Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 03-12-2016, imieniny Franciszka, Ksawerego
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Przy zielonym stoliku (piłka ręczna)

- Mimo że dwa punkty zostały w Lubiniu, to i tak uważam, że to my wygraliśmy to spotkanie - powiedział po przegranym 18:23 (12:7) meczu z Zagłębiem Lubin trener Startu Zdzisław Czoska. - Po meczu podziękowałem swoim zawodniczkom za walkę do końca. O sędziowaniu nie chcę się wypowiadać, bo szkoda strzępić sobie język na ten temat i nic to nie pomaga, a sędziowie jak byli słabi, tak są słabi nadal i nic chyba już tego nie zmieni.

Sobotni mecz pomiędzy EB Startem a Zagłębiem Lubin był dla obu ekip spotkaniem o wszystko. Zwycięstwo przedłużało jeszcze szansę na awans do pierwszej szóstki, natomiast porażka sprawiała, że jedna z ekip mogła się już pożegnać z myślami o walce w czołówce ligi. Mimo że elblążanki miały przed tym meczem zaledwie matematyczne szanse na znalezienie się w gronie najlepszych zespołów ligi, to obiecały, że będą walczyć do końca. I swoją obietnicę spełniły.
     Przez większą część meczu prowadziły, jednak im bliżej końca, tym coraz bardziej dawali znać o sobie arbitrzy, którzy pomagając gospodyniom bez wątpienia wypaczyli wynik tego meczu. Po ostatniej syrenie kończącej zawody elblążanki schodziły z parkietu ze łzami w oczach. Nie dlatego, że przegrały - bo to się w sporcie zdarza - ale dlatego, że czuły się oszukane.
     Od początku mecz stał na bardzo niskim poziomie, jednak mimo tego to przyjezdne lepiej czuły się na parkiecie w Lubinie. Po ośmiu minutach gry elblążanki prowadziły 2:0, a cztery minuty później ich przewaga wzrosła do trzech bramek. W tym czasie zespół wicemistrzyń Polski praktycznie nie istniał. Bardzo dobrze za to w naszych szeregach spisywała się bramkarka Natalia Charłamowa. W 18 min. Start nadal utrzymywał prowadzenie, jednak już tylko dwubramkowe 5:3. Gospodynie nie potrafiły z akcji pokonać naszej bramkarki, a trzy bramki, które zdobyły, padły z rzutów karnych. Pierwsza bramka dla Zagłębia z akcji padła dopiero w 26 min., ale wówczas to Start prowadził już 9:5. Do końca pierwszej połowy podopieczne Zdzisława Czoski zdobyły jeszcze trzy bramki tracąc zaledwie dwie i na przerwę schodziły z pięciobramkową przewagą 12:7.
     Po zmianie stron Zagłębie grało już zdecydowanie lepiej. Z minuty na minutę gospodynie zmniejszały przewagę, a bardzo dobrze w tym okresie gry spisywała się Iwona Błaszkowska. W 41 min. Start prowadził już tylko 14:13, ale minutę później po bramce Moniki Pełki z rzutu karnego było 15:13 dla Startu. Niestety w 46 min. po bramce Magdaleny Pawłowskiej mieliśmy po raz pierwszy w tym spotkaniu remis 15:15. Za chwilę jednak na ławkę kar powędrowały dwie elblążanki i przewagę wykorzystały gospodynie, które po bramce Iwony Szymczyk z rzutu karnego wyszły na prowadzenie i nie oddały go już do końca. Elblążanki starały się jeszcze zmienić niekorzystny wynik, ale utrudniała im to para sędziowska z Opola. Ilekroć nasze szczypiornistki były w posiadaniu piłki, sędziowie dopatrywali się błędów kroków albo fauli w ataku. Natomiast za każdym razem, gdy któraś z naszych zawodniczek powstrzymywała rywalkę w obronie, to nie dość, że dostawała dwie minuty kary, to jeszcze arbitrzy dyktowali rzuty karne, których w II połowie było dla Zagłębia aż siedem. Taki obrót sprawy szybko odbił się na wyniku. Lubinianki szybko odskoczyły na bezpieczną odległość dwóch, trzech bramek kontrolując sytuacje na boisku.
     - Momentami wydawało się, że walczymy z wiatrakami - twierdziły po meczu zawodniczki Startu. - Sędziowie robili wszystko, aby wygrały gospodynie i to im się udało. Szkoda, że sprawy awansu do pierwszej szóstki nie rozstrzygają się na boisku pomiędzy dwoma zespołami, a przy zielonym stoliku.
     
