Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 02-12-2016, imieniny Pauliny, Piotra
 
Rek

UWAGA!

Pod kreską (piłka nożna)

Obie drużyny z naszego regionu występujące w IV lidze warmińsko-mazurskiej w trzeciej serii spotkań poniosły porażki. O ile z wyjazdową przegraną Polonii Pasłęk w Iławie z liderującym Jeziorakiem można było się liczyć, o tyle porażka Zatoki Braniewo na własnym boisku z Romintą Gołdap w stosunku 3:4 można potraktować w kategoriach przykrej niespodzianki.

Jak na ścięcie
     Spadkowicz z trzeciej ligi, a zarazem lider w obecnych rozgrywkach czwartej ligi, przed meczem z pasłęcką Polonią w dwóch meczach odniósł dwa zwycięstwa, strzelił 9 bramek i nie stracił żadnej. Po meczu z polonistami ten bilans jest jeszcze lepszy i wynosi odpowiednio 9 punktów, 11 strzelonych goli i 0 straconych. Zdecydowany faworyt sobotniej konfrontacji nie zachwycił, ale pewnie zdobył komplet punktów. Gospodarze mieli chyba w podświadomości najbliższy mecz na szczeblu centralnym Pucharu Polski z Zagłębiem Sosnowiec (wtorek 22 sierpnia) i mecz z Polonią chcieli wygrać „na stojąco”, jak najmniejszym nakładem sił. Takie a nie inne podejście miejscowych spowodowało, że przez początkowe minuty meczu z boiska wiało nudą, a gospodarze pierwszy celny strzał oddali dopiero w 32. min. Inna sprawa, że strzał ten od razu przyniósł gola Jeziorakowi, a skutecznością popisał się Nigeryjczyk Nwobi Chinedy. Po bramce zadowoleni z takiego obrotu sprawy „jeziorowcy” zwolnili grę, a Polonia nie miała pomysłu i armat na zmianę wyniku.
     Polonia najdogodniejszą sytuację do zdobycia bramki stworzyła w 66. min., ale Cezary Boros z 10 m nie potrafił pokonać Tomasza Staniszewskiego. Jedenaście minut po tej akcji więcej sprytu wykazał wychowanek Jezioraka Łukasz Suchocki i strzałem z około 16 m pokonał po raz drugi w tym dniu Adama Urbanowicza. Jeziorak w dalszym ciągu przewodzi stawce czwartoligowców, ale czuje na plecach oddech drugiego w tabeli OKS 1945 Olsztyn, który zgromadził tyle samo punktów i ustępuje iławianom jedynie bilansem bramkowym.
     
     Jeziorak Iława – Polonia Pasłęk 2:0 (1:0)
     1:0 - Nwobi Chinedy (32.), 2:0 - Suchocki (77.).
     Jeziorak: Staniszewski, Święcki, Ruczyński, Chukwuemeka, Szkamelski (Rzepa 90.), P. Kowalski (Drzystek 71.), Suchocki, Rzeźnikiewicz, Radziński, Nwobi Chinedy (Okwunwanne 67.), Wędrychowski.
     Polonia: Urbanowicz, Jaromiński, Wołczecki, Augustynowicz, Grygorowski, Augustyńczyk, Florek (Przystasz 79.), Płachecki, Andrusewicz (Borysiewicz 73.), Boros (Kaleta 82.), Licznerski.
     Żółte kartki: Szkamelski (Jeziorak) - Jaromiński, Wołczecki (Polonia).
     
     Bez happyendu
     Spotkanie Zatoki z Romintą obfitowało w bramki i było bardzo zacięte, szczególnie w pierwszej połowie, kiedy w przeciągu 22 minut padły cztery bramki. Scenariusz pierwszych sześciu trafień był niemalże identyczny - Rominta wychodziła na prowadzenie i bardzo szybko Zatoka wyrównywała stan meczu. Ta pogoń piłkarzy trenera Stanisława Fijarczyka przez całe spotkanie nie dała jednak oczekiwanego rezultatu w postaci zdobyczy punktowej, gdyż goście tuż przed końcem zapewnili sobie zwycięstwo, a gospodarzom zabrakło już czasu na wyrównanie i zdobycie choćby jednego oczka.
     Strzelanie rozpoczął gołdapianin Marcin Nowak już w 8. min. Zatoka wyrównała po czterech minutach, a niefortunnym strzelcem okazał się Orłowski z Rominty, który zaliczył gola samobójczego. To nie wpłynęło jednak deprymująco na piłkarzy z Gołdapi, którzy w 20. min. ponownie zaskoczyli braniewską defensywę, a piłkę do siatki skierował Kliniewski. Zatoka znów błyskawicznie, za sprawą Wolaka, odrobiła straty. Chwilę po zmianie stron trzeci raz w tym spotkaniu na prowadzenie wyszli goście - gol Michała Nowaka w 47. min. I ponownie bardzo szybko braniewianie wyrównali - 50. min., Komorowski. Ostatnie słowo należało jednak do przyjezdnych, którzy za sprawą Marcina Nowaka na pięć minut przed końcem zapewnili sobie komplet punktów.
     Zatoka po dobrym początku sezonu, gdy na inaugurację pokonała 3:2 Mrągowię Mrągowo, w dwóch ostatnich meczach poniosła porażki i z trzema punktami na koncie plasuje się na dziesiątej pozycji w tabeli. Kolejny mecz 23 sierpnia braniewscy piłkarze rozegrają również na własnym obiekcie, a rywalem będzie inny beniaminek czwartej ligi - Mamry Giżycko. Gdzie, jak nie w takich spotkaniach, piłkarze z Braniewa mają szukać punktów? By jednak odnosić zwycięstwa, od zaraz musi ulec poprawie gra formacji defensywnej zespołu z Braniewa. W meczu z Romintą ta formacja popełniła zdecydowanie zbyt dużo błędów, by można było myśleć o korzystnym wyniku.
     
     Zatoka Braniewo – Rominta Gołdap 3:4 (2:2)
     Zatoka: Mastalerz - Gruszka, Gawryś, Ciepliński, Urbański, Rutkowski, Jakimczuk (Szpigiel 61.), Siedlik, Kuczkowski (Sikorski 73.), Komorowski, Wolak (M. Sorkowicz 55.).
     Rominta: Kołowerzo - Orłowski, Kliniewski (Chmielewski 33.), Górski (Angielczyk 82.), Proniewicki, Brzozowski (Grzegorz Nowak 48.), Grygoruk, Mościński, Kołodziej (Prosowski 48.), Michał Nowak, Marcin Nowak.
     
     Wyniki 3. kolejki IV ligi: Zatoka Braniewo - Rominta Gołdap 3:4, Mamry Giżycko - MKS Szczytno 2:0, Zamek Kurzętnik - Mrągowia Mrągowo 2:0, Jeziorak Iława - Polonia Pasłęk 2:0, DKS Dobre Miasto - Sokół Ostróda 1:1, OKS 1945 Olsztyn - Granica Kętrzyn 3:0, Płomień Ełk - Huragan Morąg 2:2, Start Działdowo - Motor Lubawa 1:2.
     
     Zobacz tabele
     

BAR
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama