Czwartek 16-08-2018, imieniny Stefana, Rocha
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Konstal 5N wjeżdża na Plac Słowiański Konstal 5N wjeżdża na Plac Słowiański

Punkty pojechały do Lublina (piłka ręczna)

 
Elbląg, Punkty pojechały do Lublina (piłka ręczna) fot. Anna Dembińska
Rek

Mimo ambitnej postawy i prowadzenia do przerwy, nasza drużyna musiała uznać wyższość rywalek. Start przegrał z MKS Lublin 27:33 (17:16). Zobacz zdjęcia. Już jutro (poniedziałek) w hali CSB kolejny mecz EKS-u. 

Lublin był do pokonania
     To przyjezdne były faworytem niedzielnego meczu i zgodnie z przewidywaniami zdobyły komplet punktów. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że utytułowane rywalki, które wystąpiły w Elblągu bez Małgorzaty Majerek i Agnieszki Koceli były w dzisiejszym pojedynku do pokonania. Gdyby Start popełnił mniej błędów w decydujących momentach to nasza drużyna cieszyłaby się ze zwycięstwa.
     
     Prowadzenie, ale za niskie

     Początek niedzielnego pojedynku był niezwykle wyrównany. Zaczęło się od bramki z rzutu karnego Kingi Grzyb, ale lublinianki momentalnie odpowiedziały. Fenomenalnie w drużynie rywali spisywała się Dorota Małek, która z łatwością trafiała do elbląskiej bramki. Przez siedemnaście minut trwał mecz „bramka za bramkę”. W końcu na ławkę kar powędrowały Małek i Małgorzata Rola i Start odskoczył. Elblążanki wyprowadzały kapitalne kontry, które kończyły nasze reprezentacyjne skrzydłowe Kinga Grzyb i Katarzyna Koniuszaniec. W 24 min. było 15:12 i wydawało się, że gospodynie jeszcze powiększą przewagę. Niestety zawodniczki EKS-u zagrały gorzej w ataku, co pozwoliło lubliniankom odrobić część strat. Duży wpływ na słabszą skuteczność Startu miała dobra gra w bramce MKS-u Weroniki Gawlik, która zmieniła znaną elbląskim kibicom Ekaterinę Dzhukevą. Nasza drużyna musiała sobie radzić w osłabieniu po karze dla Moniki Aleksandrowicz. Podopieczne trener Sabiny Włodek wykorzystały przewagę i zniwelowały straty do jednej bramki. Szkoda, bo Start mógł i powinien prowadzić po pierwszej odsłonie większą ilością bramek.
     
     Druga odsłona dla Lublina

     Decydujące dla losów meczu było dwanaście minut gry po przerwie. W tym czasie nasza drużyna zdobyła jedynie trzy bramki, tracąc jednocześnie osiem goli. Lublinianki prowadziły 24:19 i wydawało się, że emocje w tym pojedynku już się skończyły. Na szczęście nasza drużyna wzięła się ostro do pracy i zaczęła z mozołem odrabiać straty. W 48 min. po trafieniu z drugiej linii Aleksandrowicz było już tylko 24:25. Trener Włodek poprosiła o przerwę, a po niej po raz kolejny błysnęła Małek. Po wrzutce ze skrzydła najskuteczniejsza zawodniczka gości trafiła do bramki Startu w kapitalny sposób. W kolejnych minutach lublinianki powiększyły przewagę i mogły kontrolować mecz do końcowej syreny. Ostatecznie lublinianki wygrały w Elblągu 33:27.
     
     W poniedziałek mecz pucharowy

     Dzień po meczu z MKS-em kibice Startu będą mogli dopingować naszą drużynę w pojedynku pucharowym. W poniedziałek 20 stycznia w ramach 1/8 finału Pucharu Polski elblążanki podejmą w hali CSB SPR Olkusz. Nasza drużyna jest zdecydowanym faworytem pojedynku z ostatnią drużyną w tabeli PGNiG Superligi i liczymy, że dobrą grą i wysokim zwycięstwem poprawi humory elbląskim kibicom. Początek meczu Start Elbląg – SPR Olkusz o godz. 18.45.
     
     Powiedzieli po meczu:
     Antoni Parecki (trener Startu)-
Możemy żałować niewykorzystanej szansy. To my zaprosiliśmy Lublin do gry. Zrobiliśmy kilka błędów przy prowadzeniu trzema golami i pozwoliliśmy im doskoczyć, a potem to one zdobyły po naszych błędach przewagę, której już nie oddały.
     Sabina Włodek (trener MKS-u)- W pierwszej połowie zabrakło nam skuteczności, co pozwoliło Startowi grać kontrę, czyli to co lubią najbardziej. Dużo dała nam zmiana w bramce, ale mamy dwie dobre bramkarki i broni ta, która ma lepszy dzień. W drugiej odsłonie zagraliśmy lepiej w obronie i ataku co dało nam dwa punkty.
     
