Środa 19-12-2018, imieniny Dariusza, Urbana
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek

Przed mistrzostwami świata (taniec sportowy)

Elbląg, Przed mistrzostwami świata (taniec sportowy) Wiktor Kiszka i Małgorzata Garlicka podczas tegorocznego Baltic Cup (fot. Paweł Serocki).

Elbląski Klub Taneczny Jantar odwiedziła przejazdem najlepsza para niedawnego VII Międzynarodowego Festiwalu Tańca „Baltic Cup”, trzykrotni mistrzowie Polski amatorów w tańcu sportowym - Wiktor Kiszka i Małgorzata Garlicka. Z ósmą parą w światowym rankingu rozmawia Andrzej Minkiewicz.

Andrzej Minkiewicz: Jak długo fetowaliście sukces po trzecim z rzędu zdobyciu Pucharu Bałtyku w najważniejszym festiwalowym konkursie IDSF?
     Małgorzata Garlicka: - Nie mieliśmy czasu na zbyt długie refleksje po takim sukcesie. Po turnieju w Elblągu startowaliśmy już w czterech kolejnych turniejach, między innymi na turnieju Holland Masters w Aarnhem zajęliśmy pierwsze miejsce. W czasie tych konkursów poza granicami Polski gratulowano nam sukcesu w Baltic Cup, a równocześnie pytano o termin kolejnego festiwalu, warunki startu i atmosferę towarzyszącą festiwalowi.
     Wiktor Kiszka: - Dzieliliśmy się wrażeniami, podkreślając, że organizacja elbląskich konkursów to wysoki europejski poziom. Nasze wrażenia potwierdzali włoscy jurorzy elbląskiego festiwalu - Fabio Selmi, Simona Selmi i Luise Barbieri. Należy się spodziewać, że w kolejnym festiwalu weźmie udział jeszcze większa ilość par tanecznych z Europy.
     
     Utrzymanie wysokiej dyspozycji wymaga od każdego sportowca systematyczności w treningach i odpowiedniego planowania startów. Jak to jest w waszym przypadku?
     Wiktor Kiszka: - Po dwóch dniach pobytu w Elblągu już jutro [25 października - red.] wyjeżdżamy na cykl treningowy do naszych włoskich trenerów. We Włoszech tańczymy nasz kolejny turniej, a później praktycznie co tydzień startujemy w kolejnych konkursach, aż do Świąt Bożego Narodzenia. Obliguje nas do tego ósme miejsce w światowym rankingu amatorów w tańcach standardowych. Musimy gromadzić rankingowe punkty, a to można osiągnąć tylko przez starty w konkursach.
     
     Reprezentujecie Polskę i Elbląski Klub Taneczny Jantar. Który z tegorocznych turniejów jest dla was najważniejszy?
     Wiktor Kiszka: W ostatni weekend listopada w Danii rozegrane zostaną Mistrzostwa Świata Amatorów w stylu standard. Będziemy się starali jak najlepiej zaprezentować nasz kraj i miasto Elbląg.
     
     Czego się życzy tancerzom przed startem w turnieju?
     Małgorzata Garlicka: Połamania obcasów...
     
Andrzej Minkiewicz - Telewizja Elbląska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Autoryzowany Serwis Citroen Hadm Gramatowski
Pomoc w przypadku szkody komunikacyjnej
Serwis i oryginalne części Volkswagen
Wypożyczalnia aut HADM Gramatowski