UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblagu
Rek

Pierwszy krok w drodze do utrzymania

 
Elbląg, Michał Fidziukiewicz strzelił pierwszą bramkę dla Olimpii
Michał Fidziukiewicz strzelił pierwszą bramkę dla Olimpii (fot. Anna Dembińska)
Reklama

Takiego przebiegu meczu nie spodziewali się najwięksi optymiści w Elblągu. W pierwszej połowie bramki dla Olimpii strzelili Michał Fidziukiewicz i Jakub Bojas. W drugiej części spotkania żółto - biało - niebiescy bronili wyniku. I udało się. Olimpia Elbląg wygrała z Radomiakiem Radom 2:1 i zdobyła pierwsze trzy punkty w wiosennej walce o utrzymanie w II lidze. Zobacz zdjęcia.

Jak mamy wygrywać z Siarką Tarnobrzeg, czy ROW-em Rybnik, skoro nie potrafimy wygrywać z trzecioligowcami? – zapytałem trenera Olimpii Adama Noconia w rozmowie przed rozpoczęciem rundy wiosennej.
       Dziś na A8 Olimpia pokazała, że ma pomysł na utrzymanie II ligi, wolę walki i olimpijski charakter. Terminarz rundy wiosennej nie jest dla żółto-biało-niebieskich najszczęśliwszy – już w pierwszej kolejce elblążanie musieli zmierzyć się z liderem rozgrywek i jednym z faworytów do awansu – Radomiakiem Radom. W pierwszej połowie przypadkowy obserwator mógłby mieć jednak poważne wątpliwości, czy piłkarze w żółto – biało – niebieskich strojach to ostatnia drużyna II ligi.
       Olimpia bez kompleksów od pierwszych minut zaatakowała Radomiaka i to piłkarze w żółto – biało – niebieskich strojach częściej stwarzali sytuacje strzeleckie. Już w 7. minucie Michał Fidziukiewicz dostał ładne podanie od Jakuba Bojasa, wypracował sobie dobrą sytuację do strzału. Tym razem górą był bramkarz Radomiaka Mateusz Kochalski, który złapał piłkę.
       Sposobem na lidera okazał się pressing, żółto – biało – niebiescy sekundy po stracie piłki próbowali ją odebrać. Takiej agresji piłkarze z Radomia się nie spodziewali i nie potrafili poważnie zagrozić Sebastianowi Madejskiemu strzegącemu bramki gospodarzy.
       Tymczasem Olimpijczycy dążyli do strzelenia bramki. W 17. minucie Michał Fidziukiewicz po raz kolejny mógł otworzyć wynik spotkania. Elbląski napastnik dostał podanie od Michała Ressela, wbiegł w pole karne, ale zbyt długo „kombinował” z oddaniem strzału i skończyło się na rzucie rożnym. Później ładną sytuację miał Tomasz Lewandowski, który głową skierował piłkę na górną siatkę. I znów Michał Fidziukiewicz – tym razem nad bramką. Wszystkie te sytuacje miały miejsce w czasie 5 minut, co tylko świadczy o naporze elblążan na bramkę rywala.
       Goście najdogodniejszą sytuację do strzelenia bramki mieli w 29. minucie, kiedy to Adam Banasiak strzelił nad bramką gospodarzy. Kilka minut później pierwszą bramkę w rundzie wiosennej dla Olimpii strzelił Michał Fidziukiewicz. Napastnik gospodarzy wykorzystał gapiostwo obrony Radomiaka i nie pilnowany otworzył wynik spotkania. W 37. minucie Michał Ressel z dystansu trafił w boczną siatkę.
       W ostatnich minutach spotkania Olimpijczycy podwyższyli prowadzenie. W polu karnym Radomiaka Michała Markowskiego sfaulował Bruno Luz. Sędzia wskazał na wapno, a jedenastkę wykorzystał Jakub Bojas i było 2:0. Przed przerwą sędzia zdążył jeszcze wyrzucić na trybuny trenera gości Dariusza Banasika.
       W drugich 45 minutach obraz gry uległ zmianie. Lider zdołał zamknąć Olimpię na swojej połowie. Żółto – biało – niebieskie zasieki zdołał pokonać jednak tylko raz. Po godzinie gry Tomasz Lewandowski faulował rywala przed polem karnym Radomiaka, za co został upomniany żółtą kartką. Rzut wolny egzekwował Meik Karwot, który ładnym strzałem nad murem wpakował piłkę do bramki. Sebastian Madejski był bez szans.
       Kilka minut później doszło do podobnej sytuacji, tym razem bramkarz Olimpii złapał piłkę. Sebastian Madejski był cichym bohaterem drugiej połowy, kilkakrotnie wyłapał groźne strzały rywala i zapobiegł utracie punktów.
       Im bliżej końca, tym gra stawała się coraz bardziej agresywna. Piłkarzom Radomiaka puszczały nerwy. W doliczonym czasie gry Krzysztof Zaremba został kopnięty w głowę przez piłkarza gości. Na szczęście nie stracił przytomności, ale czy ten wypadek będzie miał wpływ na grę piłkarza w kolejnych meczach Olimpii zadecyduje lekarz.
       Po tym zwycięstwie Olimpia awansowała na 17. miejsce w tabeli, a do wymarzonej pozycji „nad kreską” brakuje 4 punktów. Za tydzień żółto – biało – niebiescy grają w Częstochowie z tamtejszą Skrą.
      
       Olimpia Elbląg – Radomiak Radom 2:1 (2:0)
       Bramki: 1:0 - Fidziukiewicz (32. min.), 2:0 – Bojas (44. min., karny), 2:1 – Karwot (62. min.)
      
       Olimpia: Madejski – Lewandowski, Balewski, Ressel (82' Prytulak), Fidziukiewicz (87' Demianiuk), Jurek, Kuczałek, Bojas, Markowski, Nowicki (78' Korkliniewski), Zaremba
      
       Zobacz terminarz i tabelę II ligi.
      
      
Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg
SM
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama