Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 10-12-2016, imieniny Bogdana, Julii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Przegrana druga połowa

W sobotnim meczu 26 kolejki spotkań IV ligi warmińsko-mazurskiej piłkarze nożni Polonii Elbląg ulegli na własnym stadionie Mrągowii Mrągowo 2:1 (1:0). O wyniku spotkania zadecydowała słaba postawa gospodarzy w pierwszym kwadransie drugiej połowy.

Jak zapowiadał przed meczem trener elblążan Stanisław Fijarczyk, mecz z trzecią w tabeli Mrągowią miał być emocjonującym i ciekawym widowiskiem. I tak też było. Od pierwszego gwizdka sędziego inicjatywę przejęli gospodarze, którzy zaledwie w ciągu kilku minut zepchnęli do obrony zespół Mrągowii. Już w 2 minucie gospodarze mogli objąć prowadzenie, jednak strzał głową Wojciecha Chuderskiego minimalnie minął światło bramki. Dziesięć minut później Rafał Lepka zdecydował się na samodzielną akcję w polu karnym i po kilku udanych zwodach oddał strzał na bramkę Mrągowii. Niestety futbolówka trafiła prosto w ręce golkipera zespołu gości.
     W 16 min. ku uciesze niezbyt licznie zgromadzonej publiczności gospodarze objęli prowadzenie. Do bezpańskiej piłki na 25 metrze doszedł Damian Gut i pięknym strzałem w okienko pokonał bramkarza Mrągowii. Od tego momentu podopieczni Stanisława Fijarczyka zwolnili tempo rozgrywania akcji i do głos doszli goście. Wprawdzie jeszcze w 25 minucie silnym strzałem z 20 metrów Paweł Parszuto próbował zaskoczyć bramkarza gości, ale bez skutku. Mrągowia widząc niezdecydowanie gospodarzy zaczynała coraz groźniej atakować. Na cztery minuty przed końcem pierwszej połowy Mrągowia mogła doprowadzić do wyrównania. Silny strzał z 10 metrów Kowalczyka obronił elbląski bramkarz Krzysztof Hyz.
     Po zmianie stron goście jeszcze bardziej ruszyli do ataku. Efektem odważnej gry Mrągowii było zdobycie przez ten zespół bramki wyrównującej już w 49 min. Wówczas to Zieliński popełnił błąd, piłka trafił wprost pod nogi Adama Dziadko, a ten będąc sam na sam z Hyzem nie dał żadnych szans bramkarzowi Polonii. W 61 min. goście po raz kolejny zagrozili elbląskiej bramce jednak Hyz z wielkim trudem wybił piłkę na róg po strzale jednego z zawodników Mrągowii. Minutę później elbląski bramkarz był już bezradny. W zamieszaniu na polu karnym najwięcej zimnej krwi zachował Piotr Oborski i strzałem z 5 metrów umieścił piłkę w siatce gospodarzy.
     W ostatnim kwadransie piłkarze Polonii próbowali jeszcze ratować wynik meczu jednak ich akcje kończyły się na szczelnej obronie Mrągowii. Tak więc po słabej drugiej połowie meczu zasłużone zwycięstwo odniósł zespół Mrągowii Mrągowo.
     
     Polonia zagrała w składzie: Hyz - Augustynowicz, Moneta, Łojek, Zieliński, Chuderski, Parszuto, Gut (60 Konczyński), Warecha, Wiercioch, Lepka (79 Tyburski).

MP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama