Środa 12-12-2018, imieniny Joanny, Aleksandra
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek

Postrzelali sobie (piłka nożna)

W drugim meczu sparingowym w trakcie zimowych przygotowań trzecioligowa Olimpia Elbląg nie dała żadnych szans liderowi czwartej ligi pomorskiej Wierzycy Pelplin, gromiąc rywala 7:3 (3:2). Mecz rozegrano na boisku ze sztuczną nawierzchnią w Gdyni.

Przespany początek
     Pierwszy kwadrans sobotniej potyczki w żaden sposób nie zapowiadał łatwego zwycięstwa elblążan, ba, można było drżeć o końcowy wynik konfrontacji. Już w 4. minucie prosty błąd popełniła elbląska defensywa, która nie upilnowała najlepszego strzelca Wierzycy Andrzeja Borowskiego, a ten strzałem głową przelobował strzegącego bramki Olimpii Krzysztofa Hyza. Olimpijczycy nie zdążyli się dobrze otrząsnąć po stracie bramki i odpowiednio zareagować, a już przegrywali 0:2. W 14. minucie znów nie popisali się obrońcy, łatwa strata w środku pola, złe ustawienie i pelplinianie po strzale Łukasza Rackiego prowadzili dwoma golami.
     
     Straty odrobione z nawiązką
     Szybko zdobyte przez czwartoligowców bramki podrażniły ambicję elblążan i wyzwoliłz w nich sportową złość. Miało to swój wydźwięk w przebiegu wydarzeń na boisku. Już w minutę po stracie drugiej bramki żółto-biało-niebiescy zdobyli kontaktowego gola. Silny strzał za „szesnastki” oddał niezwykle aktywny w pierwszej części meczu Adrian Fedoruk i piłka zatrzepotała w siatce Mateusza Imianowskiego. Od tego momentu piłkarze z Elbląga zaczęli grać dużo składniej i bardzo szybko osiągnęli wyraźną przewagę. Taki rozwój wypadków przyniósł kolejne bramki dla Olimpii. W 22. min. znów strzał z dystansu, tym razem Rafała Lepki, przyniósł gola i zrobiło się 2:2. Olimpijczycy nie zamierzali na tym poprzestać, co chwila groźnie było na przedpolu bramki Wierzycy. Szczęścia próbowali kolejno Marcin Sierechan, Łukasz Wróblewski i wspomniany Lepka. Wreszcie w 30. min. meczu padła trzecia bramka dla elbląskiej drużyny. Świetnym, mierzonym, dalekim podaniem popisał się Daniel Czuk i wyśmienitej okazji nie zmarnował Piotr Ruszkul. Wynik 3:2 utrzymał się do gwizdka arbitra oznaczającego przerwę.
     
     Kanonada po przerwie
     Po zmianie stron Olimpia niepodzielnie panowała na boisku, czego wynikiem były cztery zdobyte bramki, choć mogło ich paść jeszcze co najmniej pięć. Wierzyca z rzadka przedostawała się pod elbląską bramkę, nie potrafiła w żaden sposób przeciwstawić się dobrze grającym olimpijczykom i zdołała odpowiedzieć tylko jednym trafieniem. W 53. min. swoją drugą, a czwartą dla Olimpii bramkę zdobył Fedoruk. Na 5:2 w 60. min. podwyższył Sierechan, który zdobył również szóstego gola dwanaście minut później. Na ostatni kwadrans w elbląskiej bramce stanął Konrad Wilczyński z zespołu juniorów młodszych, który skapitulował raz, w 89. minucie po strzale Michała Szczepińskiego. Strzelanie w sobotnim sparingu zakończył Tomasz Sambor, który ustalił wynik meczu na 7:3 dla trzecioligowca.
     
     Kolejny mecz kontrolny podopieczni Zbigniewa Kieżuna rozegrają w sobotę 3 lutego w Dobrym Mieście z miejscowym DKS-em.
     
     Wierzyca Pelplin - Olimpia Elbląg 3:7 (2:3)
     1:0 - Borowski (4.), 2:0 - Racki (14.), 1:2 - Fedoruk (15.), 2:2 - Lepka (22.), 2:3 - Ruszkul (30.), 2:4 - Fedoruk (53.), 2:5 - Sierechan (60.), 2:6 - Sierechan (72.), 3:6 - Szczepiński (89.), 3:7 - Sambor (89.).
     
     Wierzyca: Imianowski - Rutkowski, Szopiński, Gąsiorowski, Szczepiński, Racki, Kaszubowski, Szyszkowski, Pawłuszek, Lizak, Borowski
     Po przerwie zagrali: Praclewski, Chyła, Bujanowski, Ossowski, Murawski, Buława, Steinborn, Skalski.
     
     Olimpia: Hyz (Wilczyński 75.) - Czuk, Miller, Koprucki, Anuszek (Sambor 46.), Wróblewski, Fedoruk, Lepka (Ciesielski 46.), Kitowski, Sierechan, Ruszkul.
     
BAR
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
  • o co chodzi z tymi wynikami na dole tekstu bo coś nie Qmam?! Najpierw Wierzyca prowadzi 2:0 w 14 minucie a nagle w 15 minucie jest 2:1 dla Olimpii!!!???? O so chozi?! Czy ja jestem wypity czy autorzy tekstów na PortElu kompletnie ignorują czytelników?!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    stały czytelnik(2007-01-29)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Citroen HADM Gramatowski już otwarty!
Serwis i oryginalne części Audi
Samochody używane HADM Gramatowski
Serwis i oryginalne części Seat