Środa 19-12-2018, imieniny Dariusza, Urbana
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek

Pierwsza porażka Zatoki (piłka nożna)

Pierwszej, niespodziewanej porażki w sezonie doznali piłkarze lidera Zatoki Braniewo. Pogromcą braniewian okazała się drużyna beniaminka Czarnych Olecko, która zwyciężyła w stosunku 5:2. Bardzo miłą niespodziankę sprawili swoim kibicom futboliści Concordii Elbląg, którzy wygrali 3:2 z Mrągowią Mršgowo. Na brawa zasłużyła także Polonia Pasłęk, która 2:1 zwyciężyła Motor Lubawa.

Wysoka przegrana
     Zatoka przegrała po raz pierwszy w sezonie ulegając wysoko 2:5 na boisku beniaminka. Goście z Braniewa rozegrali najsłabszy mecz w bieżących rozgrywkach. Za to gospodarze mieli dzień konia, dzięki dobrej grze i szczęściu niespodziewanie wypunktowali lidera. Już do przerwy prowadzili 2:0 po strzałach Sławomira Jarmołowicza i Kamila Szarneckiego. Zatoka odrabianie strat rozpoczęła w drugiej połowie. Najpierw trafił wprowadzony na drugie 45 minut Łukasz Wolak, a później sędzia nie uznał wyrównującego gola braniewian. To był moment przełomowy, z przyjezdnych jakby uszło powietrze, co skrzętnie wykorzystali piłkarze Czarnych.
     Gospodarze zaskoczyli Zatokę walecznością, sposobem prowadzenia gry i mieli w swoich szeregach dwóch dobrze usposobionych strzelców Jarmołowicza i Szarneckiego, który sprawiał najwięcej problemów braniewskiej defensywie. Ta dwójka także w drugiej części, podobnie jak w pierwszej połowie, również dała się we znaki podopiecznym Stanisława Fijarczyka. Obaj zdobyli po bramce, kolejnego gola dorzucił Paweł Wasilewski. Zatoka potrafiła jedynie zmniejszyć rozmiary porażki, na dwie minuty przed końcem swojego drugiego gola zdobył Wolak, ustalając tym samym wynik meczu.
     Czarni Olecko - Zatoka Braniewo 5:2 (2:0)
     1:0 - Jarmołowicz (8.), 2:0 - Szarnecki (25.), 2:1 - Wolak (52.), 3:1 - Szarnecki (65.), 4:1 - P. Wasilewski (73.), 5:1 - Jarmołowicz (83.), 5:2 - Wolak (88.) Sędziował: Mazuro (Olsztyn)
     Czarni: Gąsiorowski - M. Wasilewski, Ryszkiewicz, Pietkiewicz, Raducha, Wyszyński, Szarnecki, P. Wasilewski (84. M. Jegliński), Cwaliński (80. Tusznio), Jarmołowicz (90. Drozd), Strychalski
     Zatoka: Łastówka - Gruszka (46. Wolak), Ciepliński, Gawryś, Michnowicz, Rutkowski, Korzeb (75. Sikorski), Urbański (84. Ptaszyński), M. Sorkowicz (75. K. Jakimczuk), Komorowski, Dzwonkowski
     
     Niespodzianka w Elblągu
     Concordia sprawiła niemałą niespodziankę wygrywając z niepokonaną do tej pory Mrągowią Mrągowo. Kibice byli świadkami najlepszego meczu w sezonie Concordii, która mimo gry w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Bartłomieja Florka, potrafiła w ostatniej minucie zdobyć zwycięskiego gola i przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę.
     W pierwszej części gospodarze dwukrotnie wychodzili na prowadzenie (18. minuta gol Radosława Zielonki i 35. minuta trafienie Piotra Monety), ale goście za każdym razem doprowadzali do remisu. Najpierw wyrównał Brzostek i ten sam zawodnik w trzeciej z doliczonych do pierwszej części minut zdobył „gola do szatni”. W drugiej połowie miejscowi nastawili się na grę z kontry i taka taktyka przyniosła im powodzenie.
     Bliscy szczęścia byli w 58. minucie, ale Mrągowię od straty bramki po uderzeniu Radosława Zielonki uratowała poprzeczka. W 70. minucie prowadzący zawody pierwszoligowy sędzia Zdzisław Bakaluk z Iławy (dzień wcześniej był głównym arbitrem meczu Orange Ekstraklasy Legia Warszawa - Widzew Łód 3:1 - przyp. BAR) wyrzucił z boiska Bartłomieja Florka i goście rzucili się do szaleńczych ataków na bramkę Concordii. To spowodowało, że kilka razy zapominali o zabezpieczeniu własnej bramki, co w ostatniej minucie wykorzystał Maciej Zając zdobywając zwycięskiego gola dla Concordii. W wyrównanym, zaciętym pojedynku niespodziewanie triumfował beniaminek, który tym samym przerwał passę trzech kolejnych porażek.
     Concordia Elbląg - Mrągowia Mrągowo 3:2 (2:2)
     1:0 - R. Zielonka (18.), 1:1 - Brzostek (28.), 2:1 - Moneta (35.), 2:2 - Brzostek (45.+3.), 3:2 - Zając (90.)
     Concordia: Kowalski - Gryka, Młynik, Moneta, Trzak (78. Dreszler), Florek, Niesiobędzki (70. Płachecki), R. Zielonka, Machiński, J. Zielonka, Gładek (68. Zając)
     Mrągowia: Maleszewski - Lemecha (65. Radziszewski), Żytkiewicz, Wasilewski, Niestatek, Majak, Ruszkiewicz (86. Medwid), Pierowicz, Kuśnierz, Brzostek, Romanowski
     Czerwona kartka: Florek (70., Concordia)
     Sędziował: Zdzisław Bakaluk (Iława)
     
     Zasłużone zwycięstwo Polonii
     Pierwsza bezbramkowa połowa w żaden sposób nie wskazywała na takie końcowe rozstrzygnięcie. Grający z wiatrem Motor miał przewagę, często niepokojąc strzałami z dystansu bramkarza gospodarzy. W 8. minucie meczu polonistów od straty bramki po strzale Malinowskiego, uratował słupek.
     Druga połowa należała już jednak do podopiecznych Jarosława Kowzana. Pierwszą bramkę w 55. minucie zdobył Jacek Bykowski. Ten sam zawodnik, kwadrans przed ostatnim gwizdkiem, podwyższy na 2:0. Minutę po tym trafieniu goście za sprawą Jarosława Chodowca zdobyli kontaktowego gola, ale do końca wynik spotkania nie uległ już zmianie. Polonia mogła wygrać wyżej, niestety szwankowała skuteczność, sytuacji sam na sam nie wykorzystali Kisieniowski i Rapacki, którzy za każdym razem przegrywali z Lewandowskim.
     Polonia Pasłęk - Motor Lubawa 2:1 (0:0)
     1:0, 2:0 - Bykowski (56., 75.), 2:1Chodowiec (76.)
     Sędziował: Piotr Połoniewicz (Dobre Miasto)
     Polonia: Ignatiuk - Wołczecki (25. Rapacki), Pontus, Andrusewicz, Larma, P. Borysiewicz, Przystasz, Kurgan, Ł. Pankiewicz, Bykowski, M. Pankiewicz (70. Kisieniowski)
     Motor: Lewandowski - Waląg, Michałowski, Mamiedow, Lipowski, Czerwiński (67. Józefowicz), Malinowski (60. Lenart), Szulc (70. Kłosowski), Jaskulski (70. Goliszewski), Zglenicki, Chodowiec
     
     Komplet wyników 8. kolejki IV ligi warmińsko-mazurskiej w sezonie 2007/08:
     Czarni Olecko - Zatoka Braniewo 5:2, Concordia Elbląg - Mrągowia Mrągowo 3:2, Polonia Pasłęk - Motor Lubawa 2:1, MKS Szczytno - Granica Kętrzyn 0:5, Zamek Kurzętnik - Start Działdowo 2:3, Mamry Giżycko - Sokół Ostróda 0:0, Vęgoria Węgorzewo - Płomień Ełk 1:1, Jeziorak Iława - Huragan Morąg 1:0.
     
     Zobacz tabele
BAR
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • uważam, że zatoka i tak długo pociągnęła na fuksie. teraz znajdzie swoje miejsce w szyku czyli w środku tabeli.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    chgrpuvghviy(2007-09-17)
  • Ale nikt nie oczekuje od Braniewa 1 miejsca w tabeli dobrze bedzie jak zajma miejsca 2-6 premmiowane awansem do 3 ligi... i tak dobrze sie stalo ze wygrali 7 meczow z rzedu, to i tak duzy sukces. a czy po fuksie to nie wiem , napewno nie byli gorsi od dotychczasowych rywali. Takie jest moje subiektywne zdanie
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kibol(2007-09-18)
  • Popieram cie w 100 % glupi jest ten kto twierdzi ze w VI lidze mozna wygrac 7 meczy z rzedu i mowic ze to dziuelo przypadku !
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2007-09-18)
  • noo dokladnie!!! to napewno nie byl fuks!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2007-09-18)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Okulary korekcyjne JUST CAVALLI
OKOWOKO s.c.
OKOWOKO s.c.
Okulary korekcyjne CHRISTIAN LACROIX