Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 18-12-2017, imieniny Bogusława, Gracjana
 
Rek

UWAGA!

Po trzech latach sypnęło medalami (boks)

Elbląg, Po trzech latach sypnęło medalami (boks) Marcin Śnitko, bokser KSW „Tygrys” Elbląg (fot. M).

Miniony, 2008 rok był najlepszy, jeśli chodzi o obfitość sportowych trofeów i satysfakcji, jakie tym wydarzeniom towarzyszyły - przyznaje Marcin Śnitko, pięściarz Klubu Sportów Walki „Tygrys” z Elbląga. - Chciałbym, żeby podobne wspomnienia przyniósł ten rozpoczęty rok, jeszcze ważniejszy w moim życiu, bo czeka mnie egzamin maturalny.

- Nie sposób na żywo wymienić wszystkich sportowych osiągnięć, jakie miałem w ubiegłym roku - mówi zawodnik. - Zacznę od tego, że pierwsze treningi w „Tygrysie” rozpocząłem przed trzema laty pod trenerską opieką Tomasza Chwoszcza i Hieronima Kozakiewicza i właściwie tym ludziom zawdzięczam to, co dotychczas w sporcie osiągnąłem. Oczywiście niezbędne było moje zaangażowanie, bo do sportowych osiągnięć konieczna jest systematyczna praca na treningach. Boksuję w wadze + 80 kg jeszcze w kategorii kadeta i w ubiegłym roku, startując na turniejach o różnorodnej randze, poznałem wszystkich liczących się obecnie w kraju pięściarzy w swoim wieku. Takim pierwszym przetarciem międzynarodowym były mistrzostwa Europy w bułgarskim Plovdiw. Niestety, odpadłem z turnieju przed jego decydującą o medalowych szansach fazą, ale zrozumiałem, że na takich zawodach trzeba dominować na ringu od pierwszego gongu. W kraju, w kwietniu zdobyłem złoty medal na turnieju „Srebrna Łódka” w Łodzi. W maju na Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży w Świdnicy wywalczyłem srebrny medal równoznaczny z wicemistrzostwem Polski w tej kategorii wiekowej. Oczywiście byłem powoływany na zgrupowania kadry narodowej, trenowałem w klubie i z kadrą. W sierpniu po obozie klubowym w Zakopanem wygrałem swoją kategorię wagową na międzynarodowym turnieju im. Józefa Kruży w Tczewie. W listopadzie z powodzeniem walczyłem w finałach Pucharu Polski w Rydzynie. Zdobyłem złoty medal po ciężkim pojedynku wygranym z Bartoszem Osowskim z Agro Kociewie Starogard Gdański w stosunku 2:1. Rok zakończyłem zwycięstwem 2 do remisu nad Sebastianem Jankowskim z Niedźwiedzia Kętrzyn podczas memoriału im. Jerzego Grzankowskiego w Elblągu. Chciałbym, żeby rozpoczęty rok przyniósł podobne sportowe wyniki, ale także zadowolenie ze zdanego egzaminu maturalnego w Zespole Szkół Ekonomicznych. Swoją przyszłość widzę w sporcie, a z życzeń, jakie otrzymałem podczas Sylwestra, najważniejsze to rok bez kontuzji w pełni zdrowia - podsumowuje Marcin Śnitko.

M
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • a co z pryczkiem tym bokserm on juz nie trenuje, mial tyle medali
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2009-01-07)
  • Marcin co sie z Toba stalo? Jakis taki blady, zmarnowany?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    fighter(2009-01-07)
  • Taa. mature ma, a co dopiero zaczał uczyć się w szkole srednije.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    qasdfghj,(2009-01-07)
  • W Tygrysie to oni robio średnie w jeden rok albo jakoś zaocznie!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Wacek(2009-01-07)
  • Wowka BRAWO Marcin! Chłopaka pierwszy raz widziałem na zawodach wiosną 2008,Walczył z dużo bardziej doświadczonym zawodnikiem i niełatwym. Lecz doping publiczności elbląskiej, ze Marcin walczył jak Lew. Oprócz zapału i pracowitości nie brakuje chłopakowi charakteru. Słowa jego „ … pod trenerską opieką Tomasza Chwoszcza i Hieronima Kozakiewicza i właściwie tym ludziom zawdzięczam to, co dotychczas w sporcie osiągnąłem” świadczą, ze dzięki tym ludziom i atmosferze w klubie chłopaki po prostu się przyjaźnią. Jest to prawdziwa męska przyjaźń, która przetrwa lata. Pozdrawiam Pana Prezesa i Pana Trenera. Może warto zorganizować zawody pomiędzy elbląskimi klubami?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Wowka(2009-01-07)
  • Marcin Śnitko jest młodym, zdolnym dobrze zapowidjącym się zawodnikiem, który świetnie potrafi pogodzić naukę z uprawianiem sportu. I niech was głowa o to nie boli że nie ma jeszcze matury, gdy przyjdzie czas to skończy szkołę średnią i zda( co najmniej) maturę, bo jest ambitnym młodym człowiekiem. Nie tak jak niektórzy prezesi co są tylko po przysposobieniu zawodowym.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2009-01-07)
  • Jestem przekonany, że chodzi Tobie o Prezesa KSW Tygrys Hieronima Kozakiewicza?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2009-01-13)
  • Pudło, chybiony strzał. Chodzi o tego, który obecnie jest na świeczniku, ale niebawem go zdmuchną. Dla dobra polskiego boksu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2009-01-13)
  • Ale fajnie, tego nieudacznika z TIGERA krew zalewa, w końcu kolor twarzy będzie mu pasował do jego czerwonych butów, ha, ha, ale beka !
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2009-01-14)
  • Waldek ty pało! Ty będziesz kibel sprzątał u Swojego prezeSUNIA do końca świata i jeden, nie dwa dni dłużej!!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2009-01-19)
Reklama