Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 02-12-2016, imieniny Pauliny, Piotra
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Powtórka sprzed roku (III liga)

W sobotę piłkarze Olimpii Elbląg ulegli w meczu wyjazdowym Okęciu Warszawa 0:3 (0:2). Przypomnijmy, że rok temu w meczu w Warszawie także lepsi byli gospodarze wygrywając 3:0.

Dla podopiecznych Andrzeja Biangi zespół Okęcia okazał się zbyt wymagającym rywalem, choć wynik meczu wcale nie odzwierciedla przebiegu gry na murawie. Elblążanie zagrali otwartą piłkę, co - jak się później okazało - było dla gospodarzy niczym woda na młyn. Mecz dobrze się jeszcze nie rozpoczął, a Okęcie cieszyło się ze zdobycia pierwszej bramki. W 4 minucie Jarosław Łowicki dośrodkował piłkę z prawej strony, na polu karnym powstało spore zamieszanie które wykorzystał Maciej Tataj i strzałem z bliskiej odległości umieścił piłkę w siatce. Później oba zespoły pokazały kilka ładnych akcji, ale bramki nie padły. Elblążanie w tym okresie gry starali się zmienić niekorzystny wynik, jednak nasi napastnicy mieli spore problemy z przejściem szczelnej obrony gospodarzy. Kiedy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się wynikiem 1:0, znów przypomnieli o sobie piłkarze gospodarzy. Ładną akcją prawą stroną boiska popisał się Jarosław Łowicki, który dośrodkował w pole karne, a nie pilnowany Piotr Czerkas z pięciu metrów wepchnął piłkę do siatki.
     W drugiej połowie ambitnie grający elblążanie starali się zdobyć bramkę kontaktową, ale ich akcje, podobnie jak przed przerwą, rozbijały się o obronę gospodarzy. Trener Andrzej Bianga zmienił nawet napastników: za Zagórskiego wprowadził Lepkę, a za Sierechana - Nadolnego, jednak te zabiegi na niewiele się zdały. Mimo że momentami Olimpia posiadała optyczną przewagę, to i tak bramkarz Okęcia nadal miał czyste konto. W końcówce spotkania ponownie dał o sobie znać Tataj, który zdobywając drugą bramkę w tym meczu ustalił wynik spotkania na 3:0.
     Elblążanie, mimo że zagrali przyzwoity mecz, to przegrali w Warszawie aż 0:3. Być może była to dla nas nauczka, że na terenie rywali nie można grać aż tak otwartej piłki.
     
     Okęcie Warszawa - Olimpia Elbląg 3:0 (2:0)
     1:0 - Tataj (4.), 2:0 - Czerkas (44.), 3:0 - Tataj (76.)
     
     Okęcie: Dziuba - Jadczak, Sitnicki, Szcześniak, Słomski, Łowicki, Tataj, Rembisz, Figaszewski (89. Tarwacki), Czerkas (70. Mazurkiewicz), Biechoński (84. Lendzion).
     Olimpia: Białkowski - Michalak, Czarnecki, Augustynowicz, Niedźwiedź (80. Jaromiński), Warecha, Łojek, Zezula, Szweda (58. Gut), Sierechan (84. Nadolny), Zagórski (58. Lepka).
     
     Komplet wyników 12. kolejki: MG MZKS Kozienice - Unia Skierniewice 0:0, Legionovia Legionowo - Znicz Pruszków 2:0 (1:0), Radomiak Radom - MKS Mława 3:1 (1:0), Okęcie Warszawa - Olimpia Elbląg 3:0 (2:0), Pelikan Łowicz - Gwardia Warszawa 0:3 (0:1), Drwęca Nowe Miasto Lubawskie - Stal Głowno 3:0 (2:0), Mazowsze Grójec - Warmia Grajewo 0:0, Pogoń Zduńska Wola - Mlekovita Wysokie Mazowieckie 1:1 (0:0).
     
     Zobacz tabele

MP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama