Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 05-12-2016, imieniny Sabiny, Krystyny
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Remont Lidla ul.Ogólna Remont Lidla ul.Ogólna

Porażka na pożegnanie (piłka ręczna)

Elbląg, Porażka  na pożegnanie (piłka ręczna) Start Elbląg zakończył sezon na siódmym miejscu w tabeli

W ostatnim meczu w tym sezonie piłkarki ręczne Startu Elbląg przegrały we własnej hali z Łącznościowcem Szczecin 27:28 (11:12). Mimo porażki to elblążanki zajęły ostatecznie siódme miejsce w tabeli.

Przed tym spotkaniem Start miał sześciobramkową zaliczkę z pierwszego pojedynku, jednak nie mógł być pewny siódmej lokaty. Młody i ambitny zespół ze Szczecina, przy słabszej tego dnia dyspozycji elblążanek, stać było na odrobienie zaległości z pierwszego mecze. Okazało się jednak, że ani Start nie miał aż tak słabego dnia, by przegrać różnicą większą niż sześć oczek, ani szczecinianki nie były tego dnia aż tak mocne.
     Spotkanie rozpoczęło się po myśli elblążanek. Po dwóch udanych interwencjach naszej bramkarki Natalii Charłamowej oraz trzech z rzędu bramkach zdobytych przez skrzydłową Kingę Polenz, Start wyszedł na prowadzenie 3:0. Wydawało się, że elblążanki pójdą za ciosem, a ich przewaga będzie rosła z minuty na minutę. Niestety wystarczyły trzy minuty, by szczecinianki po bramkach Piontke, Naumenko oraz Sawickiej doprowadziły do remisu 3:3.
     Chwilę później przyjezdne mogły pierwszy raz w tym spotkaniu wyjść na prowadzenie, ale Karolina Ziajka pewnie obroniła rzut karny wykonywany przez szczecinianki. W jednej z kolejnych akcji urazu doznała nasza najlepsza strzelczyni Elżbieta Olszewska, która w asyście lekarza i masażysty zmuszona była opuścić parkiet. Przyjezdne szybko wykorzystały brak "super Eli", przeszły do ataku i w efekcie w 19 min. prowadziły 9:6. W 20 min. po kilkuminutowych zabiegach na parkiet powróciła Olszewska, co od razu odobiło się na grze naszego zespołu. Cztery bramki z rzędu naszej najlepszej snajperki sprawiły, że Start ponownie w tym spotkaniu wyszedł na prowadzenie. Niestety w 27 min. przy stanie 10:10 w jednej z akcji Olszewska została sfaulowana i w rewanżu chciała kopnąć rywalkę, za co zobaczyła czerwona kartkę. Szczecinianki wykorzystały grę w przewadze i na przerwę schodziły wygrywając jedną bramką 12:11.
     Pierwsze minuty drugiej odsłony to wyrównana gra obu zespołów. Przyjezdne za sprawą Całużyńskiej wyszły na dwubramkowe prowadzenie, ale za moment straty do jednej bramki zmniejszyła Kinga Polenz. Różnica 1-2 bramek na korzyść Łącznościowca utrzymała się aż do 40 min. kiedy to elblążanki straciły swoją kolejną rozgrywającą. Tym razem uraz kolana odnowił się Urszuli Lipskiej, która nie powróciła już na parkiet. Brak Lipskiej, Olszewskiej oraz wcześniej kontuzjowane Błaszkowskiej sprawił, że trener Startu Zdzisław Czoska nie miał już praktycznie pola manewru jeśli chodzi o zmiany.
     Mimo osłabienia elblążanki nie poddawały się i w 43 min przegrywały jedynie 19:20. Od tego momentu nastąpił nieoczekiwany zryw elblążanek. Cztery bramki z rzędu zdobyła Monika Pełka, jedną dorzuciła Kinga Polenz i w 48 min. Start prowadził 24:20. Warto dodać, że dobrze w tym czasie w naszej bramce spisywała się Izabela Zwiewka, która popisała się kilkoma udanymi interwencjami. I kiedy wydawało się, że nasze szczypiornistki kontrolują już sytuację na boisku, znów nastąpił przestój, który kosztował elblążanki utratę prowadzenia. Przez ostatnie siedem minut trwała walka bramka za bramkę, a na tablicy co chwilę pojawiał się remis. Na niespełna 30 sekund przed końcem przy stanie 27:27 przy piłce były elblążanki. Niestety z rzutem pośpieszyła się Alesja Migdaliova, na dodatek był to rzut niecelny, rywalki przeprowadziły szybką kontrę, którą na zwycięską bramkę zamieniła Monika Andrzejewska. Tym samym Start po raz trzeci w tym sezonie przegrał z Łącznościowcem, ale dzięki znacznie wyższej wygranej tydzień temu w Szczecinie, to elblążanki na finiszu ligi uplasowały się na siódmym miejscu. Teraz nasze piłkarki czekają jeszcze rozgrywki w pucharze Polski. które rozegrane zostaną w Elblągu w dniach 20-21 maja.
     Mistrzem Polski po raz dziesiąty został SPR Lublin, który już tydzień temu w finale pokonał Natę Gdańsk. W walce o brązowy medal lepsze okazały się piłkarki Jelfy Jelenia Góra, które w niedzielę, w trzecim decydującym meczu pokonały Zagłębie Lubin 31:29. Piąta lokata przypadła Zgodzie Ruda Śląska. Zespół ten okazał się lepszy w dwumeczu z Sośnicą Gliwice. W tym sezonie z ligą żegnają się dwa zespoły: Gościbia Sułkowice, która już wcześniej wycofała się z rozgrywek, oraz Pogoń Żory, która w decydującym meczu przegrała z Piotrcovią Piotrków Trybunalski 23:28.
     
     Start Elbląg - Łącznościowiec Szczecin 27:28 (11:12)
     Start: Charłamowa, Ziajka, Zwiewka - Dolegało, Lipska 2, Stelina, Pełka 6, Giejda, Koniuszaniec 1, Polenz 8, Szklarczuk 1, Korowacka 2, Olszewska 2, Migdaliowa 5.
     Łącznościowiec: Szywierska, Kociuba - Całużyńska 6, Andrzejewska 4, Stanisławek 5, Zaniewska, Rogucka, Szot 2, Piontke 3, Brzozowska 1, Naumienko 5, Stefaniuk, Sawicka 2.

MP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama