Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 05-12-2016, imieniny Sabiny, Krystyny
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

28 listopada godz. 5.2o - Wreszcie zima 28 listopada godz. 5.2o - Wreszcie zima

Pierwsza porażka Zatoki (okręgówka)

Bez wątpienia największą niespodzianką 6. kolejki była porażka 1:2 prowadzącej w tabeli Zatoki Braniewo z Czarnymi Rudzienice. Pozostałe zespoły z naszego regionu także swoich spotkań nie mogą zaliczyć do udanych.

Pierwsze punkty w tegorocznych rozgrywkach straciła prowadząca w tabeli Zatoka Braniewo. Wczoraj podopieczni trenera Stanisława Fijarczyka ulegli na wyjeździe Czarnym Rudzienice 1:2. Spotkanie rozpoczęło się jednak po myśli piłkarzy Zatoki. Już w 13 min. braniewianie objęli prowadzenie po tym, jak bramkarza gospodarzy pokonał Sikorski. Radość piłkarzy Zatoki trwała jednak niecały kwadrans, a zepsuł ją Gergola.
     Zawodnik Czarnych dwukrotnie trafił do siatki rywali raz w 25 i drugi raz w 37 minucie tym samym wyprowadzając swój zespół na prowadzenie. Takiego obrotu sprawy nie spodziewali się przyjezdni, którzy już do końca pierwszej połowy praktycznie nie zagrozili bramce rywali. Po zmianie stron niewielka przewagę osiągnęła Zatoka, która dążyła do wyrównania, ale na posterunku byli obrońcy gospodarzy. Ostatecznie mecz zakończył się wygraną Czarnych, a braniewianie zanotowali pierwszą porażkę w tym sezonie.
     
     Podział punktów
     Remis 1:1 Concordii z Błękitnymi trzeba uznać bardziej za porażkę elblążan aniżeli zdobycie jednego punktu. Elblążanie, którzy w ostatnich meczach spisywali się lepiej aniżeli ich rywale tym razem rozegrali przeciętne spotkanie. Co gorsza dali się zaskoczyć rywalom już na początku meczu, co miało wpływ na późniejsze poczynania na boisku. Mecz na dobre się jeszcze nie rozpoczął, a już w 2 min. błąd obrońców Cocnordii wykorzystał Gołębiewski dając prowadzenie ekipie z Ornety. Gospodarze natychmiast zabrali się za odrabianie start, ale dokonali tego dopiero pod koniec pierwszej odsłony. W 40 min. do wyrównania doprowadził celnym strzałem Młynik. W drugiej połowie elblążanie wprawdzie posiadali optyczną przewagę, ale ich ataki były zbyt chaotyczne i nie zagrażały rywalom. Ostatecznie mecz zakończył się podziałem punktów, z którego bardziej zadowoleni powinni być piłkarze Błękitnych.
     
     Dwie porażki
     Szóstej kolejki do udanych na pewno nie zaliczą piłkarze zarówno Syreny Młynary, jak i MGKS Tolkmicko. Oba nasze zespoły przegrały swoje mecze. Zdecydowanie bliżsi zdobycia choćby jednego punktu byli podopieczni Janusza Buczkowskiego, którzy przegrali w Rybnie 2:3. Po pierwszych 45 minutach mieliśmy remis 1:1, a bramkę dla MGKS-u zdobył w 43 min. Bukiert. Niestety po zmianie stron sędzia aż dwa razy podyktował rzuty karne przeciwko piłkarzom z Tolkmicka, a na bramki zamienił je w 60 min. Zagajewski i w 69 min. Nowakowski. MGKS w 80 min. za sprawą Filipowicza zdobył bramkę kontaktową na 3:2, ale jak się później okazało na wyrównanie zabrakło już czasu.
     po ostatnim zwycięstwie i remisie tym razem Syrena Młynary uległa na własnym boisku ekipie GKS Wikielec 0:2. Po pierwszych dość wyrównanych minutach z czasem coraz większą przewagę zaczęli osiągać przyjezdni. W 33 min. po zagraniu ręka w polu karnym arbiter wskazał na rzut karny dla gości, który na bramkę zamienił Maśka. W drugiej połowie gospodarze chcąc doprowadzić do wyrównania zaatakowali większą liczbą zawodników, przez co narażeni byli na groźne kontrataki rywali. I właśnie w 66 min. po jednym z takich ataków w polu karnym najprzytomniej zachował się Maśka, który po raz drugi pokonał bramkarza gospodarzy ustalając wynik meczu na 2:0.
     
     Szczęśliwa Wałsza
     Powody do zadowolenia mogą mieć piłkarze Wałszy Pienieżno, którzy niemal rzutem na taśmę odnieśli pierwsze w tym sezonie zwycięstwo. Wygrana nad ostatnią w tabeli ekipą ze Stawigudy nie przyszła jednak łatwo. W 15 min. obrońców gospodarzy uprzedził Brejlak zdobywając prowadzenie dla zespołu ze Stawigudy. Na szczęście niespełna dziesięć minut później do wyrównania doprowadził Kochanowski. W drugiej połowie obie drużyny miały jeszcze kilka sytuacji do zdobycia bramki ale szwankowała skuteczność. I kiedy wydawało się, że mecz zakończy się podziałem punktów w 88 min. bramkę na wagę zwycięstwa zdobył dla Wałszy Kochanowski.
     
     Komplet wyników 6. kolejki: Syrena Młynary - GKS Wikielec 0:2 (0:1), Iskra Narzym - Dziadek Biskupiec Pom. 4:1 (3:0), Czarni Rudzienice - Zatoka Braniewo 2:1 (2:1), Concordia Elbląg - Błękitni Orneta 1:1 (1:1), Wałsza Pieniężno - GKS Stawiguda 2:1 (1:1), Żabianka Żabi Róg - Tęcza Miłomłyn 0:1 (0:0), GSZS Rybno - MGKS Tolkmicko 3:2 (1:1), Zamek Kurzętnik - Ewingi Zalewo 2:1 (1:1).
     
     Zobacz tabele

MP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Nawet najlepszym może się przytrafić porażka.Ciekaw jestem jak Zatoka zagra z Concordia.Wierze że wygra Zatoka.:-)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    szef(2005-09-08)
  • Sędzia m meczu Rybno-Tolkmicko podyktował 3 karne dla gospodarzy. Gdyby trzeba było to by było więcej. To co wyrabiają sędziowie w okręgówce to są kpiny. A prawie na każdym meczu jest obserwator.Może ktoś mi to wyjaśni. Czy są jakieś weryfikacje sędziów.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    obserwator(2005-09-08)
  • Byłem na meczu Concordii z Błękitnymi i mam odmienne zdanie niż redaktor. Młoda drużyna Błękitnych była częściej w posiadaniu piłki, a Concordia strzeliła bramkę przypadkowo gdy bramkarz Błękitnych leżał pod zawodnikiem Concordii. Błękitni nie są zadowoleni z remisu gdyż w tym meczu byli lepsi.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Widz(2005-09-11)
Reklama