Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 24-09-2017, imieniny Gerarda, Teodora
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Konie i fury Konie i fury

Popłynęli!

 
Elbląg, Popłynęli! (fot. Anna Dembińska)
Rek

Od godz. 14.30 na elbląskiej pływalni trwa 24-godzinna sztafeta pływacka. – Przewidujemy, że popłynie ponad dwieście osób - mówi organizator Marcin Trudnowski z Grupy Wodnej. Oznacza to pobicie ubiegłorocznego rekordu frekwencji. Startują zarówno amatorzy jak i zawodowcy. Nieważny jest styl i czas, liczą się pokonane wspólnie kilometry i uczestnictwo. Zobacz zdjęcia.

Przekrój wiekowy uczestników jest ogromny. Najstarsza uczestniczka ma 77 lat. - Jeżeli wszystko dobrze się ułoży, w niedzielę na moich plecach popłynie moja dwuletnia córka – zdradza Marcin Trudnowski.
     Zapisali się uczestnicy indywidualni, swoje reprezentacje wystawiły elbląskie szkoły, uczelnie, kluby i firmy. Wśród stylów dominuje kraul. Ale zdarzaja się też dystanse przepłynięte żabką lub motylkiem. Każdy z uczestników deklaruje, jak długo chce płynąć: pięć, dziesięć, piętnaście lub dwadzieścia minut. A sędzia liczy dystans, jaki pływak przepłynął. Dotychczasowy rekord z 2013 roku to 73 km. To mniej więcej tak, jakby uczestnicy dopłynęli do Sopotu. - Liczę na to, że kiedyś dopłyniemy do Olsztyna – marzy Marcin Trudnowski.
     W razie gdyby ktoś przeliczył się z siłami i chciał zrezygnować wcześniej, na basenie czuwa dyżurny pływak, aby nic sztafety nie przerwało. Mimo że przyjmowanie zapisów do tej imprezy zakończono w piątek, każdy kto przyjdzie na basen będzie mógł wziąć udział w biciu rekordu.
     Pływaków dopingują rodziny i znajomi. Czy dotychczasowy rekord zostanie pobity? Przekonamy się w niedzielę o godz. 14.30.
     


     Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym sztafety

Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Reklama