Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 08-12-2016, imieniny Marii, Wirgiliusza
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Pierwsze koty za płoty (siatkówka)

Od zwycięstwa rozpoczęły batalię o II ligę siatkarki MKS Truso Elbląg. W niedzielę podopieczne trenera Andrzeja Jewniewicza pokonały we własnej hali Cent Braniewo 3:1.

Był to pierwszy mecze barażowy jaki w tym roku rozegrały siatkarki MKS Truso Elbląg. Ich przeciwnikiem był zespół Centa Braniewo, który jeszcze w tamtym sezonie występował w gronie II-ligowców. Tylko w pierwszym secie tego meczu obserwowaliśmy zdecydowaną przewagę elblążanek, które dominowały nad swoimi rywalkami pod każdym względem. Jednak wraz z upływem czasu mecz stawał się coraz bardziej wyrównany, a momentami nawet przewagę uzyskiwały siatkarki z Braniewa.
     Początek pierwszego seta ułożył się po myśli gospodyń, które prowadziły już 2:0, a za moment asem serwisowym popisała się Kamila Okołowska i Truso zwiększyło przewagę do trzech punktów. Niespełna kilka minut później dobrze dysponowane elblążanki prowadziły już 8:2 i trener Centa poprosił o czas. Jego ostra reprymenda szybko przyniosła pozytywny efekt, i po kilku kolejnych zagraniach Cent zmniejszył różnicę do zaledwie dwóch punktów 8:6. Później jednak ponownie swój rytm złapały siatkarki Truso, które zdołały odskoczyć rywalkom na pięć punktów i umiejętnie utrzymywały tę różnicę punktową. W końcówce udany blok naszych siatkarek sprawił, że Truso wygrało I seta 25:19.
     W drugim secie trochę odważniej zagrały nasze przeciwniczki, przez co gra stała się bardziej emocjonująca. Przyjezdne nawet objęły prowadzenie, jednak po dwóch celnych atakach Anny Ciołek Truso ponownie wyszło na prowadzenie 4:2. Dwupunktowa przewaga elblążanek utrzymywał się przez większą część tego seta, a bardzo dobrze na parkiecie spisywała się Monika Szczypska popisując się udanymi serwisami i atakami. Truso w tym secie prowadziło już nawet 20:15, jednak fatalna końcówka sprawiła, że rywalki zdołały odrobić straty i doprowadziły do stanu 23:23. W decydującym momencie więcej zimnej krwi zachowały elblążanki. Najpierw 24 punkt dla gospodyń zdobywa Ciołek, a za moment błąd w ataku przyjezdnych spowodował, że Truso wyszło na prowadzenie w setach 2:0.
     Niestety elblążanki zbyt szybko uwierzyły w łatwe zwycięstwo, co znacznie odbiło się na ich grze. Dowodem tego była bardzo słaba gra w trzecim secie, w którym to przez większość czasu na parkiecie dominowały siatkarki z Braniewa. Elblążanki w tym czasie miały spore problemy z odbiorem zagrywki kapitana Centa Beaty Kulki. Nie potrafiły także rozegrać mądrze piłki i zmusić rywalek do błędu. Jednym słowem brakowało pomysłu na grę i w tej sytuacji bardzo dobrze znalazły się przyjezdne. Wygrały trzeciego seta 25:19 przedłużając tym samym swoje szanse na wywalczenie w tym meczu korzystnego wyniku.
     Czwarty set to niesamowita walka obu zespołów. Bardzo często na tablicy widniał wynik remisowy, a żadna z ekip nie mogła uzyskać większej przewagi aniżeli dwa, trzy punkty. Przy stanie 16:12 dla Truso o czas poprosił trener Centa i ponownie jego reprymendy przyniosły pozytywny efekt. Chwilę później było już tylko 16:15 dla gospodyń, jednak w tym momencie ciężar gry wzięła na siebie Monika Szczypska. Elbląska zawodniczka zdobyła kilka punktów z rzędu dzięki bardzo mocnej i celnej zagrywce i Truso prowadziło już 24:19. Cent jeszcze na moment zerwał się do ataku, zdobył dwudziesty punkt, ale Szczypska udanym atakiem skończyła ten mecz dając zwycięstwo swojemu zespołowi.
     Teraz elblążanki czeka mecz rewanżowy, który zostanie rozegrany już w najbliższą środę o godz. 18 w Braniewie. Zwycięzca tego dwumeczu będzie organizatorem turnieju półfinałowego.
     
     Po meczu trener Truso Andrzej Jewniewicz powiedział: - Stało się tak, jak się spodziewałem. Mecz ten nie był łatwy o czym przestrzegałem swoje podopieczne. Zespół z Braniewa nie jest tak dobrze przygotowany fizycznie, natomiast przerasta naszą drużynę pod względem zgrania. W ekipie rywalek było dziś widać, że każda zawodniczka wiedziała, co ma robić na boisku, natomiast nam zabrakło zgrania, co wynika z małej ilości treningów. Ponadto graliśmy rozpaczliwą zagrywkę, bo tylko tak to można określić w stosunku do tego, co normalnie prezentują moje zawodniczki. Ten element gry był zawsze naszym atutem, jednak w dniu dzisiejszym serwowaliśmy praktycznie dla rywalek. Wygrana 3:1 nie jest aż tak korzystnym rezultatem jak byśmy tego sobie życzyli. Natomiast w Braniewie postaramy się powalczyć o zwycięstwo. Jeżeli do dyspozycji będę miał te wszystkie zawodniczki co dziś, to myślę, że powinno być dobrze. Znamy już ten zespół i w rewanżu będziemy wiedzieli jak z nimi zagrać.
     
     MKS Truso Elbląg - Cent Braniewo 3:1 (25:19; 25:23; 19:25; 25:20)
     Truso: Stankiewicz (kapitan), Rogińska, Pietrulewicz, Okołowska, Kurkiewicz, Ciołek, Jaworska, Szczypska, Lewandowska, Jankowska, Pfeiffer, Hirko.
     Cent: Kulka (kapitan), Aracka, Dziepak, Szymanowska, Kalinowska, Hoffman, Babi, Szkup.

MP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama