Środa 24-04-2019, imieniny Grzegorza, Horacego
 

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Początek kwietnia na wagę trzech punktów

 
Elbląg, Początek kwietnia na wagę trzech punktów
Olimpia wygrała z Górnikiem (fot. Michał Skroboszewki)

W ostatnich minutach pierwszej połowy meczu Olimpia Elbląg - Górnik Łęczna Michał Kuczałek pokonał bramkarza gości. Pod koniec drugiej połowy drugą bramkę strzelił Krzysztof Zaremba. Sympatycy żółto - biało - niebieskich doczekali się zwycięstwa swoich ulubieńców, a zespół Adama Noconia wciąż utrzymuje kontakt z drużynami walczącymi o utrzymanie w drugiej lidze. Olimpia Elbląg - Górnik Łęczna 2:0.  Zobacz więcej zdjęć.

Gra się do końca – mogliby po dzisiejszym (6 kwietnia) meczu z Górnikiem Łęczna, powiedzieć piłkarze Olimpii Elbląg. Żółto-biało-niebiescy bramki na wagę (jakże ważnych w kontekście sytuacji w tabeli) trzech punktów strzelali odpowiednio w 45. (Michał Kuczałek) i 90. (Krzysztof Zaremba) minucie spotkania.
     Zaczęło się od niewykorzystanej sytuacji, kiedy w 2. minucie po główce Tomasza Lewandowskiego piłka wylądowała na górnej siatce bramki Górnika. Olimpia w ostatnich meczach przyzwyczaiła już swoich kibiców do tego, że atakuje od pierwszych minut. Dotychczas jednak z tych ataków nic nie wychodziło. Żółto-biało-niebiescy prowadzili grę, zepchnęli gości do obrony i... nic z tego nie wynikało. Najlepszym podsumowaniem gry elblążan była sytuacja z 27. minuty. Damian Szuprytowski przebiegł przez pół boiska z piłką, wbiegł w pole karne i przed bramką podał do Michała Fidziukiewicza. Napastnik Olimpii stal zbyt głęboko, żeby dopaść do tej piłki. A mogło być 1:0.
     Kluczem do sukcesu były stałe fragmenty gry. Jeszcze w 41. minucie były bramkarz Concordii Adrian Kostrzewski (dziś broniący bramki Górnika) obronił strzał Damiana Szuprytowskiego z rzutu wolnego. Ale kilka minut później musiał wyjmować piłkę z bramki, po tym jak po dośrodkowaniu „Małego” Michał Kuczałek „zgubił” kryjącego go Macieja Orłowskiego i głową umieścił piłkę w bramce rywali.
     Po przerwie elblążanie dali się zepchnąć do obrony i szans na podwyższenie rezultatu szukali w kontratakach. Cichym bohaterem tego spotkania była defensywa Olimpii na czele z kapitanem Tomaszem Lewandowskim, która nie pozwoliła piłkarzom z Lubelszczyzny zdobyć wyrównującej bramki. Swoje szanse mieli m.in. Jakub Kowalski i Donatas Nakrosius.
     Z sytuacji ofensywnych Olimpii warto wspomnieć o tej z 69. minuty, kiedy to Krzysztof Zaremba na prawym skrzydle wypracował dogodną sytuację. Niestety jego dośrodkowanie do Michała Fidziukiewicza przerwał bramkarz Górnika. Kilkanaście minut później Adrian Kostrzewski „zdjął” piłkę z głowy Michała Fidziukiewicza, po raz kolejny ratując swój zespół od straty bramki.
     W 90. minucie bramkarz gości był już bezradny. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę w bramce Górnika umieścił Krzysztof Zaremba, dla którego było to pierwsze trafienie dla Olimpii.
     Dzisiejszy mecz rozpoczął kwietniowy maraton spotkań. Przez cały kwiecień żółto-biało-niebiescy będą grali systemem sobota – środa – sobota. Już w najbliższą środę do Elbląga przyjedzie Widzew Łódź, by rozegrać zaległe spotkanie z jesieni ubiegłego roku. Początek meczu o godz. 19.
     Olimpia wciąż jest w ogonie tabeli II ligi, ale zwycięstwo nad Górnikiem Łęczna poprawiło atmosferę zarówno w drużynie, jak i wśród sympatyków elbląskiej drużyny.
     
     Olimpia Elbląg – Górnik Łęczna 2:0 (1:0)
     Bramki: 1:0 – Kuczałek (45. min.), 2:0 – Zaremba (90 min.)
     
     Olimpia: Madejski – Jurek, Lewandowski, Wenger, Balewski, Zaremba, Nowicki, Kuczałek, Szuprytowski (82' Prytulak), Bojas, Fidziukiewicz (88' Demianiuk)
     
     Zobacz tabelę II ligi
     

     Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg
SM
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Polar z haftem
Naszywki
Naszywka GODŁO
Ręcznik z haftem