Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 18-10-2017, imieniny Łukasza, Juliana
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Batman o wschodzie słońca Batman o wschodzie słońca

Osłabieni Meblarze przegrali z Wolsztyniakiem (piłka ręczna)

 
Elbląg, Osłabieni Meblarze przegrali z Wolsztyniakiem (piłka ręczna) fot. Anna Dembińska
Rek

Piłkarze ręczni KS Meble Wojcik Elbląg przegrali z sąsiadującym w tabeli Wolsztyniakiem Wolsztyn 36:29. O przegranej zadecydowała słabsza gra w drugiej połowie meczu. Zobacz zdjęcia.

Przed spotkaniem trudno było wskazać faworyta pojedynku, bowiem drużyny dzieliły jedynie dwa punkty w ligowej tabeli. Na niekorzyść elbląskiej drużyny przemawiały jednak kontuzje i brak trzech podstawowych zawodników: Jakuba Malczewskiego, Michała Gryza i Mikołaja Kupca.
     
     Spotkanie rozpoczęło się od skutecznej interwencji w bramce Henryka Rycharskiego. Mimo dobrej postawy elbląskiego golkipera to rywale rzucili pierwszą bramkę. Do 10 minuty meczu gra była wyrównana i toczyła się bramka za bramkę. W kolejnych akcjach żadna z drużyn nie potrafiła wypracować sobie większej niż jednobramkowej przewagi. W 19. minucie, po golu grającego trenera Marcina Pietruszki, padł jedenasty remis w tym spotkaniu. Słabszy moment wolsztynian wykorzystali podopieczni Grzegorza Czapli, którzy w 22. minucie wyszli na trzybramkowe prowadzenie (15:12). Niezadowolony z takiego rozwoju sytuacji szkoleniowiec KPR poprosił o przerwę w grze. Sugestie Pietruszki znalazły przełożenie na grę jego podopiecznych, którzy zdobyli pięć bramek pod rząd i objęli prowadzenie 17:15. W elbląskiej bramce dobrze spisywał się Henryk Rycharski, jednak pozostali zawodnicy byli nieskuteczni w wykańczaniu ataku pozycyjnego. W końcówce pierwszej połowy po golu zdobyli Damian Malandy oraz Damian Spychalski i zespoły schodziły na przerwę przy stanie 17:17.
     Początek drugiej połowy również był wyrównany, do stanu 20:20 w 36. minucie meczu. Od tego czasu po stronie Elbląga zaczęły się mnożyć błędy w postaci niecelnych podań i dziur w obronie. Od 40. do 48. minuty gole zdobywali tylko przyjezdni. W bramce Wolsztyna dobrze spisywał się Tomasz Piskorski niejednokrotnie broniąc w sytuacji sam na sam. Po prawie dziesięciu minutach bez bramki niemoc strzelecką elblążan przełamał Marcin Malewski. Chwilę później ten sam gracz miał okazję do zdobycia kolejnego gola z linii 7. metra, jednak oddał zbyt lekki i nieprecyzyjny rzut. Przez kolejne dziesięć minut spotkania gra była wyrównana i przyjezdni utrzymywali kilkubramkowe prowadzenie. W końcówce elblążanie znów mieli problemy z celnością i stracili trzy bramki z rzędu. Wynik spotkania na 36:29 dla Wolsztyniaka ustanowił Mirosław Ośko.
     
     Powiedzieli po meczu:
     
     Marcin Pietruszka (trener Wolsztyniaka) - Jestem zadowolony z dzisiejszej postawy zespołu, zostawiliśmy tutaj sporo zdrowia. Pierwsza połowa to gra bramka za bramkę. Były momenty, gdzie marnowaliśmy sytuacje sam na sam i szkoda ich, bo można było budować wynik już troszeczkę wcześniej. Na szczęście udało się to w drugiej połowie. Kondycyjnie przetrwaliśmy ten mecz w dobrym stanie i to pozwoliło nam budować przewagę w późniejszej fazie meczu.
     Grzegorz Czapla (trener Wójcika) - Nie mamy sposobu na Wolsztyn, a teraz w ogóle na grę. Mogliśmy ten mecz spokojnie wygrać, a przynajmniej zremisować. Wypadły nam kontuzje i popsuł się filar w obronie, a ci którzy zostali nie potrafią sobie z tym problemem poradzić. Poza tym było dużo nietrafionych rzutów z sytuacji sam na sam i banalne proste błędy. Przegraliśmy mecz, który powinniśmy wygrać. Czołówka w tabeli nam ucieka, ale gramy jeszcze kilka meczów. Zobaczymy jak to będzie. Zawodnicy kontuzjowani nie wrócą już do końca sezonu. Musimy sobie jakoś poradzić z problemami kadrowymi i szukać rozwiązań jeśli chodzi o przebudowę zespołu.
     
     KS Meble Wójcik Elbląg -KPR Wolsztyniak Wolsztyn 29:36 (17:17)
     
     Wójcik: Rycharski, Plaszczak, Krawczyk-Spychalski 7, Malewski 6, Olszewski 5, Malandy 4, Ośko 2, Maluchnik 2, Nowakowski 1, Dawidowski 1, Kostrzewa 1, Bąkowski, Dukszto, Mazur.
     Wolsztyniak: Płóciniczak, Piskorski, Utrata - Pietruszka 7, Raczkowiak 7, Wajs 7, Kaczmarek 5, Szutta N. 3, Szutta P. 2, Chrapa 2, Rogoziński 1, Podleśny 1, Kuta 1, Sarbak.
     
     Kolejne spotkanie Meblarze zagrają na wyjeździe 29 marca z AZS UW Warszawa.

Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Reklama