Poniedziałek 25-06-2018, imieniny Wilhelma, Doroty
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Przegrana druga połowa

W sobotnim meczu 26 kolejki spotkań IV ligi warmińsko-mazurskiej piłkarze nożni Polonii Elbląg ulegli na własnym stadionie Mrągowii Mrągowo 2:1 (1:0). O wyniku spotkania zadecydowała słaba postawa gospodarzy w pierwszym kwadransie drugiej połowy.

Jak zapowiadał przed meczem trener elblążan Stanisław Fijarczyk, mecz z trzecią w tabeli Mrągowią miał być emocjonującym i ciekawym widowiskiem. I tak też było. Od pierwszego gwizdka sędziego inicjatywę przejęli gospodarze, którzy zaledwie w ciągu kilku minut zepchnęli do obrony zespół Mrągowii. Już w 2 minucie gospodarze mogli objąć prowadzenie, jednak strzał głową Wojciecha Chuderskiego minimalnie minął światło bramki. Dziesięć minut później Rafał Lepka zdecydował się na samodzielną akcję w polu karnym i po kilku udanych zwodach oddał strzał na bramkę Mrągowii. Niestety futbolówka trafiła prosto w ręce golkipera zespołu gości.
     W 16 min. ku uciesze niezbyt licznie zgromadzonej publiczności gospodarze objęli prowadzenie. Do bezpańskiej piłki na 25 metrze doszedł Damian Gut i pięknym strzałem w okienko pokonał bramkarza Mrągowii. Od tego momentu podopieczni Stanisława Fijarczyka zwolnili tempo rozgrywania akcji i do głos doszli goście. Wprawdzie jeszcze w 25 minucie silnym strzałem z 20 metrów Paweł Parszuto próbował zaskoczyć bramkarza gości, ale bez skutku. Mrągowia widząc niezdecydowanie gospodarzy zaczynała coraz groźniej atakować. Na cztery minuty przed końcem pierwszej połowy Mrągowia mogła doprowadzić do wyrównania. Silny strzał z 10 metrów Kowalczyka obronił elbląski bramkarz Krzysztof Hyz.
     Po zmianie stron goście jeszcze bardziej ruszyli do ataku. Efektem odważnej gry Mrągowii było zdobycie przez ten zespół bramki wyrównującej już w 49 min. Wówczas to Zieliński popełnił błąd, piłka trafił wprost pod nogi Adama Dziadko, a ten będąc sam na sam z Hyzem nie dał żadnych szans bramkarzowi Polonii. W 61 min. goście po raz kolejny zagrozili elbląskiej bramce jednak Hyz z wielkim trudem wybił piłkę na róg po strzale jednego z zawodników Mrągowii. Minutę później elbląski bramkarz był już bezradny. W zamieszaniu na polu karnym najwięcej zimnej krwi zachował Piotr Oborski i strzałem z 5 metrów umieścił piłkę w siatce gospodarzy.
     W ostatnim kwadransie piłkarze Polonii próbowali jeszcze ratować wynik meczu jednak ich akcje kończyły się na szczelnej obronie Mrągowii. Tak więc po słabej drugiej połowie meczu zasłużone zwycięstwo odniósł zespół Mrągowii Mrągowo.
     
     Polonia zagrała w składzie: Hyz - Augustynowicz, Moneta, Łojek, Zieliński, Chuderski, Parszuto, Gut (60 Konczyński), Warecha, Wiercioch, Lepka (79 Tyburski).

MP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Naszywki
POLO z HAFTEM
Czapka z nadrukiem
Naszywka GODŁO