Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 10-12-2016, imieniny Bogdana, Julii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Porażka na własne życzenie

Elbląg, Porażka na własne życzenie EB Start przegrał z Zagłębiem z powodu błędnych decyzji trenera

Po zaciętej i wyrównanej drugiej połowie piłkarki ręczne EB Startu Elbląg przegrały we własnej hali z Zagłębiem Lubin 16:19 (5:10).

Brązowe medalistki mistrzostw Polski przegrywały w Elblągu tylko raz. Zaraz na początku po bramce Urszuli Lipskiej było 1:0 dla gospodyń. Za chwilę jednak wyrównała Dagmara Kowalska, a prowadzenie Zagłębiu zapewnił rzut Larysy Duchnowej.
     Podopieczne trenera Jerzego Ringwelskiego zagrały pierwsze dziesięć minut fatalnie. Nie wykorzystały sześciu doskonałych sytuacji pod bramką wyczyniającej cuda między słupkami Główaczak.
     - Należała do wyróżniających się zawodniczek - powiedział po meczu Bożena Karkut, trenerka Zagłębia.
     - To Główczak wygrała ten mecz - chwalił Jerzy Ringwelski, trener EB Startu.
     Po 16 min. Zagłębie prowadziło już 5:1 i nie zanosiło się na nagłą zmianę przebiegu meczu. Wtedy szkoleniowiec EB Startu poprosił o czas. Jego rady niewiele wniosły do gry. Ringwelski całą pierwszą połowę praktycznie grał tylko podstawowym składem. Jedynej zmiany jakiej dokonał było zdjęcie Kańduły i wpuszczenie Szuszkiewicz. Ta decyzja jednak również nie poprawiła gry EB Startu i po 26 min. Zagłębie prowadziło 8:4.
     Dopiero po pięciu minutach drugiej połowy Ringwelski zaczął wpuszczać rezerwowe. Kolejno na parkiecie pojawiały się Pałgan, Polenz, Pełka. I wreszcie gospodynie zaczęły odrabiać straty. Wspaniale zagrały między 35 a 45 min. kiedy to nie straciły żadnej bramki, a same rzuciły ich pięć i w 45 min. przegrywały już tylko 12:13. Wtedy jednak Ringwelski zdecydowały się na nieoczekiwany manewr - na ławkę wróciły Pełka i Pałgan. Jeszcze w 47 min. Zagłębie nadal prowadziło zaledwie jedną bramką (15:14), ale już osiem minut później było 17:14 dla lubinianek i było praktycznie po meczu. W ostatniej minucie meczu Alberciak obroniła rzut karny i bezpośredni rzut na bramkę, ale dwa punkty i tak zasiliły konto Zagłębia.
     Po meczu swojej taktyki bronił trener Jerzy Ringwelski:
     - Zjadły nas nerwy. Jeśli doświadczona zawodniczka przychodzi do mnie i pyta się jak rzucać, to wiem, że inne mniej doświadczone są jeszcze bardziej stremowane - odpowiedział na pytanie, dlaczego nie dokonywał zmian w pierwszej połowie. - Poza tym druga połowa nie wyglądała wcale lepiej w naszym wykonaniu niż pierwsza. Kiedy doszliśmy na jedną bramkę, Zagłębie grało wtedy rezerwowymi.
     
     EB Start Elbląg - Zagłębie Lubin 16:19 (5:10)
     
     EB Start: Charłamowa, Alberciak - Szuszkiewicz, Kozik 3, Pazur 1, Pełka, Pałgan 1, Kańduła, Polenz 1, Szklarczuk 4, Olszewska 4, Radkiewicz 1, Lipska 1, Dolegało
     Zagłębie:: Główczak, Pabich - Duchnowa 3, Sztefan 2, Pobiedzińska, Szymczyk, Błaszkowska 4, Kowalska 5, Stańczak 3, Kot 1, Pociecha 1, Ciepłowska

AP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Na początek chciałbym pozdrowić wszystkich kibiców w Elblągu szczególnie sympatyków piłki ręcznej! Chciałbym odnieść sie do ostatnego "popisu" naszych piłkarek w meczu z Zagłębiem Lubin. Zgadzam sie w całości z autorem sprawozdania z meczu EB Startu, że posuniecia trenera w tym meczu były delikatnie mówiąc nie trafione! Chyba kazdy kibic, który był na meczu wprowadziłby na parkiet zmienniczki widząc bezradność naszych piłkarek tymczasem Ringwelski trzymał bezradne dziewczyny na parkiecie! Nasze piłkarki momentami zachowywały sie jakby pierwszy raz wyszły na parkiet, panicznie bały sie rzucać, gubiły piłki raziły nieporadnościa. Gdy wreszcie po ponad 35 minutach trener zdecydował sie na zmiany i pojawił sie wynik 12:13 dla Zagłebia trener zaczął zmieniać ustawienie i wprowadził na parkiet nadal nie przygotowaną do gry Pełkę. Na efekty długo nie było trzeba czekać wynik mówi sam za siebie! Zmiany trenera wprowadziły ponownie chaos na boisku i kolejne błedy, przykro było patrzec jak nasze zawodniczki rozkładały ręce i pyt. się trenera jak maja rzucać. Na tle ocięzałej i wolnej druzyny Zagłebia nasze wybpadły fatalnie. Mam nadzieje, że trener wyciągnie z tego meczu wnioski bo jezeli nie to radze trenerowi znależc sobie inne zajęcie a nie trenerkę, bo nie przechwalając sie to lepiej bym ustawił drużynę elbląską na parkiecie, żeby nie być gołosłownym podam jakie zmiany bym wprowadził po nieudanym początku już w 10 min a nie w 35! Bramkarka Charłamowa ok, lewe skrzydło Kinga Polenz, Olszewska tak ale na lewym rozegraniu, na środku będąca po kontuzji ale i tak lepiej dysponowana od koleżanek Pałgan a na prawe rozegranie młoda ale dysponująca silnym rzutem Kozik, na prawymk gdyby była w składzie to Korowacka, i koło Szklarczuk. Panie trenerze prosze wziąc to pod uwagę panie trenerze!!!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Gregor(2001-10-22)
  • Gregor chyba byliśmy na innym meczu. Z tego co weidziałem to od 35 min. na parkiet weszły Pałgan, Polenz, Pełka i Kozik. I to dzięki tym zawodniczkom zrobiło się 13:12. Dlatego też nie rozumiem dlaczego napisałeś, że po wprowadzeniu Pełki zmienił się wynik na grosze. Ta zawodniczka jest już w pełni sił, a jej gra znacznie pomogła w sobotnim meczu. Na przyszłość radzę dokładniej czytać teskt albo uważniej oglądać mecz. Brawa dla dziewczyn, które weszły po 35 min. Tylko dzięki nim porażka nie była większa.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Kris(2001-10-22)
  • Dlatego, bo ona ma platfusa...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Gregor Bis(2001-10-23)
  • Gregor jednak powietrdzają się moje założenia, że jesteś imbecylem. Brakuje Ci mózgu, ale ja na to nic nie poradzę. !!!!!!!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Kris(2001-10-23)
  • Gregor platfusa to ma twoja matka.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    xxx(2001-10-23)
  • Ty, nie obrażaj Gregora. To ja, Gregor Bis
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2001-10-23)
  • Gregor ja Cię nie obrażam. Ty już w momencie swoich narodzin obraziłeś sam siebie i całą ludzkość. Teraz my możemy jedynie wstydzić się za takiego typka jak ty.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    xxx(2001-10-23)
  • Brawo xxx zgadzam się z Tobą.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Kris(2001-10-23)
  • Panie Kris na przyszłość to prosze zebys ty uważniej czytał mój tekst bo ja napewno byłem na tym samym meczu co ty! Po pierwsze to napisałem że wprowadziłbym te zawodniczki już od 10 min a nie jak trener od 35, wyłączajac Pełkę. Stary jesli ty uważasz że Monika Pełka jest już dobrze przygotowana do sezonu to nałuż okulary (bez urazy)! Ponadto mam pyt. czy M. Pełka rzuciła jakąś bramke?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Gregor(2001-10-23)
  • Pytaniem, które mi zadałeś sam siebie ośmieszasz. Jeśli myślisz, że piłka ręczna polega tylko na rzucaniu bramek. to jesteś w błędzie. Owszem nie rzuciła żadnej bramki, ale grała bardzo dobrze w obronie. Dzięki temu Zagłębie przez kilka minut nie potrafiło zagrozić bramce EB Startu. A jak wiesz dobra gra w obronie pozwala na kontrataki i tak też było w sobotnim meczu. Nasze dziewczyny doprowadziły do stanu 12:13 tylko dzięki dobrej grze w obronie i skutecznym kontrom. A jeśli chodzi o M. Pełkę to obok K. Szklarczuk jest najlepiej broniącą zawodniczką w zespole. Tak więc nie ośmieszaj się i nie pisz o rzuconych bramkach. Porozmawiaj z najlepszymi trenerami w Polsce np. Drużkowski, Ciepliński, Biernacki. Mogą Ci wytłumaczyć co dla każdego zespołu znaczy dobra gra w obronie. A druga sprawa M. Pełka grała tylko niecałe 15. min. i miała dwie sytuacje, które zmarnowała. Natomiast zawodniczki, które zagrały od pierwszych minut zdobyły tylko pięć bramek, tracąc przy tym mnóstwo dogodnych sytuacji. Więc nie zaczynaj na temat rzuconych bramek bo jak widzę nie masz pojęcia o piłce ręcznej. Poczytaj książki na ten temat, a później udawaj cwaniaka i wdawaj się w dyskusję. A jeśli chodzi o przygotowanie do sezonu M, Pełki to mogę Ci zarenczyć, że jest już gotowa na 100%, a po kontuzji nie ma już śladu. Solidnie trenowała w okresie przygotowawczym i teraz jest w pełni gotowa na to by rozgrywać całe 60 min. I jeszcze jedno koleś. Jeśli interesujesz się piłką ręczną i chodzisz na mecze to pewnie pamiętasz jak w tamtym sezonie kiedy trener Ringweslki miał problemy kadrowe to Pełka i Pałgan robiły mu całą grę. To one rozgrywały mecze na najwyższych obrotach, dzięki czemu zespołowi całkiem nieźle wiodło się w lidze. Teraz jak zakupiono nowe (wcale nie lepsze zawodniczki, a wręcz przeciwnie) trener zapomniał o nich i sadza ich na ławę. Jak tak dalej pójdzie to zostanie sam z kilkoma starszymi zawodniczkami, bo cała młodzież przejdzie do innych klubów by tam grać, a nie siedzieć na ławie. Takie piłkarki jak Pałgan i Pełka, które już kilka razy występowały w reprezentacji nie zasługują na siedzenie na ławce. To chyba na razie tyle co miałem Ci do powiedzenia na temat tej dyscypliny sportu. Pozdrowionka Hej. PS. Gorąco polecam lekturę zasad i techniki gry w piłkę ręczną.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Kris(2001-10-24)
  • Gra w piłkę ręczną nie polega na rzucaniu bramek? To czym, na losowaniu punktów? Ty, Kris, chyba coś ci się stało w głowę...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Bis(2001-10-24)
  • Zgadza się - liczy się skuteczność.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Polo(2001-10-24)
Reklama