Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 10-12-2016, imieniny Bogdana, Julii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Podzielili się punktami (halówka I)

W meczu ma szczycie prowadzące w tabeli Mazurskie Meble zremisowały z wiceliderem Asenhajmerem 1:1. Po zwycięstwie 3:2 nad Przeciwlotnikiem czołówkę goni aspirujący do mistrzowskiego tytułu zespół Elwo.

Ozdobą siódmej kolejki był bez wątpienia pojedynek pomiędzy Asenhajmerem i Mazurskimi Meblami. Mecz na szczycie zakończył się podziałem punktów, dzięki czemu MM zachowały fotel lidera. Dwójkę prowadzących goni Elwo, które tym razem po zaciętej walce pokonało Przeciwlotnika 3:2. Dobrze zaprezentowały się natomiast zespoły z dolnej części tabeli. Zwycięstwa odniósł zarówno Kromet jak i 14.BUZL, a Victoria zremisowała z wyżej notowanym Alstomem 2:2.
     W ośmiu meczach zdobyto łącznie 25 bramek co daje średnią ponad trzy bramki na mecz. Sędziowie pokazali 22 żółte i 2 czerwone kartki.
     
     EC - REM 0:3 (0:1)
     0:1 - T. Studziński, 0:2 - T. Studziński, 0:3 - Stępień
     Zespół REM-u, który niezbyt dobrze rozpoczął tegoroczny sezon, teraz z meczu na mecz spisuje się znacznie lepiej. Tym razem pokonali 3:0 ekipę EC odnosząc trzecie z rzędu zwycięstwo. Tylko pierwsza połowa tego meczu była dość wyrównana, choć lekką przewagę mieli piłkarze REM. W 4 min. po strzale Tomasza Studzińskiego zespół ten wyszedł na prowadzenie. Na kolejne bramki trzeba było czekać aż do drugiej połowy. Najpierw po raz drugi na listę strzelców wpisał się Tomasz Studziński, a na minutę przed końcem wynik meczu ustalił Marek Stępień.
     
     Alstom - Victoria 2:2 (1:1)
     1:0 - Kania, 1:1 - Lech, 1:2 - Babiński 2:2 - Januszewski
     Niezwykle zacięty bój prowadziły ze sobą zespoły Alstomu i Victorii. Ci ostatni jak do tej pory nie zdobyli jeszcze punktu, dlatego też remis z wyżej notowanym Alstomem można uznać za niespodziankę. Jako pierwsi na prowadzenie wyszli piłkarze Alstomu po bramce Mariusza Kani. Radość Alstomu nie trwała jednak zbyt długo. Chwilę później Krzysztof Lech doprowadził do remisu 1:1. Losy meczu rozstrzygnęły się w ostatnich minutach meczu. Najpierw drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył zawodnik Alstomu Daniel Abucewicz i jego zespół przez trzy minuty musiał grać w osłabieniu. Wykorzystali to rywale i po strzale Karola Babińskiego wyszli na prowadzenie. Kiedy wydawało się, że mecz zakończy się wynikiem 2:1 dla Victorii, indywidualną akcję przeprowadził Łukasz Januszewski, minął dwóch zawodników rywali i strzałem z dość ostrego konta doprowadził do remisu 2:2.
     
     Asenhajmer - Mazurskie Meble 1:1 (1:1)
     1:0 - Ulaszek, 1:1 - Adrian Fedoruk
     W spotkaniu dwóch zespołów przodujących w tabeli padł wynik remisowy, który nie krzywdzi chyba żadnej z ekip. Obie drużyny miały po kilka dogodnych sytuacji bramkowych, ale zdołały wykorzystać tylko po jednej. Jako pierwsi na powadzenie wyszedł zespół Asenhajmera po golu Jacka Ulaszka. Zaledwie trzy minuty później do remisu doprowadził Adrian Fedoruk pokonując bramkarza rywali. W drugiej połowie oba zespoły miały jeszcze kilka dogodnych sytuacji, ale bramki już nie padły. Najlepszej sytuacji nie wykorzystał zawodnik Asenhajmera Stanisław Fijarczyk, po którego strzale piłka trafiła w poprzeczkę. Po tym meczu Mazurskie Meble nadal utrzymały prowadzenie w tabeli.
     
