Czwartek 19-07-2018, imieniny Wincentego, Marcina
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Działalność fotoreporterów Działalność fotoreporterów

Pechowy remis (piłka nożna)

Niezbyt udanie ligowe zmagania w sezonie 2005/06 zainaugurowała elbląska Olimpia. Zespół postrzegany jako główny faworyt do wygrania ligi zaledwie zremisował na własnym boisku z Victorią Bartoszyce 3:3.

Bramki dla elblążan zdobył Rafał Lepka, który zaliczył dwa trafienia, oraz debiutant Krzysztof Wierzba. Mimo zdecydowanej przewagi przez całe spotkanie elblążanie musieli zadowolić się tylko jednym punktem.
     
     Trudne warunki
     Mecz toczył się w ciężkich warunkach, przy śliskiej murawie i padającym bez przerwy deszczu. Od początku, tak jak przed meczem przypuszczano, Olimpia osiągnęła przewagę. Piłkarze z Elbląga dłużej byli w posiadaniu piłki, rozgrywali ją głównie na połowie Victorii i seryjnie wykonywali rzuty rożne. Jednak przez prawie pół godziny nie przynosiło to efektu w postaci bramki.
     W 28 minucie na solową akcję zdecydował się Sławomir Suchomski, przedryblował na lewej stronie boiska kilku zawodników z Bartoszyc i wyłożył piłkę Lepce, który pewnie wyprowadził Olimpię na prowadzenie zdobywając pierwszego gola dla żółto-biało-niebieskich w nowym sezonie. Radość na elbląskim stadionie nie trwała jednak długo. 5 minut po tej akcji kibice byli świadkami dużego błędu naszej defensywy, który zakończył się strzeleniem bramki wyrównującej dla gości. Niezdecydowanie Cicherskiego i Chrzonowskiego wykorzystał Kozłowski. Taki wynik utrzymał się do gwizdka sędziego oznaczającego przerwę, mimo kilku dogodnych sytuacji Olimpii do zdobycia bramek. Stuprocentowych okazji nie wykorzystali Lizak i Lepka.
     
     Dziwna połowa i szkolne błędy
     Drugie 45 minut przyniosło elbląskim kibicom jeszcze więcej emocji i niestety rozczarowanie w postaci końcowego wyniku. Zaczęło się niespodziewanie od drugiej bramki skazywanej przed meczem na pożarcie Victorii. Wprowadzony po przerwie za Ciesielskiego Sambor w pierwszej swojej akcji popełnił błąd źle podając piłkę do Hyza, z tego prezentu skorzystał Husak i w 48 minucie Olimpia niespodziewanie przegrywała. Riposta piłkarzy z Elbląga była jednak błyskawiczna – szybka rehabilitacja Sambora, dośrodkowanie w pole karne i tu górą znów był Lepka, który zdobył swoją drugą bramkę w tym meczu.
     Trener Bianga widząc nieporadność i brak pomysłu na złamanie defensywy gości dość szybko wykorzystał limit zmian. Przyniosło to jednak efekt inny od oczekiwanego, gdyż to elblążanie stracili bramkę. Po którymś z kolei kornerze dla Olimpii piłkę przejęli goście, ruszyli do błyskawicznej kontry, uruchomiony prostopadłym podaniem Gąsior znalazł się sam na sam z Hyzem i po raz kolejny zapachniało niespodzianką.
     Stracona bramka jeszcze bardziej zmobilizowała Olimpię do ataku. Piłkarze w niebieskich trykotach praktycznie nie opuszczali połowy gości i to musiało w końcu przynieść oczekiwany efekt. W jednej z akcji najprzytomniej zachował się wprowadzony za Guta kolejny obok Suchomskiego debiutant – Krzysztof Wierzba, który doprowadził do wyrównania. Wynik ten oczywiście w żaden sposób nie satysfakcjonował elblążan i cały czas dążyli oni z determinacją do objęcia prowadzenia.
     
     Brzemienna w skutkach pomyłka
     Niestety Olimpia nie zdołała przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę i mecz zakończył się niespodziewanym remisem 3:3. Wpływ na to miała niezrozumiała decyzja arbitra z ostatniej minuty meczu. Prawidłową bramkę zdobył Wierzba jednak sędzia dopatrzył się pozycji spalonej napastnika Olimpii. W opinii większości obserwatorów był to błąd arbitrów, który wypaczył wynik i pozbawił elbląski zespół zwycięstwa w tym spotkaniu.
     Już po meczu pojawiła się informacja, że jeden ze zdobywców bramki dla Victorii – Piotr Kozłowski - wystąpił nieprawnie w spotkaniu z Olimpią. Podobno nie zostały do końca przeprowadzone czynności związane z transferem tego piłkarza z poprzedniego klubu MKS Korsze, co więcej klub z Korsz zgłosił Kozłowskiego do rozgrywek ligi okręgowej w sezonie 2005/06.
     
     Olimpia Elbląg – Victoria Bartoszyce 3:3 (1:1)
     1:0 - Lepka (28.), 1:1 - Kozłowski (32.), 1:2 - Husak (48.), 2:2 - Lepka (49.), 2:3 - Gąsior (69.), 3:3 - Wierzba (80.)
     
     Olimpia: Hyz – Kitowski (58. Wiercioch), Miller, Cicherski , Chrzonowski, Suchomski, Gut (72. Wierzba), Czuk, Ciesielski (46. Sambor), Lepka, Lizak (79. Sierechan)
     Victoria: Jaworski - Szczygielski, Mojek, Łajkowski, Walicki, Szawara, Kozłowski (73. Deluga), Gąsior, Husak, Zieliński (90+2. Malicki), Krzywic (69. Hołownia)
     
     Komplet wyników pierwszej kolejki: Olimpia Elbląg – Victoria Bartoszyce 3:3, Olimpia Olsztynek - Sokół Ostróda 0:6, Mrągowia Mrągowo - Orlęta Reszel 2:0, Płomień Ełk - Start Działdowo 6:1, Start Nidzica - Rominta Gołdap 1:2, OKS 1945 Olsztyn - Motor Lubawa 1:1, Huragan Morąg - Mazur Ełk 2:0, DKS Dobre Miasto - Warmiak Łukta 1:0, Granica Kętrzyn - Polonia Pasłęk 6:1.
     
     Zobacz tabele

BAR
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • A co z moim postem,chyba mowiłem że tu potrzeba trenera z prawdziwego zdarzenia.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Morientes(2005-08-09)
  • Nie mowiles tylko pisales i wez se wogole daj spokoj tylko zaloz stroj i biegaj i staraj sie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    jzp(2005-08-09)
  • Zaczyna si stara piosenka 1. Warunki bardzo trudne / przeciwnik mniaB dobre/ 2. Byli[my lepsi / przeciwnik strzelal bramki co mu si pomylilo/ 3. No i oczywiscie najpewniejszy argument /sedzia byl stronniczy / Panowie pracowac porzadnie a efekty widac bedzie golym okiem / wczoraj w Warszawie byl przyklad/
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Czytelnik(2005-08-09)
  • Nie ma co rozpamiętywać tego meczu! Grunt żeby jytro (10.08.2005) wygrać z lubawą! I tu z tego miejsca wszystkich zchęcam do tego aby jechać a ten mecz!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    szaman(2005-08-09)
  • coraz więcej nowych twarzy -gra taka sama
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    grom(2005-08-09)
  • Jaki strój taki ch..czy ja tobie każe budować mosty...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Morientes(2005-08-09)
  • Doszły mnie słuchy że ten Wierzba to sprzedawczyk Olsztyński i nie chce sie identyfikować z Olimpią,to pytanie co on tu robi,won z gnojem,WMZPN ma swojego człowieka i jada z nami.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    IIILiga(2005-08-09)
  • Ty III ligo!Zapytaj się taty czy przypadkiem cię rzeczywiście chcial bo ja takiego debilka to bym sie wyrzekł!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Zdegustowanytakimcapem(2005-08-09)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Fototapety do łazienki
Fototapety dziecięce
Naklejki na meble
Fototapeta lateksowa 260x150 cm - New York Taxi