     
     Start Elbląg – MKS Lublin 27:33 (17:16)

     
     Start: Sielicka - Waga 4, Janaczek 4, Jędrzejczyk 1, Szymańska 2, Aleksandrowicz 3, Klonowska 2, Zoria 2, Grzyb 4, Koniuszaniec 5.
     MKS: Dzhukeva, Gawlik – Konsur 4, Małek 10, Rola, Gęga 1, Wojdat 5, Drabik 2, Nestsiaruk 2, Mihdaliova 2, Skrzyniarz, Syncerz, Wojtas 7

ppz
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • patałachy ten Start
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6 12
    (2014-01-19)
  • Co w dniu dzisiejszym robiła Aleksandrowicz, a może raczej czego nie robiła. Przecież przy takich warunkach fizycznych powinna rzucać bramka za bramką. Natomiast ona bawi się w rozgrywanie co jej nie wychodzi. Moim skromnym zdaniem jej potrzebny jest psycholog sportowy, który ułoży jej mentalność i wyprowadzi na właściwy poziom. Tej dziewczynie brakuje pewności siebie, a to poważna sprawa. W meczach o stawkę z takimi zespołami jak Lublin jej dobra gra jest priorytetem i do tego trzeba doprowadzić jak najszybciej żebyśmy nie musieli grać o utrzymanie jak przez ostatnie lata. Sama Kinga meczu nie wygra, a dziewczyna dwoiła się i troiła dlatego jest warta naśladowania przez inne zawodniczki, którym brakuje pewności.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    17 2
    (2014-01-19)
  • A sędziowie????? A do tego gdyby nie klub kibica cisza by była na tej sali. .. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    16 2
    kibicka(2014-01-19)
  • Dorota Małek to chyba dzisiaj mecz życia zagrała co do skuteczności i ogólnie największy motor napędowy zespołu z lublina. Indywidualne krycie od razu przynosiło skutek, że jej koleżanki się myliły w ataku. Nie rozumiem tylko odpuszczenia Aliny Wojtas w 2 połowie ona pociągnęła wynik swoimi rzutami, a trener chyba myślał że skoro w 1 połowie rzuciła jedną czy żadnej bramki, to w 2 połowie będzie tak samo, ale się grubo pomylił. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    7 2
    (2014-01-19)
  • Brak argumentów na rozegraniu i tyle w temacie. Gramy dalej.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    10 1
    hd(2014-01-19)
  • I w takich meczach wychodzi brak gry zawodniczek rezerwowych, których trener boi się wpuszczać na boisko. " pierwszy" skład w pewnym momencie 2 połowy złapał zadyszkę, stanął i po prostu podawał sobie od lewej do prawej strony piłkę, nikt nie chciał rzucać, a o powrocie do obrony nie wspomnę bo go nie było. .. Kto ma grać jak nie idzie " gwiazdom" ?? nie ma nikogo, bo jak już wyjdą rezerwowe to boją się robić cokolwiek, bo widać ze po błędzie od razu schodzą.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    7 1
    (2014-01-19)
  • Klub Kibica to zupełne oszołomy. Nie pomagają, a przeszkadzają (co chyba nawet kiedyś Wolska mówiła). I nie wybaczę im agitacji dla Wilka.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    1 18
    BTGW(2014-01-19)
  • krotka lawka i brak odpowiedniej klasy rozgrywajacych + slaba forma tych rozgrywajkacych, ktore sa w skaldzie - oto przyczyny porazki.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6 1
    (2014-01-19)
  • Brak słów. .. jak to możliwe, żeby do przerwy prowadzić i grać ładną piłkę, a zaraz po niej po prostu zmienić grę o 360' ?!? 2 połowa to- błędy w ataku, ogromne luki w obronie, brak dobrych rzutów na bramkę przeciwników i słabszy zapał do gry. byłem pewien, że mecz będzie wygrany, ale niestety się zawiodłem. Pani Koniuszaniec w 1połowie w końcu coś pograła i rzuciła kilka ładnych bramek, ale w drugiej chyba już się za bardzo zmęczyła i nie robiła nic. .Pani Aleksandrowicz- no niestety, bardzo słabo, jak na tą pozycję i warunki, powinna Pani rzucać bramkę za bramką. Bramkarka bardzo dobrze- co mogła, wybroniła, Pani Waga i Grzyb także super. Jednak najgorszym nieporozumieniem była pani z nr11!Jak to możliwe, żeby oddać ponad 7rzutów na bramkę i nic nie trafiać?!- to było marnowanie piłki- w obronie też się Pani nie popisała!Panie Parecki proszę w końcu zacząć coś robić i zauważać braki na poszczególnych pozycjach!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    8 2
    poirytowany./.(2014-01-19)
  • żeby Jędrzejczyk brała się za rzucanie z 2 linii i to jeszcze na środku obrony to ja nie wiem. .. a gdzie są nominalne rozgrywające??
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    8 1
    (2014-01-19)
  • Haaaha- dokładnie- 11 czyli Jędrzejczyk to co dziś robiła na boisku było aż śmieszne!!! Przy takich gabarytach i wzroście raczej z II linii się nie trafi. .. Jednak ta pani po prostu chciała chyba coś robić, bo wysokie rozgrywające z II linii praktycznie wcale nie rzucały. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    7 1
    ;/(2014-01-19)
  • mielismy sie pobic gdze ci wielcy kibice z lublina leszcze nic wiecej Start ma najlepszych kibicow w Europie pamietajcie
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 2
    gniazdowyeks(2014-01-19)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Czytnik kart kryptograficznych Mini
Podpis elektroniczny zestaw na 2 lata (bez czytnika)
Domena .pl
Podpis elektroniczny zestaw na 1 rok