     Fachman/Concordia - Amatorzy 2:0 (1:0)
     1:0 - Klimkiewicz, 2:0 - Klimkiewicz
     Zespół Amatorów, który tydzień temu był sprawcą sporej niespodzianki pokonując Asenhajmera, tym razem nie dał rady Fachmanowi ulegając 0:2. Pogromcą Amatorów okazał się Piotr Klimkiewicz, zdobywca dwóch bramek dla Fachmana. Od początku meczu lekką przewagę osiągnęła ekipa Fachman, jednak ich akcje nie przynosiły bramek. Dopiero w 7 min. ładnym strzałem popisał się Klimkiewicz dając swojej drużynie prowadzenie. Ten sam zawodnik na pięć minut przed końcem ustalił wynik meczu na 2:0.
     
     Przeciwlotnik - Elwo 2:3 (1:1)
     0:1 - Tyburski, 1:1 - Ambrusiewicz, 1:2 - Józefowski, 2:2 - Kowalski, 2:3 - Józefowski
     Zespół Elwo po zwycięstwie nad Przeciwlotnikiem traci do prowadzących Mazurskich Mebli tylko dwa punkty, ale ma rozegrany jeden mecz mniej. Mimo zdobycia trzech punktów, wygrana piłkarzom Elwo, którzy aspirują do tytułu mistrzowskiego, nie przyszła wcale łatwo. Wprawdzie już w trzeciej minucie bramkę zdobył Piotr Tyburski, ale jeszcze w tej samej połowie Piotr Ambrusewicz doprowadził do wyrównania. W drugiej połowie Elwo znów prowadziło po bramce Jacka Józefowskiego, ale i tym razem nie cieszyli się z niego zbyt długo. Zaledwie dwie minuty później bramka Arkadiusza Kowalskiego sprawiła, że znów mieliśmy remis. Dopiero na trzy minuty przed końcem drugie trafienie Józefowskiego dało zwycięstwo i trzy punkty ekipie Elwo.
     
     Cleaner - Stokrotki 1:1 (0:1)
     0:1 - Kołecki, 1:1 - Woliński
     W meczu drużyn plasujących się w środkowej części tabeli padł remis, który jest sprawiedliwym wynikiem dla obu zespołów. W 7 min. pierwszej połowy Piotr Kołecki zaskoczył obrońców Cleanera dając prowadzenie swojej drużynie. W tej części gry Stokrotki miały jeszcze kilka sytuacji, jednak nie potrafili pokonać bramkarza rywali. Po zmianie stron coraz lepiej grający Cleaner doprowadził do remisu, a bramkę zdobył Paweł Woliński. Do końca meczu wynik nie uległ już zmianie.
     
     British School/EPEC - Kromet 0:2 (0:1)
     0:1 - Gilarski, 0:2 - Grzelak
     Pierwsze punkty zdobył w tym sezonie Kromet pokonując British School/EPEC 2:0. Zespół Krometu, który przed tym meczem plasował się na ostatniej pozycji, okazał się bardzo wymagającym rywalem dla ekipy British, a ich zwycięstwo było w pełni zasłużone. Pierwszą bramkę Kromet zdobył z rzutu karnego tuż przed przerwą, a jej autorem był Leszek Gilarski. W drugiej połowie ambitnie grający piłkarze Krometu coraz częściej zapędzali się pod bramkę rywali, co w końcu przyniosło pozytywny efekt. Na osiem minut przed końcem błąd obrońców British wykorzystał Robert Grzelak zmuszając po raz drugi do kapitulacji bramkarza rywali. Do końca meczu wynik nie uległ już zmianie dzięki czemu Kromet odniósł pierwsze zwycięstwo w tym sezonie.
     
     DRE - 14.BUZL 2:3 (2:1)
     1:0 - Górniak, 1:1 - Lubasiński, 2:1 - Grudziński, 2:2 - Wielgat, 2:3 - Boniecki
     Bardzo ciekawy i emocjonujący miał przebieg meczu pomiędzy obiema ekipami. Mimo że zespół DRE dwukrotnie wychodził na prowadzenie, to zwycięstwo przypadło ich rywalom. Początek meczu to wymian ciosów i bramka za bramkę. Najpierw na listę strzelców wpisał się Piotr Górniak i DRE objęło prowadzenie 1:0. Niespełna minutę później do remisu doprowadził Łukasz Lubasiński. Tuż przed przerwą znów na prowadzenie wyszło DRE tym razem po golu Tomasza Grudzińskiego. Druga połowa to znów wyrównana gra obu ekip, a akcje przenosiły się z jednej pod drugą bramkę. Więcej zimnej krwi zachowali jednak piłkarze 14.BUZL. Najpierw do remisu doprowadził Marcin Wielgat, a tuż przed ostatnim gwizdkiem bramkarza DRE pokonał Wojciech Boniecki, dając swojej drużynie pierwsze zwycięstwo w tym sezonie.
     
     Pauzowały: Służby Miejskie
     
     Klasyfikacja strzelców po 7. kolejkach:
     
     8 bramek:
     Adrian Fedoruk (MM), Jacek Józefowski (Elwo)
     
     7 bramek:
     Tomasz Wiercioch (Służby Miejskie), Paweł Jernat (MM)
     
     6 bramek:
     Tomasz Studziński (REM), Paweł Sinica i Robert Szymański (obaj Fachman/Concordia), Przemysław Żabiński (DRE), Maciej Borsukowicz (Alstom), Adam Boros (Asenhajmer), Marcin Wielgat (14.BUZL)
     
     5 bramek:
     Maciej Szechlicki (Cleaner), Jacek Ulaszek (Asenhajmer)
     
     4 bramki:
     Karol Babiński (Victoria), Mirosław Nagerski (REM), Adam Raczyński (Przeciwlotnik), Aleksander Olber (DRE), Mirosław Radomski (Elwo), Paweł Miller (EC), Michał Niesiobędzki (British School/EPEC).
     
     W następnej 8. kolejce, która rozegrana zostanie 10 stycznia (sobota) spotkają się: Stokrotki - British School/EPEC (godz. 15.00), Amatorzy - Cleaner (15.35), Mazurskie Meble - Fachman/Concordia (16.10), Victoria - Asenhajmer (16.45), Kromet - DRE (17.20), REM - Alstom (17.55), Elwo - EC (18.30), Służby Miejskie - Przeciwlotnik (19.05). Pauzuje: 14.BUZL.
     
