenerem, pomimo fatalnych wyników drużyny i dopiero głośne manifestacje kibiców pod budynkiem klubowym zmusiły działaczy i trenera do podjęcia określonych kroków. Dziś historia zdaje się zatoczyła koło, z tą różnicą, że klubowi sternicy starają się dokonać roszady na stołku trenerskim, ale nie mają pomysłu na zakończenie współpracy z Grzegorzem Wesołowskim. Ciężko w tej chwili mówić zresztą o współpracy, raczej o trwaniu trenera na stanowisku. Trwaniu, które do niczego dobrego – utrzymania Olimpii w pierwszej lidze - raczej nie doprowadzi. Niestety z każdym dniem szanse na to utrzymanie maleją, optymizmu i wiary próżno szukać. Bez tego nie ma jednak mowy o sukcesie. Nikt już nie ukrywa, że nie ma w klubie dobrej atmosfery, przyznają to w prywatnych rozmowach sami zawodnicy.
     
     Zobacz tabelę I ligi.
     
     Olimpia Elbląg – Olimpia Grudziądz 0:0
     Olimpia E.: Krzysztof Stodoła – Mykoła Dremluk, Marcin Pacan, Marcin Staniek, Sławomir Szary, Łukasz Zaniewski (77. Damian Pawlak), Lubomir Lubenow, Krzysztof Kaczmarczyk, Mateusz Kołodziejski (72. Adam Banasiak), Paweł Buśkiewicz
     Olimpia G.: Michał Wróbel – Marcin Kokoszka, Maciej Dąbrowski, Bartłomiej Kowalski, Jarosław Ratajczak, Adrian Frańczak, Hubert Kościukiewicz, Mariusz Kryszak (46. Jarosław Białek), Paul Grischok (46. Jakub Cieciura), Piotr Ruszkul (81. Łukasz Tumicz), Janusz Dziedzic
     Żółte kartki: Lubenow, Banasiak, Pacan (Olimpia E.), - Ratajczak, Frańczak (Olimpia G.)
     Czerwona kartka: Szary (83., za faul)
     Sędziował:
Jacek Zygmunt (Jarosław)
     Widzów: 1 000 (w tym 133 osobowa grupa z Grudziądza)
     
     Komplet wyników 13. kolejki I ligi w sezonie 2011/12: Olimpia Elbląg – Olimpia Grudziądz 0:0, Arka Gdynia – Zawisza Bydgoszcz 5:2, Dolcan Ząbki – Piast Gliwice 3:1, Polonia Bytom – GKS Katowice 4:2, Pogoń Szczecin – Górnik Łęczna 4:0, Sandecja Nowy Sącz – Flota Świnoujście 1:1, Nieciecza – Ruch Radzionków 0:0, Warta Poznań – Kolejarz Stróże 0:1, Wisła Płock – KS Polkowice 1:0.
     
     Zobacz pomeczową konferencję prasową:
     
     

OK
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • papraki i tyle
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2011-10-08)
  • ale postępy widać gołym okiem, w koncu nie przegrali:)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    trener Wesołek(2011-10-08)
  • żenada!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Fan(2011-10-08)
  • fatalne zachowanie grupy ludzi mieniących się kibicami Olimpii. To jest dopiero żenada
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    baca(2011-10-08)
  • bardzo dobre zachowanie kibiców!! nie po to czekałem tyle lat na pierwszą ligę żeby teraz jakieś ciamajdy nas spuściły do drugiej, wesołowski gdzie masz honor
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    czesiek(2011-10-08)
  • Pierwszy punkt od niepamiętnych czasów. Przypomnę że z I ligi spadają CZTERY drużyny a nie jedna
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Partyzant(2011-10-08)
  • wesolowski wypier. .. wypier. .. wypier. .. !!!wesolowski ?-luk prosta-co? luk-ty KUR. .; ) dowidzenia dowidzenia. .. hu. ci w du. .dowidzenia; ) Z K S won wesolowski!!!jak masz honor to wypier. .. i sie nie pokazuj bo nas do 2ligi sprowadzisz!!!wstyd i hanba. .. a kibice jak zwyzywali pilkarzy; D
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2011-10-08)
  • O ukochana Elbląska ma drużyno!!! Pieści i serca tylko dla Ciebie biją!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    SPISANY POD KLUBEM(2011-10-08)
  • Tak jest z piłką, trzeba trenować pod dobrym okiem !!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2011-10-08)
  • do baca a co ty kur. .myslałeś że bede jeździł na i chodził na każdy mecz Olimpi i patrzaył jak pan wesołowski nazywajcy sie trenerem chańbi nasza drużyne ????? sie nie sprawdził niech trenuje szombierki bytom co by ci powiedział szef w pracy jak bys przychodził i leżał ???? Wypie. .. .:) brawo łuk brawo chłopcy chociaz daliście dup. pod klubem; )
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kom(2011-10-08)
  • Wesołowski, jeżeli jesteś człowiekiem honoru to najwyższy czas odejść. Po dzisiejszym beznadziejnym meczu żadne wizje naprawy tu nie pomogą, a tylko miernota i błazenada odbijają się czkawką. Olimpia grzężnie coraz bardziej, a nie zasługuje na to. Zwykły kibic
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2011-10-08)
  • Za daleko to zaszło i im szybciej dojdą do porozumienia z trenerem to lepiej dla zespołu i Olimpii!!! Jest taki syf, że trzeba to szybko poskładać i ustawić na właściwe tory - cel utrzymanie za wszelką cenę!!! Z drugiej strony, to pomyślcie, piłkarze dostali konkretne zjeby, ale przecież, pod wodzą nowego już trenera, będą dalej grać i wtedy będą już cacy? Nie starcza piłkarzom umiejętności, aby wygrywać mecze i tyle. Potrzeba nowej krwi, piłkarskiej również. Małe szanse na realizację planu ratunkowego, ale nadzieja umiera ostatnia!!! Do boju OLIMPIA!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    OE_NDG(2011-10-08)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

AMK Kuchnia 5
AMK meble biurowe
Promocja RATY 0%
!!!PROMOCJA7!!!