Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 17-08-2017, imieniny Jacka, Julianny
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Zakaz połowu Zakaz połowu

Posiniaczone, ale zwycięskie (piłka ręczna)

Sprawdziły się nasze prognozy o trudnym meczu elbląskiego Startu w Słupsku z miejscową Słupią. Pojedynek zakończył się zwycięstwem elblążanek 29:25, ale ciężki bój, jaki stoczyły z rywalkami, potwierdzają liczne siniaki na ciałach zawodniczek.

Słupia preferuje mocne granie w obronie i desperackie akcje w atakach. To w praktyce oznacza brutalną grę polegającą na wymuszaniu rzekomych fauli, gdy gra toczy się w obronie, czy rzutów karnych w akcjach ofensywnych prowadzonych przez zawodniczki ze Słupska. Tak też wyglądał przebieg wydarzeń w sobotnim meczu. Zaczęło się od dobrych akcji elblążanek, które w 9 minucie po trafieniu Anny Lisowskiej prowadziły 6:2. Gospodynie odbudowały się i systematycznie niwelowały przewagę Startu, ale na przerwę drużyny schodziły przy prowadzeniu elblążanek 14:13. Po wznowieniu gry Słupia nadal goniła wynik, jak się okazało, skutecznie, bo w 47 minucie objęła prowadzenie 23:21. Odwróciły się role, bo teraz piłkarki Startu musiały odrabiać straty. Zrobiły to skutecznie, lepiej broniąc i wykorzystując w kontrach przechwycone podania. W 53 minucie po bramce Alesii Mihdaliovej Start prowadził 25:23. W 55 minucie meczu podwójną karę dwóch minut otrzymała Mihdaliova, a w chwilę później arbitrzy na 2 karne minuty wysłali Annę Lisowską. Start grał czwórką zawodniczek w polu przeciw szóstce piłkarek Słupii, ale nie pozwolił na odebranie sobie zwycięstwa. Elblążanki, wygrywając ten trudny pojedynek 29:25, zasłużyły na duże brawa i gratulacje.
     Start: Miecznikowska, Górecka, Ziajka - Dolegało 2, Stelina 6, Pełka-Fedak 1, Sądej 1, Tutaj, Lisowska 5, Szklarczuk 3, Mihdaliova 9, Ścieszko 1. Trener Andrzej Drużkowski. Kary 18 min.
     Najskuteczniej dla Słupii rzucały: Paulina Muchocka 8 i Anna Unijat 6 bramek.

M
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama