Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 03-12-2016, imieniny Franciszka, Ksawerego
 
Rek

UWAGA!

Pojadą na olimpiadę (siatkówka plażowa)

Rozmowa z Andrzejem Jewniewiczem, trenerem siatkarek MKS Truso Elbląg.

Pańskie dwie zawodniczki - 17-letnia Paulina Pfeiffer i o trzy lata młodsza Joanna Wołosz - zakwalifikowały się na Ogólnopolską Olimpiadę Młodzieży w siatkówce plażowej. Żeby jednak tam zagrać, musiały przejść przez trudne eliminacje. Jak one przebiegały?
     W tym roku od razu po zakończeniu finału Mistrzostw Polski młodziczek w Tychach (siatkówka halowa) zaczęliśmy przygotowywać się do siatkówki plażowej. Trenowaliśmy przez półtora tygodnia na naszym basenie miejskim, po czym udaliśmy się do Iławy na turniej wojewódzki. Wystawiłem tam aż sześć par, a nowością było połączenie Pauliny Pfeiffer z o trzy lata młodszą Joanna Wołosz. Jak się później okazało było to bardzo trafna decyzja, bo właśnie ta para jako jedyna zdołała zakwalifikować się do półfinału Mistrzostw Polski. Szkoda mi natomiast Kasi Maj i Agaty Kuriaty, które były bardzo blisko awansu, jednak nie wytrzymały kondycyjnie i w decydującym meczu musiały uznać wyższość rywalek. Dla moich siatkarek był to trzeci mecz z rzędu, dlatego też miały prawo czuć zmęczenie. Mimo że nie zdołały się zakwalifikować do dalszych gier, jestem bardzo zadowolony z ich występu. Ogólnie podsumowując mogę stwierdzić, że poziom rozgrywek wojewódzkich była naprawdę wysoki. Byłem zaskoczony i przyznam, że aż miło było patrzeć, jak nasze siatkarki zaciekle rywalizują np. ze swoimi koleżankami z Iławy.
     
     Później przyszedł czas na półfinał w Warszawie, w którym elblążanki spisały się wręcz rewelacyjnie.
     Były to bardzo ciężkie zawody pod względem fizycznym. Brało w nim udział dziesięć par i graliśmy na dwóch boiskach systemem "brazylijskim". Cała impreza trwała bez przerwy osiem i pół godziny więc proszę wyobrazić sobie, jak mocno zmęczone musiały być siatkarki. W Warszawie moje podopieczne rozegrały aż pięć spotkań, cztery wygrały i jedno niestety przegrały. Mnie natomiast bardzo cieszy, że dziewczyny ograły: Wołomin, Białystok, Lublin, a w półfinale pokonały zespół z Iławy. Najbardziej jestem zadowolony z pokonania siatkarek z Iławy. Był to pewnego rodzaju rewanż za eliminacje wojewódzkie, gdzie wówczas to my przegraliśmy. Tym razem po bardzo wyrównanym meczu dziewczyny pokonały rywalki 2:1 i było to pierwsze nasze zwycięstwo nad siatkarkami z Iławy. Na finał niestety moim podopiecznym nie starczyło już siły i przegrały z MOS Wola 0:2. Mimo tego jestem bardzo zadowolony z postawy dziewcząt, bo ani Paulina ani Asia nie maja zbyt dobrych warunków fizycznych, a jednak potrafiły wygrywać ze znacznie silniejszymi i wyższymi rywalkami. Zajęły drugie miejsce, bo zagrały mądrze taktycznie i potrafiły wykorzystać wszystkie swoje atuty. Awans do szesnastki najlepszych par w Polsce i sam występ na Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży jest na pewno dla obu dziewczyn wielkim sukcesem. Tym bardziej, że my siatkówki plażowej nie stawiamy jako główny cel. Dla tych dziewcząt jest to uzupełnienie treningu halowego, dlatego też osiągnięty wynik cieszy podwójnie.
     
     W dniach 20-22 lipca w Nowej Soli odbędzie się turniej finałowy. Z kim będą musiały zmierzyć się nasze siatkarki?
     W Nowej Soli startowało będzie szesnaście par, jednak z kim przyjdzie nam rywalizować, tego jeszcze nie wiemy. Półfinały rozegrane zostały zaledwie kilka dni temu, dlatego też nie wszystkie wyniki zdołały spłynąć do Polskiego Związki Piłki Siatkowej. Dopiero po otrzymaniu wyników wszystkich półfinałów PZPS ogłosi skład zespołów, które zagrają na olimpiadzie. Myślę, że najwcześniej dowiemy się tego w przyszłym tygodniu.
     
     Na co liczy Pan podczas olimpiady w Nowej Soli?
     Osobiście będę chciał, aby moje zawodniczki zrobiły jak najlepszy wynik, jednak liczę się z tym, że Asia jest o trzy lata młodsza i pary, które tam będą startowały, będą silniejsze fizycznie i bardziej doświadczone. Uważam, że sam udział w tym roku w finale to już jest duże osiągnięcie i zaszczyt. Jeśli uda się coś więcej ugrać niż miejsca 13-16 to będę uważał to za sukces. Gdyby jednak udało się przejść dalej i awansować np. do pierwszej ósemki, uznałbym to za naprawdę wielki wynik. Tu musimy liczyć się z tym, że Asia po raz pierwszy startuje w plażówce i nie ma jeszcze żadnego doświadczenia.
     
     Jak będą przebiegały przygotowania do finału?
     W tej chwili kończymy treningi na hali i obie zawodniczki będą miały wolne do 12 lipca. Później przez półtora tygodnia przygotowywać się będziemy już bezpośrednio do olimpiady. Trenować będziemy na basenie miejskim i w tym miejscu chciałbym złożyć wielki ukłon w kierunku kierownictwa basenu i ludzi którzy tam pracują. Dzięki ich pomocy mogliśmy przygotowywać się do obu rozegranych już turniejów oraz będziemy mogli nadal spokojnie trenować i przygotowywać się do olimpiady. Podczas treningów zawsze mieliśmy wszystko przygotowane na czas i we właściwy sposób.

MP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • A mnie uczyli, że pojechać to można, ale na Igrzyska Olimpijskie a nie na Olimpiadę, bo olimpiada to jest czteroletni okres między Igrzyskami. Już tak nie uczą?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    się pytam(2004-06-29)
  • O sorry, nie na temat napisałem... Ale z tą Olimpiadą Młodzieży to też źle wymyślili....
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    się pytam(2004-06-29)
Reklama