Sobota 17-11-2018, imieniny Elżbiety, Samueli
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Malinobranie 10.XI. Malinobranie 10.XI.

Porażka w świetle jupiterów

 
Elbląg, Porażka w świetle jupiterów fot. Michał Skroboszewski
Rek

Uruchomienie oświetlenia na stadionie przy Agrykola 8 to jedyny pozytyw dzisiejszego (1 września) meczu. Olimpia Elbląg nadal nie potrafi strzelić bramki. Dawidowi Kapłonowi nie udało się utrzymać czystego konta. Olimpia Elbląg - GKS Bełchatów 0:1. Zobacz fotoreportaż

O godz. 19.45 - na pamiątkę roku założenia klubu zabrzmiał pierwszy gwizdek w dzisiejszym meczu Olimpii Elbląg z GKS-em Bełchatów. Było to możliwe, gdyż po raz pierwszy w dziejach na stadionie przy A8 zabłysnęły jupitery.
     Samo spotkanie było typowym meczem walki. Dość długo zapowiadało się, że oba zespoły podzielą się punktami, co byłoby niewątpliwym sukcesem gospodarzy.
     Pierwsza połowa w wykonaniu Olimpii Elbląg mogła się podobać. Żółto-biało-niebiescy próbowali atakować. W 7. minucie bliski szczęścia był Michał Ressel, niestety, piłka po jego strzale wylądowała na górnej siatce. Było to zwieńczenie sytuacji, którą wypracował Tomasz Sedlewski, po jego dośrodkowaniu i niefortunnej interwencji piłkarza GKS – u piłka trafiła do Michała Ressela. Kilka minut później Tomasz Sedlewski ni to strzelał, ni to dośrodkowywał z prawej strony – w każdym razie piłka zmierzała do bramki gości, ale bramkarz GKS-u Pawel Lenarcik pewnie obronił. Swoją szansę miał też Michał Kiełtyka, ale po jego główce piłka minimalnie poleciała nad poprzeczką.
     W ataku gości szalał Emile Thiakane. Już w 12. minucie popisał się groźnym dośrodkowaniem, którego, na szczęście dla Olimpii, nie miał kto wykończyć. 13 minut później doskonała interwencja Dawida Kapłona strzegącego bramki Olimpii uchroniła żółto-biało-niebieskich od straty bramki po strzale Senegalczyka. Z sytuacji ofensywnych gości warto jeszcze wskazać niecelny strzał Damiana Michalskiego z 27. minuty. Potem gra się uspokoiła. Ataki Olimpii były rozbijane w okolicach 16 – 20 metra, goście też nie potrafili stworzyć groźnej sytuacji.
     W drugiej części meczu inicjatywę przejęli piłkarze z Bełchatowa. Jeszcze w 59. minucie Tomasz Sedlewski groźnie dośrodkowywał w pole karne, jednak wszyscy obecni przed bramką Pawła Lenarcika piłkarze gospodarzy minęli się z piłką. Ale później do głosu doszli goście, którzy z uporem dążyli do strzelenia bramki.
     W 74. minucie na bramkę Olimpii strzelał z rzutu wolnego Marcin Ryszka. Dawid Kapłon z kłopotami, ale piłkę złapał. Trzy minuty później w poprzeczkę trafił Emile Thiakane. Starania gości skończyły się sukcesem w 86. minucie, kiedy po dośrodkowaniu z rzutu rożnego do piłki dopadł Damian Michalski i głową skierował futbolówkę do bramki.
     Nie mająca nic do stracenia Olimpia ruszyła do bardziej zdecydowanych ataków i zamknęła piłkarzy z Bełchatowa na ich połowie. Ataki żółto-biało-niebieskich są jednak od początku sezonu nieskuteczne i tak było tym razem. Szósta porażka w sezonie stała się faktem.
     Sytuacja w tabeli nie jest jeszcze taka zła, jak wskazują wyniki. Olimpia jest na miejscu spadkowym, ale do pozycji „nad kreską” brakuje punktu. Tylko bez strzelania bramek może o te punkty być ciężko. W dzisiejszym spotkaniu zadebiutował pozyskany wczoraj napastnik Michał Fidziukiewicz, ale 20 minut, które rozegrał, to zbyt krótko, żeby wydać ocenę na temat jego przydatności. Następne dwa mecze Olimpia rozegra na wyjeździe: najpierw z Olimpią Grudziądz, potem z Górnikiem Łęczna. Podopiecznych Adama Borosa w Elblągu zobaczymy dopiero 22 września w meczu z Rozwojem Katowice. Słowa trenera żółto-biało-niebieskich najlepiej oddają skalę kryzysu przy A8.
     - Bardzo mocno zastanawiam się nad przyszłością. Nie wiem, czy nie trzeba tu nowego spojrzenia, nowej myśli i tchnienia w ten zespół, żeby pomóc i coś odmienić. To pokażą najbliższe dni – mówił tajemniczo Adam Boros, trener Olimpii Elbląg na pomeczowej konferencji prasowej.
     
     Olimpia Elbląg – GKS Bełchatów 0:1 (0:0)

     Bramki: 0:1 – Michalski (86. min.)
     
     Olimpia: Kapłon – Ressel, K. Korkliniewski, Wenger, Kolosov (82' Nowicki), Bogdanowicz, Kuczałek, Sedlewski, Bojas (70' Fidziukiewicz), Kiełtyka (46' Szmydt), Persona (77' Rynkowski)
     
     Zobacz tabelę II ligi
     

     
     
     Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg
Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Fototapety do biura
Fototapety do salonu
Fototapety ze sztuką
Obraz na płótnie