Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 18-11-2017, imieniny Karoliny, Romana
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

11.11.2017 11.11.2017

Orientuj się w lesie

 
Elbląg, Orientuj się w lesie fot. Anna Dembińska
Rek

41 zawodników stanęło na starcie IX edycji Grand Prix Elbląga w biegach na orientację. W Bażantarni uczestnicy musieli na podstawie mapy znaleźć kilkanaście punktów. I choć trasa w linii prostej mogła wydawać się krótka, to konieczność pokonania przeszkód terenowych mogła ją znacząco wydłużyć. Zobacz więcej zdjęć. 

- Bieg na orientację polega na zaliczeniu określonych punktów, które są zaznaczone na mapie w jak najkrótszym czasie. Wielu osobom wydaje się, że to jest trudny sport, ale wystarczy raz wystartować – mówił Bolesław Czechowski z Elbląskiego Klubu Orienteeringu "Gryf", współorganizatora dzisiejszych zawodów.
     - To jest bieganie z myśleniem, ponieważ wchodzimy w las, musimy posługiwać się kompasem, wyznaczać sobie kierunki i szukać punktów ukrytych między górkami, zagłębieniami. To nie jest taka prosta sprawa – dodała Janina Banach, jedna z uczestniczek dzisiejszych zawodów.
     Zadanie stojące przed zawodnikami wydaje się łatwe: na palcu mają chip, którym potwierdzają zaliczenie punktu, w ręku mapę z zaznaczonymi punktami, do pomocy kompas lub busolę. I można ruszać w drogę.
     - Często jest tak, że w linii prostej jest pokazany dystans trzech kilometrów, ale trzeba zrobić pięć, bo nie da się przejść przez jakąś wielką górę albo trzeba ominąć rzekę – mówiła Janina Banach. - Pokonuje się znacznie więcej kilometrów niż to jest pokazane.
     - Musimy posługiwać się kompasem i rzeźbą terenu. Czytamy warstwice na mapie, odmierzamy dystans wg skali mapy – dodała Monika Typańska, która również brała udział w dzisiejszych (7 października) zawodach.
     Tylko gdzie się można nauczyć czytać mapę?
     - Trzeba przychodzić na nasze biegi i startować – zachęcały zawodniczki
     Na starcie zameldowało się 41 zawodników. Warto zwrócić uwagę, że organizatorzy przygotowali również „trasę rodzinną” na której mogli rywalizować młodzi adepci orienteeringu. Warunki zawodów były dość trudne: śliskie podłoże nie ułatwiało biegaczom dotarcia do punktów. A te organizatorzy umiejscowili w rozmaitych miejscach.
     - Wysoczyzna Elbląska jest doskonałym terenem do uprawiania biegów na orientację. Jest to teren bardzo urozmaicony. Biegi na orientację to bardzo atrakcyjna forma rekreacji i wypoczynku. Mogą ten sport uprawiać wszyscy: od maluchów z opiekunami po ludzi w podeszłym wieku – zachęcał Bolesław Czechowski.
     Dzisiejsze zawody były pierwszą rundą IX Grand Prix Elbląga w Biegach na Orientację. Organizatorzy planują rozegrać 10 rund. Co miesiąc będzie można wziąć udział w zawodach i zarazić się pasją biegania z kompasem.

Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama