Sobota 15-12-2018, imieniny Waleriana, Celiny
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Porażka na własne życzenie

 
Elbląg, Porażka na własne życzenie fot. nadesłana
Rek

Mecz Olimpii Elbląg rocznik 2003 występującej w CLJ U-15 z GKS Bełchatów potwierdził dwie rzeczy. Olimpia kolejny raz płaci frycowe za grę w CLJ i piłka nożna jest grą nieprzewidywalną.

Od początku stroną dominującą i wywierającą presję na przeciwniku byli zawodnicy z Olimpii Elbląg. Stwarzali groźne sytuacje bramkowe grając bardzo ofensywnie na połowie przeciwnika. Wyglądało to tak, jakby przyjezdni byli beniaminkiem i uczyli się grania w najwyższej lidze rozgrywkowej juniorów. Na dodatek od 12 minuty czerwoną kartkę dostaje bramkarz przyjezdnych faulując napastnika z Elbląga. Konsekwencją dobrej gry jest zdobyta bramka na 1:0 przez Jakuba Braneckiego, który wykorzystał świetne podanie prostopadłe od Piotrka Plucińskiego. W tym momencie wyglądało to tak, jakby kwestią czasu były kolejne bramki dla zespołu Olimpii Elbląga. Nic bardziej mylnego. Mając przeciwnika na przysłowiowych łopatkach żółto-biało-niebiescy wdali się w niepotrzebną „bitkę” z przeciwnikiem grali długie piłki i na alibi. Tak jakby ciążyła na nich presja wyniku i utrzymania go za wszelką cenę, gdzie jeszcze nie jest to najważniejsze.
     Olimpia nie potrafiła robić rzeczy, które do tej pory były ich najmocniejszą stroną czyli utrzymać się przy piłce. Do tego elblążanie stracili bramkę, w której bramkarz Olimpii mając prostą piłką do złapania wypuścił ją z rąk i przeciwnik strzelił z kilku metrów. Od tego momentu GKS Belchatów „załapał wiatr w żagle" i w końcówce strzela na 2:1. W drugie połowie „brunatni” cofają się i grają z kontry. Nieporozumienia w obronie Olimpii skutkują utratą dwóch bramek .Zespół z Elbląga dalej nie może się odnaleźć po wydarzeniach z pierwszej połowy. Jednak po pewnym czasie zdobywa przewagę, czego efektem jest bramka Piotra Plucińskiego. Olimpia stwarza kolejne sytuacje podbramkowe. W końcówce nie wykorzystuje rzutu karnego. To już trzecia jedenastka niewykorzystana przez młodych zawodników Olimpii Elbląg w tym sezonie.
     Olimpia Elbląg rocznik 2003 przegrywa mecz, który był zdecydowanie do wygrania z GKS Bełchatów.
     Zawodnicy Olimpii kolejny raz nie byli słabsi piłkarsko od przeciwnika w CLJ, tylko zabrakło niezbędnego doświadczenia i uspokojenia gry.
     
     CLJ U-15 Olimpia Elbląg rocznik 2003 – GKS Bełchatów rocznik 2003 2:4
     
     Wojciech Prokop 12, Nikodem Sroka/18, Łukasz Sarnowski/5 – kapitan, Kacper Filipczyk/4, Piotr Pluciński /3, Aleks Łęcki/13, Marcin Czernis/10, Jakub Szpakowski/11, Konrad Łabecki/6, Jakub Branecki/9, Szymon Ratajczyk/17
     Rezerwowi:
     Mikołaj Rambowski/1, Bartosz Mowczyn/14, Mateusz Wiśniewski/7, Czesław Raburski/8, Nikodem Kozak/16, Jakub Apanowicz/19
qba
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Okulary korekcyjne GIANFRANCO FERRE
Soczewki kontaktowe ALCON Air Optix Aqua
Okulary przeciwsłoneczne DEFRAME
Okulary korekcyjne EVA MINGE