Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 19-11-2017, imieniny Salomei, Seweryna
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Park Dolinka Park Dolinka

Po dwóch meczach remis (siatkówka)

 
Elbląg, Po dwóch meczach remis (siatkówka) fot. AD
Rek

Siatkarki Orła Elbląg rozegrały w miniony weekend pierwsze mecze, których stawką jest szóste miejsce w ligowej tabeli. Przeciwniczkami elblążanek był najniżej notowany zespół Czarnych Słupsk, który pierwszego dnia rozegrał znakomite zawody i dość gładko pokonał Orła 3:0. Drugiego dnia lepsze okazały się gospodynie wygrywając 3:1. Zobacz zdjęcia z meczu.

Elblążanki, po zwycięstwie nad Energetykiem Poznań, zapewniły sobie łatwiejszą drogę w walce o utrzymanie w II lidze. Nie trafiły na Pałac Bydgoszcz, tylko na Czarnych Słupsk, z którymi będą walczyć do trzech zwycięstw. Po weekendowych meczach stan rywalizacji wynosi 1:1.
     
     Sobotnie spotkanie
     
     Już od samego początku meczu widać było determinację słupszczanek. Przyjezdne grały bardzo dobrze niemal w każdym elemencie gry, zdobywały punkty z zagrywki, bez większych problemów kończyły ataki oraz popisywały się skutecznymi blokami. Potężne serwisy odrzucały elblążanki od siatki i utrudniały dobre rozegranie piłki. W pierwszej partii rywalki szybko wyszły na prowadzenie, które utrzymały do końca seta. Przy stanie 19:11 elblążanki podjęły walkę, jednak na odrabianie strat było już za późno. Set zakończył się wynikiem 25:18.
     Druga partia była zdecydowanie bardziej wyrównana niż pierwsza. Jednak jej początek należał do gospodyń, które prowadziły 6:2. Słupszczankom udało się odrobić kilka punktów, ale to elblążanki nadal miały kilka punktów w zapasie (8:6; 16:11). Końcówka należała jednak do przyjezdnych, które wykorzystując błędy elblążanek doprowadziły do wyrównania po 23 i po atakach Kluzy oraz Ilukowicz wygrały drugą partię 26:24.
     Początek trzeciej i zarazem ostatniej partii spotkania ponownie należał do Czarnych. Elblążanki nadal miały problemy z mocnym serwisem przyjezdnych, szczególnie Sary Ilukowicz, która tego dnia zdobyła już kilka punktów zagrywką. Elblążanki podjęły jednak walkę. Zdobyły kilka punktów dwublokiem, wykorzystały błędy Słupska i doszły rywalki na jeden punkt (5:6). Wydawać by się mogło, że gra nie będzie już tak jednostronna jak na początku. Jednak była. Punktowały głównie zawodniczki Akademii, które zdobywały punkty seriami. Silne ataki i blok to zdecydowane atuty słupczanek. Przyjezdne wykorzystały je na miarę swoich możliwości i trzecią partię wygrały 25:19.
     
     Orzeł Elbląg - AP Czarni Słupsk 0:3 (18:25; 24:26; 19:25)

 


     
     Rewanż w niedzielę

     
     Niedzielne spotkanie w niczym nie przypominało poprzedniego pojedynku. Tego dnia role się odwróciły i na boisku brylowały elblążanki. Jednak na początku meczu nie można było wskazać faworyta. Elblążanki objęły prowadzenie (5:2), ale rywalki szybko odrobiły straty i doprowadziły do wyrównania (5:5). Dalsza część seta pokazała, że zawodniczki Orła potrafią walczyć. Elblążanki kończyły niemal wszystkie piłki, atakowały mądrze, udało się nawet zdobyć punkt z zagrywki (Adrianna Sosnowska) oraz z drugiej piłki (Justyna Bąk). Dzięki dobrej grze Orzeł zbudował sobie bezpieczną przewagę(10:6; 14:7), której nie oddał już do końca pierwszej partii. Set zakończył się wynikiem 25:15.
     W drugiej partii nie było już tak łatwo. Słupszczanki wyciągnęły wnioski z popełnionych wcześniej błędów i przez niemal połowę seta wynik oscylował w granicach remisu (3:4; 5:5; 7:8). Gospodyniom zdarzyło się kilka błędów w postaci autowych ataków, nieskutecznych bloków i Słupsk uciekł na kilka punktów. Do końca seta nie udało się dogonić rywalek. Set zakończył się wynikiem 18:25.
     Mniej więcej od połowy trzeciej partii było wiadomo, że będzie ona zwycięska dla Elbląga. Siatkarki Orła utrzymywały bezpieczna przewagę (14:7; 18:12), której nie oddały do końca. Set wygrany 25:18.
     Początek ostatniej partii był bardzo wyrównany, z lekką przewagą na korzyść przyjezdnych (4:4; 7:7; 10:12). Kibice zgromadzeni w hali mogli się obawiać, że o zwycięstwie w tym meczu zdecyduje tie-break, kiedy to słupszczanki prowadziły już 20:17. Nerwami ze stali wykazały się m.in. Anna Krypska oraz Anna Tracz, które w końcówce potrafiły skutecznie wykończyć piłki. Po zaciętej walce elblążanki wygrały 25:23 i cały mecz 3:1.
     
     Orzeł Elbląg - AP Czarni Słupsk 3:1 (25:15; 18:25; 25:18: 25:23)
     
     Orzeł:
Białczak, Krypska, Jabłońska, Gierszewska, Waszak/Zaporowicz, Korzeniewska, Sosnowska, Bąk, Adamkowska/-, Tchórzewska (l), Cieżyńska, Tracz.
     Czarni: Kluza, Kiel (l), Korczak, Ilukowicz, Miklasińska, Przybyszewska, Cupisz, Janowczyk, Kolesińska.
     
     Powiedzieli po meczach:
     Andrzej Jewniewicz (trener Orła Elblag) – Pierwszy mecz Słupsk zagrał rewelacyjnie, skuteczność wynosiła powyżej 90 procent we wszystkich elementach. Grał na takim ryzyku, że było to wręcz nieprawdopodobne. Gdyby tak grały we wszystkich spotkaniach to mogłoby wygrać ligę. Cieszę się, że my się podnieśliśmy z dołka po sobotnim spotkaniu. Wszyscy wiedzieliśmy, że zawodniczki ze Słupska są dużo wyższe, że mają fajny zespół, że przygotowywały się do play-offów od dłuższego czasu. Tylko wiedzieć, a zrealizować założenia taktyczne to dwie różna rzeczy. Mam duży podziw dla dziewczyn, że podniosły się po sobotniej porażce. Cały zespół zasługuje na pochwałę.
     Marek Majewski (trener Czarnych Słupsk) – Przyjechaliśmy do Elbląga z nastawieniem na walkę. W sobotnim meczu ona była, w drugim meczu również, tylko w niedzielę popełniliśmy zbyt dużo błędów własnych i to one zdecydowały o tym, że przegraliśmy ten pojedynek. Sprawa jest otwarta. Uważam, że to są dwa równe zespoły i wynik może być w jedną lub drugą stronę. Na pewno będzie ciężko.
     
     24 i 25 marca kolejne dwa mecze, tym razem na terenie rywala.

Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Brawo dziewczyny !!!! Trzymamy kciuki za mecze w Słupsku !!! A trener moim zdaniem powinien w tych meczach postawić bardziej na młode dziewczyny z Truso, to była ich sala one trenują tam od lat i znaja każdy centymetr, widać to było w meczach 1/4 Finału MP
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    TCH(2012-03-13)
  • Dobry meczyk i fajne dupeczki; )
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-03-13)
  • Gratulacje za drugi mecz, a o pierwszym zapomnieć. W internecie więcej klasowych Trenerów niż kibiców na trybunach. Może Trener powinien grać młodziczkami, bo trenują tymi samymi piłkami? Żarty? Trener podejmuje decyzje na swoją odpowiedzialność. Czy trafne okaże się niedługo. Dziewczyny śmielej w ataku oraz zagrywce i wygrywacie na luzie. Blok obijać, bez bloku lać ile sił. Jesteście lepsze i to widać gołym okiem. Potrzebujecie tylko wiary w siebie. Nie wstrzymywać ręki, grać normalnie ( jak na sparingu) i po sprawie!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    >"<(2012-03-13)
  • młoda dala czadu
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    wiernyy(2012-03-13)
  • Myślę że trener oszczędzał młode na 1/2 finał MP juniorek(grają w tym tygodniu). POWODZENIA
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-03-15)
Reklama