     Zagłębie Lubin - EB Start Elbląg 23:18 (7:12)
     Zagłębie: Olejnik, Pabich - Duchnowa, Sztefan 4, Ziółkowska, Szymczyk 6, Błaszkowska 6, Stańczak 1, Kot 3, Pawłowska 3, Szczygieł, Daszewska, Romańczukiewicz, Krynicka.
     EB Start: Charłamowa - Szklarczuk 1, Lipska, Olszewska 7, Pełka 2, Radkiewicz 5, Polenz 1, Kańduła 2, Korowacka.
     
     Komplet wyników 21. kolejki: Kolporter Kielce - Sośnica Gliwice 23:16 (13:8), Łącznościowiec Szczecin - TPR Chorzów 26:25 (14:14), Pogoń 1922 Żory - Vitaral Jelfa Jelenia Góra 23:32 (7:16), Zgoda Ruda Śląska - Piotrcovia Piotrków Trybunalski 24:24 (15:11), Zagłębie Lubin - EB Start Elbląg 23:18 (7:12). Mecz rozegrany awansem: Nata AZS AWF Gdańsk - Pol-Skone Lublin 32:27 (16:12).
     
     Zobacz tabele

MP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Pilkarski poker nadal trwa i dopoki nic sie w tym kierunku nie zmieni,sport straci na istocie rywalizacji.Na dalszy plan schodzi walka fair play,czystosc zawodow i satysfakcji.Przegrana jest wliczona i wszyscy z tym sie zgadzaja ale przegrac z podniesiona glowa to tez jest sztuka tylko ze to musi wyplywac z czystej rywalizacji.Mialem okazje rozmawiac z zawodniczka EB i smiem twierdzic ze zostaly oszukane przezyly to bardzo osobiscie i nie jest to zadna forma usprawiedliwienia z ich strony.Widac tu tez sa uklady i ukladziki tylko ze my kibice do takiego stanu rzeczy sie nie przylaczamy bo jak mozna w takim ukladzie byc stronniczym.Porazka boli owszem ale mozna sie do niej dostosowac ale w tym ukladzie jest to niewybaczalne.Pozdrawiam caly zespol Startu EB i zycze im wszystkiego najlepszego w tym i nowym sezonie aby pokazaly sie jak z najlepszej strony i nie tracily nadziei na lepsze rezultaty i zwyciestwa.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    czytelnik(2003-02-10)
  • Gratuluję Wam dziewczyny z EB - pokazałyście klasę w Lubinie. Nawet kibice Zagłębia Lubin nie mogli uwierzyć w to co się wydarzyło (głównie przy stoliku zielonym). Mam nadzieję, ze nie poddacie się do końca. A tak swoją drogą - to ligę przegrałyscie z Łącznościowcem, TPR Chorzów i Piotrkovią (6 pkt-ów uleciało leciutko). Niestety trzeba grać cały czas na obrotach :( W przyszłym sezonie na pewno będzie lepiej. Wierzę w Was. A sprawą sędziów powinien zająć się w końcu Związek Piłki Ręcznej, aby SPORT był SPORTEM - a nie KOMEDIĄ SPRZEDAWCZYKÓW. Jak tu chodzić z Rodziną na mecze i uczyć dzieci zasad gry? (kiedy te są w każdym meczu inne!!! - zależą od sędziujących)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kibic EB(2003-02-10)
  • tu tez pomieszany jest wynik - co innego w zestawieniu kolejki, co innego powyzej (choc cieszylbym sie gdyby to nasze dziewczyny wygraly)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    pROSiAczek (sercem elblazanin)(2003-02-10)
  • Szkoda,ze nie udała sie walka o pierwszą 6. Mama nadzieję, że w przeszłym sezonie będzie lepiej. Zgadzam się z poprzednikam szansa uciekła już w poprzednich meczach. Mimo wszystko za walkę do końca nalżą się słowa uznania. Mam nadzieję, że dziłacze i trener pomyslą o wzmocnieniach. W tak wyrównanej lidze dalsza ciężka praca i 1-2 wzmocnienia moga dać duże efekty i walkę o podium. I niech nikt nie mysli o zwolnieniu trenera Czoski.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    leon(2003-02-10)
  • Mozna się zniechecić do sportu ,kiedy ma się doczynienia z czymś takim jak sędziowanie w polskiej lidze! Tym bardziej podziwiam dziewczyny i trenera. Owszem ,zgadzam się z opinią , ze trzeba bylo wygrać z innymi.Ale to jest /przynajmniej teoretycznie / tylko sport .Raz się wygrywa a raz przegrywa.Ale oby to zależało wylącznie od formy zawodniczek a nie sprzedajności sędziów , co oczywiście jest trudne do udowodnienia.Ale jeśli kibice z Lubina sami przepraszają za to co tam się dzieje ? Mam nadzieję, że Sośnica zweryfikuje umiejętności wicemistrzyń z Lubiina. Jeśli jest jeszcze trochę uczciwości w piłce ręcznej , to będzie okazja do rewanzu , i to niebawem.I nasze dziewczyny- jestem przekonana-dwukrotnie pokażą kto sportowo jest lepszy.I nie wymagam od nich zwycięstw.Oczekuję, jak zwykle , dobrej gry fair play.Pozdrawiam zespół i trenera .Trzymajcie się.Do środy !
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Pił/k/a(2003-02-10)
  • Mam uwagę do Pana trenera Czoski. Panie trenerze, niech Pan nie uogólnia, bo gdybyśmy wszyscy chcieli pójść tym tropem, to: gdy jeden z trenerów jest słaby mamy mówić - wszyscy trenerzy są do bani. Gdy jeden komentator przez 30 min komentuje rzetelnie, a poźniej w 50% kompromituje się swoją wiedzą , mówimy uogólniając - oni wszyscy są słabi. Kiedy zawodniczka w jednym meczu gra jak młodziczka /był taki mecz w Elblągu/, to mamy uogólnić i powiedzieć, że" pierwsza strzelba" jest do niczego. Chce Pan dalej? Wiem, że to emocje, ale przecież Pan nie jest "żółtodziobem" Zresztą" klasy" nie trzeba Pana uczyć. Zapomnijmy o tym, chyba że chce Pan ciągnąć dalej, to proszę o wpis.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    1 z ławki z przeciwnej strony(2003-02-10)
  • Nie wiem o co chodzi mojemu przedmówcy chyba on sam nie wie...... jeśli chodzi o sedziowanie gospodarskie jest powszechne we wszystkich grach zespołowych w piłce recznej niestety takze. Błedy sedziom zawsze sie mogą zdazyc ale jeżeli sa zwyklymi pomyłkami to zwykle rozkładaja sie na dwie drużyny!!! A takie mecze jak w Lubinie dowodza że tam naprawde trzeba byc o klase lepszym żeby wygrac bo jeżeli przez cały mecz dyktuje sie kilkanascie rzutów karnych to naprawde meczu tam nie mozna wygrac. Zastanawiam sie czemu tacy sedziowie czują sie bezkarni czy ci panowie w żaden sposób nie mogą byc ukarani np odsunieciem od sedziowania na miesiac??? Kto u nas kontroluje tych panów??? Inna sprawa że zeby sedzia wział ktos musi dac dlatego gratuluje prezesowi Zagłebia za dobrze załatwiony mecz tylko po co wogóle takie mecze rozgrywać??? Dziewczyny nie łamcie sie bedzie lepiej a pna prezesa prosze o wzmocnienia bo naprawde można zbudowac silna drużyne w Elblągu!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    grzes(2003-02-11)
  • Macie racje potrzeba 1,2 wzmocnień i w przyszłym roku będzie dobrze!! Mamy dobrego trenera (tylko żeby nikomu nie wpadł jakiś głupi pomysł o zwolnieniu - wiem że inne zespoły chcą z Panem Czoską podpisać już kontrakt na przyszłe sezony i jest tp ścisła czołówka ligowa). Naprawde widać dobrą prace trenera a także wiem z wypowiedzi zawodniczek,że naprawde z treningu na trening uczą sie nowych rzeczy!! Więc radze zarządowi klubu podpisać jakiś dłuższy kontrakt z zawodniczkami i trenerem bo kontrakty roczne nie pozwolą na budowanie silnej ekipy. Pozdrawiam cały zespół EB i zarząd klubu!!!! A i jeszcze jedno nie wiem o co chodzi w jednej z powyższych wypowiedzi (1 z ławki z przeciwnej strony), jeżeli ktoś mi może ją wyjasnić to bardzo prosze bo czuję iż jest to wypowiedź jakiejś rozżalonej zawodniczki. Dziękuje
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2003-02-11)
  • Mówiąc o wzmocnieniach drużyny Startu. Najpierw to niech klub wypłaca na czysto kasę obecnym zawodniczkom - dopiero pomyślmy o wzmocnieniach. Skąd mają przyjśc nowe zawodniczki i za co? Zaraz na pewno padnie hasło "młodzież" - no nie wiem czy młodzież można tak bardzo wzmocnić zespól. Dla mnie wzmocnienia to któraś z wiodących zawodniczek ligii. i
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    fan(2003-02-11)
Reklama