Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 03-12-2016, imieniny Franciszka, Ksawerego
 
Rek

UWAGA!

Przełamali niemoc (IV liga)

Wysokie i pewne zwycięstwo zanotowali piłkarze PKS Olimpii. W meczu 14. kolejki podopieczni trenera Andrzeja Biangi pokonali Granicę Kętrzyn 4:0 (1:0).

W dotychczasowych potyczkach ligowych pomiędzy zespołami Olimpii i Granicy korzystny bilans miał zespół z Kętrzyna. W czterech meczach elblążanie zanotowali trzy remisy i ponieśli jedną porażkę. Ani razu drużynie z ul. Agrykola nie udało się pokonać Granicy. Niemoc ta została dopiero przełamana w minioną sobotę. Przypomnijmy, w ostatnim meczu pomiędzy tymi zespołami rozegranym na zakończenie ubiegłego sezonu niespodziewanie lepsi okazali się piłkarze Granicy wygrywając 1:0. Od tego czasu elblążanie nie przegrali jeszcze meczu w lidze.
     Od początku sobotniego spotkania elblążanie starali się narzucić rywalom swój styl gry. Goście nieco schowani za podwójną gardą przynajmniej w pierwszych minutach nie zapędzali się pod pole karne gospodarzy. W pierwszych pięciu minutach podopieczni trenera Andrzeja Bianga aż dwa razy groźnie zaatakowali. Niestety za każdym razem w akcjach naszych piłkarzy brakowało skutecznego wykończenia. Najpierw po dośrodkowaniu z rzutu rożnego bramkarza Granicy próbował pokonać Adam Cicherski, a dwie minuty później akcję Krzysztofa Wierzby zatrzymali obrońcy gości.
     Przyjezdni po raz pierwszy poważnie mogli zagrozić naszej bramce w 10. min., ale po strzale z rzutu wolnego z około 16 metrów piłka przeszła wysoko nad poprzeczką. Pięć minut później elblążanie po raz pierwszy trafili do bramki rywali, ale sędzia dopatrzył się spalonego i nie uznał bramki zdobytej przez Wierzbę. W 19. min. znów w roli głównej wystąpił Wierzba, który został faulowany w polu karnym i arbiter wskazał na rzut karny. Do piłki podszedł Artur Chrzonowski, ale przegrał pojedynek z bramkarzem gości. W odpowiedzi w 21. min. Olimpię przed utratą bramki ratuje Hyz, który broni groźny strzał z rzutu wolnego z około 20 metrów.
     Po okresie wyrównanej gry znów dali o sobie znać elblążanie. Tym razem nasi piłkarze mieli już więcej szczęścia. W 35. min. ładnym zagraniem do wychodzącego Wierzby popisał się Marek Widzicki, napastnik Olimpii znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem gości, nie zmarnował tej sytuacji i elblążanie objęli prowadzenie 1:0. Bramka ta jeszcze bardziej podbudowała gospodarzy, którzy ruszyli do jeszcze bardziej zdecydowanych ataków. Mimo stwarzanych sytuacji do przerwy wynik nie uległ już zmianie.
     W drugiej odsłonie nadal stroną przeważającą byli elblążanie. Sporo zamętu w szeregach obrońców Granicy wprowadzał Wierzba, który raz po raz znajdował się w polu karnym rywali. Sytuacje te nie przynosiły jednak zmiany rezultatu. Na zmiany zdecydował się natomiast trener Bianga, który w 53. minucie wprowadził do gry Bogusława Lizaka i Tomasza Sambora. Zmiany te okazały się trafne. W 67 min. do podania wyszedł Lizak, przebieg z futbolówką kilkanaście metrów, wymanewrował bramkarza i skierował piłkę do pustej bramki. Trzy minuty później znów w rolach głównych wystąpił Lizak. Tym razem zawodnik Olimpii przedarł się prawa stroną boiska, wbiegł w pole karne i płaskim strzałem po raz drugi umieścił piłkę w siatce.
     W 75 min. elblążanie powinni prowadzić już 4:0, jednak po uderzeniu Lepki piłka trafiła w słupek, a dobitkę Wiesława Korzeba z linii bramkowej wybił obrońca gości. W końcówce spotkania, kiedy wydawało się, że wynik nie ulegnie już zmianie, w doliczonym czasie gry elblążanie zdobyli czwartą bramkę. Tym razem lewą stroną przedarł się Rafał Anuszek i z bliskiej odległości ustalił wynik meczu na 4:0. Chwilę po tej bramce arbiter zakończył spotkanie.
     
     PKS Olimpia Elbląg - Granica Kętrzyn 4:0 (1:0)
     1:0 - Wierzba (35.), 2:0 - Lizak (67.), 3:0 - Lizak (70.), 4:0 - Anuszek (92.).
     
     Olimpia: Hyz - Cicherski , Miller, Chrzonowski, Kitowski, Widzicki (59. Anuszek), Czuk (53. Lizak), Ciesielski, Lepka, Sierechan (53. Sambor), Wierzba (64. Korzeb).
     Granica: Milewski - Kłosowski, Pałasz, Wepa, Sokołowski, Jończak, Nałysnyk (77. Połeć), Perkowski, Skórka (65. Opaliński), Sapela, Wołowik (74. Kowalewski).
     
     Komplet wyników 14. kolejki: DKS Dobre Miasto - Motor Lubawa 1:0, Olimpia Elbląg - Granica Kętrzyn 4:0, Warmiak Łukta - Start Działdowo 2:0, Sokół Ostróda - Rominta Gołdap 2:2, Start Nidzica - Mazur Ełk 4:1, OKS 1945 Olsztyn - Polonia Pasłęk 1:0, Olimpia Olsztynek - Victoria Bartoszyce 3:2, Płomień Ełk - Orlęta Reszel 6:1, Mrągowia Mrągowo - Huragan Morąg 0:0.
     
     Zobacz tabele

MP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Nie wiadomo, czy cieszyć się ze zwycięstwa Olimpii, czy płakać nad tym, że ludzie którzy szumnie zwą się "sędziami piłkarskimi" uznają takie bramki jak druga i trzecia dla naszego zespołu. Przy drugiej, co najmniej dwa metry spalonego (zdziwiony był nawet wychodzący sam na sam Lizak), przy trzeciej spalony był chyba jeszcze większy niż poprzednio, a sędzia nic. Cieszy zwycięstwo Olimpii, martwi natomiast forma sędziów W-MOZPN. Cóż, tym razem to Olimpii się udało. Obiektywnie podsumowując stwierdzam: Olsztynowi gratulujemy arbitrów!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Obiektywnyobserwator(2005-10-17)
  • trzeba jeszcze dodać, że w I połowie sędzia kilka razy podyktował spalonego dla naszego zespołu, kiedy na pewno tak nie było
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    el(2005-10-17)
  • To także, ale tym bardziej źle to świadczy o sędziach (bocznych, bo główny sędziował w miarę dobrze, ale ciężko byłoby mu korygować błędy "pomocników").
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Obiektywnyobserwator(2005-10-17)
  • Ale Pan "obiektywny" widział tylko błędy na korzyść naszego zespołu, nie zauważając ile razy gwizdał nam niesłuszie faule czy spalone (chociażby bramka Wierzby, której nie uznał). Podejrzewam, że to jest jeden z tych wielu "życzliwych" Olimpii "kibiców". Pozdrowienia dla Ciebie i póki Olimpia gra dobrze jesteście z zespołem, ale gdy zacznie grać troszkę gorzej, już się od niej odwrócicie! Tępić fałsz!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Tępićfałsz!(2005-10-17)
  • Do tępiącego fałsz: nie "podejrzewaj" zbyt intensywnie kolego, bo może cię rozboleć od tego głowa. Na mecze Olimpii chodzę już bez mała dwadzieścia lat i choć nie jestem żadnym z napaleńców dymiących na wyjazdach tylko spokojnym kibicem, to raczej chodzić nie przestanę. To tyle w temacie twoich "podejrzeń" co do mnie. Jeśli zaś chodzi o sam mecz, to zgadza się, że sędzia gwizdał nam w pierwszej połowie niesłuszne spalone (albo zbyt późno podnosił chorągiewkę). Pośrednio wskazuje na to zresztą moja poprzednia wypowiedź, której sensu najwyraźniej nie zrozumiałeś - nie wnikam już z jakiego powodu. Olimpia była wyraźnie lepsza i wygrała zasłużenie, ale chciałem po prostu podkreślć beznadziejną postawę liniowych, którzy jeszcze jej w tym zwycięstwie dopomogli. Nie naskakuj więc na innych, skoro nie potrafisz zrozumieć sensu ich wypowiedzi. Pozdrawiam wszystkich tępiących fałsz i nie tylko.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Obiektywnyobserwator(2005-10-18)
Reklama