Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 23-11-2017, imieniny Klemensa, Adeli
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Ewenement natury Ewenement natury

Pech VIVE po raz drugi? (piłka ręczna)

Elbląg, Pech VIVE po raz drugi? (piłka ręczna) Przed tygodniem elblążanie ulegli MMTS Kwidzyn (fot. Paweł Serocki). W Kielcach, z silniejszym rywalem, wygrali.

W ubiegłym sezonie czołowa drużyna ekstraklasy jaką jest VIVE Kielce zostawiła punkt w Elblągu, remisując 25:25 z Techtransem Daradem. Teraz była zdecydowanym faworytem na własnym boisku, ale wcześniejsze, korzystne dla kielczan prognozy pokrzyżowali elblążanie, wygrywając w Kielcach 25:24.

Do Kielc elblążanie pojechali w dniu meczu bez kontuzjowanych Macieja Borsukowicza i Grzegorza Perwenisa, pod wodzą nowego trenera Ryszarda Słaby. Na halę, gdzie rozgrywany był mecz, dotarli na godzinę przed pierwszym gwizdkiem arbitrów, ale to nie przeszkodziło w nawiązaniu walki z brązowymi medalistami Mistrzostw Polski. VIVE pierwsze zdobyło bramkę, a w chwilę później na 1:1 wyrównał Mariusz Gujski. Do 12 min. więcej z gry mieli gospodarze, którzy prowadzili 5:3, mając w dodatku niewykorzystany rzut karny. Potem za sprawą Kamila Dukszto elblążanie wygrywali 8:7. W chwilę później gospodarze uzyskali przewagę (10:8), ale Techtrans Darad nie rezygnował. Gospodarze stracili cztery bramki, rzucając tylko dwie, i elblążanie zeszli na przerwę, prowadząc 12:10.
     Po zmianie stron piłkarze Techtransu Daradu, grając z wielką ambicją, nie pozwolili rywalom na doprowadzenie do remisu. Wyborną dyspozycję wykazywał bramkarz Marcin Głębocki, odbijając w całym meczu ponad 25 rzutów. W 47 min. elblążanie prowadzili 21:15, w 53 min. było 24:17 i nadzieja na zwycięstwo rosła. Dopiero wtedy ocknęli się gospodarze dopingowani przez ponad 2-tysięczną widownię. Poprawili skuteczność w ataku i bramkowa przewaga Techtransu Daradu zaczęła szybko topnieć. VIVE miało szansę na remis, ale nie starczyło czasu i o zwycięstwie elblążan zadecydowała jakże cenna bramka Michała Janusiewicza zdobyta w 56 min. minucie meczu.
     Gratulujemy elbląskim szczypiornistom kieleckiego zwycięstwa i oczekujemy na kolejne 17 listopada w lokalnych derbach z Travelandem Olsztyn w hali MOS przy ul. Kościuszki. Mecz zostanie rozegrany o godz. 17.
     
     Składy drużyn, bramki
     VIVE: Kubiszewski, Bernacki - Chodara, Zaremba 3, Podsiadło 4, Cacić 3, Jaczewski 4, Nikulenkau 2, Bartczak, Żółtak 4, Rosiński 1, Konitz 3, Uschov. Trener Aleksander Litowski. Kary 6 min.
     Techtrans Darad: Głębocki, Wróbel - Marzec, Cielątkowski 2, Jankowski 4, Korzeniowski 2, Gujski 7, Fonferek 1, Janusiewicz 5, Babicki 1, Almandy 1, Dukszto 2, Januszewski, Kwiatkowski. Trener Ryszard Słaba. Kary 22 min.
     Sędziowali Marek Majka, Grzegorz Wojtyczka Katowice. Widzów ponad 2000.

Andrzej Minkiewicz - Telewizja Elbląska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama