Czwartek 13-12-2018, imieniny Łucji, Otylii
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Pokazać moc w Elblągu

 
Elbląg, Pokazać moc w Elblągu fot. Anna Dembińska
Rek

Po porażce w Szczecinie w meczu Pucharu Polski, piłkarki Kram Startu są żądne rewanżu. - Jest w nas bardzo dużo sportowej złości, którą chcemy przełożyć na wynik niedzielnego spotkania - powiedziała Aleksandra Jędrzejczyk. Początek meczu w HSW przy al. Grunwaldzkiej o godz. 19.

W krótkim odstępie czasu, elbląskie piłkarki trzykrotnie będą rywalizować z Pogonią. Pierwsza potyczka odbyła się w minioną środę w Szczecinie i niestety nie poszła ona po myśli naszej drużyny. Zespół Andrzeja Niewrzawy przegrał mecz Pucharu Polski 21:27, a 18 kwietnia spróbuje odrobić straty i awansować do finału. Zanim jednak to nastąpi zespoły będą rywalizować o ligowe punkty. Szczecinianki na pewno przyjadą do Elbląga mocno podbudowane wygraną u siebie, jednak piłkarki Startu już dwukrotnie w tym sezonie udowodniły, że Portowe im nie straszne i przed własną publicznością będą chciały po raz kolejny odprawić rywalki bez punktów. Aleksandra Stokłosa, która nie mogła pojechać do Szczecina jest pewna, że jej drużyna wygra niedzielny mecz. - Trójmecz ze Szczecinem rozpoczęłyśmy lekkim falstartem. Na szczęście nie był to mecz ligowy, a pucharowy. Mamy sześć bramek straty, ale grając u siebie, przed własną publicznością i patrząc co nieraz potrafimy wyczyniać na boisku, to dla Szczecina nie jest żadna zaliczka. Mogłyśmy się postarać, żeby była trochę mniejsza, ale się nie udało. Z naszej strony był to słabszy mecz, ale teraz gramy ligę i będą to zupełnie inne zawody. Wiemy o co gramy, sytuacja w czołówce jest napięta, Koszalin nam siedzi na plecach i na pewno będzie to zupełnie inny mecz. To, że przed rundą mistrzowską Szczecin był na szóstej pozycji, wcale nic nie znaczy. Jest to zespół szalenie groźny, który pod wodzą nowej trenerki rozwija żagle. Są tam młode dziewczyny, które złapały przez ten sezon doświadczenie boiskowe i ciągną grę. W poprzednim meczu szczecinianki postawiły mocną obronę, ale my też tak potrafimy zagrać. Może w ostatnim meczu nie do końca nam to nie wyszło, ale w niedzielę postawimy równie twarde warunki. Nie cofamy nogi ani w obronie ani w ataku. Chcemy zapomnieć o poprzednim spotkaniu, w niedzielę będzie zupełnie nowe rozdanie - podsumowała obrotowa EKS.
     Szczecinianki mają już jedynie matematycznie szanse na medal mistrzostw Polski, dlatego też pojedynek pucharowy był dla nich tak istotny. Piłkarki Pogoni mają obecnie czterdzieści jeden punktów, a zawodniczki Startu pięćdziesiąt cztery. Elblążankom mocno po piętach depcze Energa AZS Koszalin, która ma tylko oczko mniej. Aleksandra Jędrzejczyk, podobnie jak jej imienniczka uważa, że jej drużyna zrewanżuje się szczeciniankom za poprzedni mecz. - Z pewnością każda z nas, po ostatnim meczu z Pogonią, czuje rozgoryczenie bo na pewno nikt nie chciał by ten mecz wyglądał jak wyglądał. Do kolejnego pojedynku podejdziemy niezwykle zmotywowane i żądne wygranej. Jest w nas bardzo dużo sportowej złości, którą chcemy przełożyć na wynik niedzielnego spotkania. Wiemy, że gramy przed własną publicznością, czujemy się mocne w Elblągu i nie oddamy nawet centymetra parkietu drużynie ze Szczecina - powiedziała skrzydłowa.
     W grupie mistrzowskiej odbył się już jeden mecz 26. kolejki pomiędzy GTPR a Zagłębiem, który w regulaminowym czasie gry zakończył się remisem, a w rzutach karnych lepsze były gdynianki. Tabela na chwilę obecną przedstawia się następująco:
     1. MKS Perła Lublin, 70 pkt.
     2. Metraco Zagłębie Lubin 60 pkt.
     3. Kram Start Elbląg 54 pkt.
     4. Energa AZS Koszalin 53 pkt.
     5. GTPR Gdynia 48 pkt.
     6. SPR Pogoń Szczecin 41 pkt.
     Piłkarki Andrzeja Niewrzawy liczą na wsparcie z trybun. Początek niedzielnego (15 kwietnia) meczu w Hali Sportowo-Widowiskowej przy al. Grunwaldzkiej o godz. 19.
     

     Patronem medialnym Kram Startu jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.p
Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kalendarz Książkowy z Grawerem
Pieczątki Firmowe
Kalendarz Książkowy z Grawerem
Żarówki LED