Wtorek 13-11-2018, imieniny Benedykta, Stanisława, Arkadego
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Tu nie trzeba tytułu Tu nie trzeba tytułu

Puszcza za mocna na Olimpię

 
Elbląg, Puszcza za mocna na Olimpię fot. Anna Dembińska
Rek

Słaba gra w obronie zadecydowała o porażce Olimpii Elbląg z Puszczą Niepołomice 1:3. Gospodarze nie potrafili wykorzystać kilku ładnych sytuacji bramkowych. Honorową bramkę dla żółto-biało-niebieskich strzelił Łukasz Pietroń z rzutu karnego. Zobacz zdjęcia.

To był dość dziwny mecz. Przez większość czasu to Olimpia prowadziła grę i stwarzała sobie więcej sytuacji strzeleckich. Ale Puszcza Niepołomice niczym rasowy bokser wypunktowała obronę Olimpii, strzeliła trzy bramki, zgarnęła trzy punkty i na cztery kolejki przed końcem sezonu ma już sześć punktów przewagi nad czwartym w tabeli Radomiakiem, zajmującym miejsce barażowe.
     Puszcza Niepołomice ma najbardziej szczelną obronę w II lidze – łącznie z dzisiejszym spotkaniem piłkarze z Niepołomic stracili tylko 21 bramek w 30 spotkaniach. Goście od początku zagęścili środek pola i próbowali nie dopuścić olimpijczyków do sytuacji strzeleckich.
     Dopiero w 10. minucie oglądaliśmy pierwszą groźną sytuację w wykonaniu Radosława Bukackiego, wydawało się prosty strzał sprawił jednak problemy bramkarzowi Puszczy Marcinowi Staniszewskiemu. W 17. minucie celnym strzałem popisał się Damian Szuprytowski, jego strzał również obronił bramkarz gości. Najlepszą sytuację gospodarze mieli w 30. minucie, kiedy Paweł Piceluk otrzymał podanie od Radosława Stępnia z rzutu wolnego. Niestety strzał głową obronił bramkarz Puszczy. Kilka minut wcześniej celnie strzelał Bartłomiej Danowski i znów piłka zatrzymała się na bramkarzu gości.
     Puszcza ograniczała się do obrony, a bramkarz Olimpii Wojciech Daniel nie miał wiele pracy. W całym meczu interwencje elbląskiego bramkarza można policzyć na palcach jednej reki. Cóż z tego, kiedy goście byli piekielnie skuteczni.
     Dramat Olimpii rozpoczął się w 38. minucie. Druga groźna sytuacja wypracowana przez piłkarzy Puszczy skończyła się bramką. Strzelcem Michał Czarny, który dostał świetne podanie od Macieja Domańskiego. Cztery minuty później było już 2:0 dla gości. Defensywa Olimpii się zagapiła i Filip Wójcik zdołał w polu karnym położyć Wojciecha Daniela, trafić w słupek, dobiec do odbitej piłki i skierować ją do bramki. Honorową bramkę w końcówce pierwszej połowy mógł strzelić Patryk Sokołowski, który nie wykorzystał jednak szansy po podaniu Jakuba Bojasa.
     Trzeci akt dramatu miał miejsce już po przerwie. Na początku drugiej połowy Marcel Kotwica dośrodkowywał z prawej strony boiska i Michał Czarny zdobył swoją drugą bramkę w tym meczu. A potem Puszcza znów grała swoje, skupiając się na obronie i utrudnianiu ataków gospodarzy.
     Olimpia ambitnie dążyła do strzelenia bramki. Bramkarza gości straszył z rzutów wolnych Radosław Stępień, atakowali Paweł Piceluk i Damian Szuprytowski. W 62. minucie Patryk Sokołowski został sfaulowany w polu karnym. A to w przypadku Olimpii oznacza: Łukasz, Pietroń, strzał, gol. Król strzelców II ligi strzelił swoją czternastą bramkę w sezonie. Tyle samo goli ma Leandro z Radomiaka Radom (też w swoim meczu z Wartą Poznań wykorzystał rzut karny).
     Więcej bramek nie padło. Olimpia praktycznie zamknęła Puszczę na jej połowie i ostrzeliwała bramkę Marcina Staniszewskiego. Najczęściej brakowało ostatniego podania.
     Goście bronili się całym zespołem i nie dawali Olimpijczykom dojść do sytuacji strzeleckich. Z ciekawszych sytuacji warto przypomnieć strzał Łukasza Pietronia z 65 minuty z trudem obroniony przez bramkarza oraz chyba najlepszą sytuację w drugiej połowie spotkania, kiedy to Paweł Piceluk w 86. minucie strzelał głową po podaniu Bartłomieja Danowskiego. Strzał jednak obronił bramkarz gości.
     Okazja do rehabilitacji już w środę – Olimpia jedzie do Katowic by tam sprawdzić formę broniącego się przed spadkiem Rozwoju Katowice. Żółto-biało-niebieskich w Elblągu zobaczymy w następną sobotę w meczu z Błękitnymi Stargard.
     Z ważniejszych wydarzeń w II lidze warto zauważyć awans Odry Opole do I ligi. Po dzisiejszym zwycięstwie z Błękitnymi Stargard 3:2 Odra ma już 14 punktów przewagi nad czwartym w tabeli Radomiakiem Radom.
     
     Olimpia Elbląg – Puszcza Niepołomice 1:3 (0:2)
     
0:1 — Czarny (38 min.), 0:2 — Wójcik (42 min.), 0:3 — Czarny (50 min.), 1:3 — Pietroń (70min; karny)
     
     Olimpia: Daniel - Pietroń, Kubowicz, Wenger, Bukacki, Bojas, Sokołowski (90' Burkhardt), Danowski, Stępień (77' Kolosov), Szuprytowski (77' Lisiecki), Piceluk.
     
     
Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg
Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Okulary korekcyjne EVA MINGE
Soczewki progresywne 390zł
optyk Elbląg, okulista Elbląg, badanie wzroku
OKULARY PRZECIWSŁONECZNE,