     Zobacz tabele

MP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Mam prośbę PANIE PŁOSKI wróć!!!! Ja ma dość takiego sędziowania.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    fan kwiatków(2004-01-05)
  • ZNÓW DWÓCH SĘDZIÓW NA MECZU MM-ów, ALE DLACZEGO GRALI U ASENHAJMERA???
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    JAN go(2004-01-05)
  • Fanie kwiatków, bądźmy sprawiedliwi, tym razem remis i strata 2 punktów, to tylko nasza wina, aczkolwiek "Panie Płoski wróć" chyba też mi odpowiada.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    jedenastka(2004-01-05)
  • Winę za ,,przegrany'' mecz ALSTOMU(przyszli piłkarze ręczni Techtransu) dyrektor drużyny Sir Duńczyk powinien zrzucić na Batona. Snajper tej drużyny zamiast na macz poszedł do kawiarenki internetowej. Wiem z dobrych żrudeł, że uczynił to w akcie desperacji z powodu niepodłączenia internetu w domu przez znaną firmę telekomunikacyjną. Wreszcie doczekaliśmy się gry Małego Ołena. Swoje opływowe kształty zawdzięcza kontucji nabytej podczas libacji alkoholowej w restauracji Bałtycka. Zabrakło jego kąśliwych strzałów, ale to tylko dla tego , że zapomniał swoich sławnych somograjek zwanych BORSUKAMI. Uważam również, że sędzia przesadził dając drugą żółtą kartkę dla Abu, gość jest przyzwyczajony do twardej gry. Ostati okres przecież spędził na wyspach. Zenek piłka jest nie martw się może dla tego byłeś taki spięty. Pozdrowienia dla całej drużyny ALSTOM.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ażol(2004-01-06)
  • ale jaja KROMET sie rozbrykał códowne orzywienie gilarskiego i wszyscy ździwieni co sie dzieje KROMET strzelił gola euforia na sali ludzie krzyczą ZWIERZAKbroni jeden podrugim a pod koniec 2 bramka niewiarygodne chyba sie czegoś nałykali hi hi przed meczem mogli im zrobić testy
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kiri(2004-01-06)
  • Panowie sa tez inni sedziowie (nie ujmujac p.Płoskiemu) ktorzy potrafia sedziowac!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    PLATON(2004-01-06)
  • To nie sędziowie lecz regulamin/który zaakceptowaliśmy/ i jego interpretacja są chore .
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Osama Bin Laden(2004-01-06)
  • Zgadzam sięz OSAMĄ. Regulamin jest zły, ale niestety go przyjeliśmy. Przede wszystkim chodzi mi o wślizgi. Dla mnie jest to chore, każdy sędzia gwiżdze inaczej. P.s. najlepiej gwiżdze pan Płoski i mam nadzieję, że będzie sędziował więcej.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    fan kwiatków(2004-01-07)
  • Mim zdaniem należało by połączyć obydwie ligi i grać przez cały rok. Fajna zabawa (z trybun normalnie istny "Cyrk Zalewskich" bez obrazy dla państwa zalewskich.)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    JOJO(2004-01-07)
  • KROMET...KROMET...KROMET....moja prawie ulubiona drużyna pierwszej ligi....w końcu odniosła zasłużone zwycięstwo...można napisać śmiało iż te 2:0 wygrał JAN STATKIEWICZ z drużyną British School...wiecznie młody i uśmiechnięty pan Janek fruwał po bramce...bronił jak w transie...zamykał oczy i smaił się z nędznych strzałów napadziorów Britsch...mało tego...prezentowali oni tak niski poziom ,że nasz Jasiu poprosił przed meczem kolegów z drużyny żeby parę razy też spróbowali go zaskoczyć...a on stał ...bronił i się smiał...taki jest nasz Jan...na 40 strzałów celnych na bramkę ( wtym 34 od własnych kolegów) wszytskie obronił jednym, palcem u małej nogi...chylę czoła i chciałbym w przyszłości prezentować taki poziom jak nasz Jan Statkiewicz....ale drużyna ma jeszcze jednego świetnego zawodnika....to w jaki sposó Leszek Gilarski strzelił karnego na hali...nie byle komu ...(Jacek Sadowski to jest ktoś chociaż daleko mu do Janka)...za pewne będzie się śniło Jackowi do następnych rozgrywek...podszedł sobie stary fircyk z Krometu..zagwizdał...i puknął niczym nie zapomniany Antonin Panenka...to było coś aż zajknąłem z wrażenia..... Pozdrawiam wszystkich
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    hakan(2004-01-07)
  • Hakan -ja z nimi grajkowałem w Syrence gdy mieli po 30 lat to była ekipa,teraz gra ich dwóch,reszta już nie gra a szkoda to była by druga drużyna Oldboys w I lidze,zapewne by dużo namieszali -chwała im za tą postawe łącznie z Jackiem Sadowskim na czele ,który ma też swoje lata i dużo może w bramce zdziałać z którym apropo grałem w lidze do niedawna.Pozdrawiam i życze zdrowia.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Grający kolega(do dziś)(2004-01-07)
  • Hakan [...] temu kolesiowi po prostu zeszła piła z nogi i mu sie strzeliło.A co do Janko z krometu to miał więcej szczęścia niż rozumu.Niewspomnę o tym prowokatorze z krometu co bije łokciami po tważy i jeszcze bezczelnie przeprasza tłumacząc ,że nic sie nie stało.Teraz Britisch sie wzmocni i zobaczymy co zagra ze Stokrotkami.Ale pewnie nędze bo ciągle mieszając w składzie za wiele niemożna pograć.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ZEN(2004-01-08)
Reklama