Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 21-11-2017, imieniny Janusza, Konrada
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

W drogę W drogę

Polacy wygrali pierwszy mecz Mistrzostw Europy

 
Elbląg, Polacy wygrali pierwszy mecz Mistrzostw Europy Polacy wygrali z Azerbejdżanem 3:0 (fot. Anna Dembińska)
Rek

Dziś (16 września) w hali CSB miało miejsce uroczyste otwarcie Mistrzostw Europy w siatkówce na siedząco kobiet i mężczyzn. W zawodach startują aż 22 zespoły. Polskę będzie reprezentować zarówno męska, jak i żeńska drużyna. Zobacz fotoreportaż.

Niespełna przez tydzień 13 zespołów męskich oraz 9 kobiecych będzie walczyło o miano mistrza Europy. W elbląskiej imprezie biorą udział reprezentacje: Ukrainy, Słowenii, Niemiec, Chorwacji, Holandii, Rosji, Węgier, Finlandii, Bośni i Hercegowiny, Serbii, Litwy, Łotwy, Azerbejdżanu, Wielkiej Brytanii oraz Polski. - Bardzo mi miło, że mogę w imieniu organizatorów miasta i mieszkańców rozpocząć ten turniej - powiedział podczas otwarcia mistrzostw prezydent Elbląga Jerzy Wilk. - Już po raz drugi w Elblągu są organizowane Mistrzostwa Europy w siatkówce na siedząco. To, że powierzono nam organizację tak prestiżowej imprezy po raz kolejny dowodzi, że jesteśmy partnerem godnym zaufania i stajemy na wysokości zadania. Miesiące przygotowań do tych zawodów to przede wszystkim ogromna praca ze strony Integracyjnego Klubu Sportowego "Atak" i grona osób, które bezinteresownie klubowi pomagały. W przyszłym roku czekają nas Mistrzostwa Świata w siatkówce na siedząco. To jedyny taki przypadek, aby w jednym mieście rok po roku były organizowane zawody rangi międzynarodowej. To ogromny prestiż dla Elbląga i promocja miasta, ale też duże wyzwanie któremu, jesteśmy pewni, że sprostamy - podsumował prezydent.
     - Mamy na tych mistrzostwach 13 reprezentacji męskich i dziewięć żeńskich - wskazywał Toralv Thorkildsen, prezes Europejskiego Komitetu Siatkówki Osób Niepełnosprawnych - To największa jak do tej pory ilość drużyn, jaka była na jakichkolwiek Mistrzostwach Europy. Każdy przyjazd do Elbląga jest dla nas wyjątkowy. Byliśmy tu nie raz, ale mamy ku temu ważne powody. To wy drodzy kibice. Jesteście tak oddani siatkówce, że docenicie nasze starania oraz zawodników.
     
     Po oficjalnym otwarciu imprezy nastąpił pierwszy mecz, w którym zmierzyły się męskie reprezentacje Polski i Azerbejdżanu. Polacy od początku dominowali w tym spotkaniu i szybko wyszli na prowadzenie. Drużyna prowadzona przez Bożydara Abadżijewa była lepsza od gości w każdym elemencie gry. Punkty zdobywali seriami, często dzięki skutecznym atakom po bloku. Dużym atutem naszej reprezentacji były również zagrywki, z których odbiorem goście mieli niemałe problemy. Pierwszy set zakończył się wysokim zwycięstwem Polaków 25:10.
     Początek drugiej partii był już zdecydowanie bardziej wyrównany. Po kilku dobrych akcjach prowadzenie objęli rywale. Jednak gdy na zagrywce pojawił się Tomasz Głąb gra gospodarzy wróciła na właściwe tory i na tablicy wyników kilkukrotnie widniał remis. W dalszej części spotkania Polacy zdobywali punkty seriami. Zawodnicy z Azerbejdżanu popełniali mnóstwo błędów, dzięki czemu przewaga naszej reprezentacji rosła i na drugiej przerwie technicznej wynosiła już siedem punktów (16:9). Polacy grali zdecydowanie lepiej od swoich rywali i wygrali drugiego seta 25:17. Początek trzeciej partii, podobnie jak drugiej, był wyrównany. Tablica wyników aż sześciokrotnie wskazywała remis. Od stanu 8:8 do głosu ponownie doszli gospodarze. Polacy ustawiali szczelne bloki, do tego praktycznie nie mylili się w ataku. Przy stanie 19:12 na zagrywce pojawił się Marcin Musielak i dzięki rewelacyjnej grze Polaków pozostał tam aż do ostatniego punktu. Reprezentacja Polski wygrała 25:12 i cały mecz 3:0.
     
     Michał Wypych (kapitan reprezentacji Polski) - Bardzo czekaliśmy na ten mecz otwarcia. Oczywiście był stres, bo to u nas są rozgrywane Mistrzostwa Europy. Byliśmy dobrze przygotowani na ten pierwszy mecz, na kolejne również jesteśmy. Mam nadzieję, że pokazaliśmy kibicom, że polska siatkówka może wygrywać. Sam trenuje piłkę siatkową na siedzącą od czternastu lat. Gram w klubie UKS Poznań, a kapitanem reprezentacji jestem od roku.
     
     Polska - Azerbejdżan 3:0 (25:10, 25:17, 25:12)
     Polska: Wydera (L), Głąb, Delmaczyński, Tośko, Wypych (K), Labocha, Małecki, Musielak, Siciński, Stando.
     
     Gdy o pierwsze zwycięstwo walczyła męską kadra, na innym boisku nasza kobieca reprezentacja podejmowała Węgierki. Początek spotkania był wyrównany, a Polkom dwukrotnie udało się wyjść na prowadzenie. Po jednej z zepsutych zagrywek przez naszą kadrowiczkę gra się posypała. Podopieczne Romana Piety miały problem z odbiorem piłki i często atakowały w siatkę, przez co na druga przerwę techniczną schodziły przegrywając 5:16. Po wznowieniu gry niemoc naszej reprezentacji przełamała Danuta Bujok. Polki walczyły ambitnie, starały się gonić wynik, jednak przewaga Węgierek była zbyt duża, by udało się coś w tym secie ugrać. Pierwsza partia zakończyła się wynikiem 25:16 dla gości. Początek drugiej odsłony pokazał zupełnie inne oblicze naszej kadry. Z bardzo dobrej strony pokazała się nasza kapitan Ewa Warelis, która popisała się kilkoma asami serwisowymi. Rywalki jakby przestraszyły się i zaczęły popełniać błędy w ataku i odbiorze, dzięki czemu Polski prowadziły 15:6. Chwilę później sytuacja się odwróciła i to Węgierki zaczęły zdobywając punkty seriami, aż doprowadziły do wyrównania po 19. Końcówka należała do gości i nawet kilka asów zdobytych przez Joannę Świderską nie pozwoliły naszym siatkarkom wygrać seta. Druga partia zakończyła się wynikiem 25:22. Trzeci i zarazem ostatni set był fatalny w wykonaniu naszej kadry. Węgierki dominowały na siatce, nawet na chwilę nie pozwoliły Polkom na przejęcie inicjatywy i na pierwszą przerwę techniczną schodziły prowadząc 8:2. Po wznowieniu gry nasze kadrowiczki zdobywały pojedyncze punkty, ale miały ogromne problemy z przyjęciem zagrywki. Węgierki wykorzystały niemoc podopiecznych Romana Piety i szybko zakończyły seta wygrywając 25:10.
     
     Roman Pieta (trener reprezentacji Polski) – Po czterech latach wróciliśmy na Mistrzostwa Europy. Przez te lata zawodniczki nie były należycie przygotowywane. W tym roku udało się nam zdobyć fundusze, dzięki którym dziewczyny w końcu mogły zaistnieć na sierpniowym obozie w Elblągu. Pojechaliśmy na pierwszy turniej międzynarodowy na Węgry i właśnie z tą drużyną graliśmy. Wtedy poszło nam zdecydowanie lepiej, mimo że przegraliśmy 1:3. Dziś mieliśmy szansę w drugim secie. Największy problem mamy z odbiorem zagrywki i poruszaniem się po boisku z tyłu. Myślę, że poprawimy to w kolejnych spotkaniach. Musimy jednak jeszcze dużo czasu poświecić na przygotowania. Prawdopodobnie na Mistrzostwach Świata wypadniemy lepiej. Musimy grać jednym składem, nie mamy szansy na zmianę i na tych mistrzostwach będziemy grać jedną szóstką.
     
     Polska - Węgry 0:3 (16:25, 22:25, 10:25)
     Polska: Warelis (K), Wasiewska, Głowińska, Świderska, Kornobys, Bujok, Kałużyńska.

 


     Wyniki wszystkich poniedziałkowych meczów:
(M) Polska – Azarbejdżan 3:0
(K) Rosja – Finlandia 3:0
(K) Węgry – Polska 3:0
(K) Słowenia – Niemcy 3:0
(M) Bośnia i Hercegowina - Chorwacja 3:0
(M) Ukraina – Łotwa 3:0
(K) Ukraina – Chorwacja 3:0
(M) Rosja – Wlk. Brytania 3:0
(M) Holandia – Węgry 3:1
(K) Holandia – Rosja 1:3
(K) Finlandia – Węgry 3:0
     
     Terminarz jutrzejszych spotkań:
(K) 10.00 Węgry – Holandia (boisko 1)
(K) 10.30 Polska – Finlandia (boisko 2)
(K) 11.00 Chorwacja – Niemcy (boisko 3)
(K) 12.00 Ukraina – Słowenia (boisko 1)
(M) 12.30 Chorwacja – Serbia (boisko 2)
(M) 13.30 Łotwa – Węgry (boisko 3)
(M) 15.30 Azerbejdżan – Niemcy (boisko 1)
(M) 16.00 Wielka Brytania – Litwa (boisko 2)
(M) 16.30 Ukraina – Holandia (boisko 3)
(K) 17.30 Rosja – Węgry (boisko 1)
(K) 18.00 Holandia – Polska (boisko 2)
     
     Wstęp wolny

Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama