Sobota 15-12-2018, imieniny Waleriana, Celiny
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Radosław Stępień: Chcieliśmy zmazać tę plamę (komentarze po meczu Olimpii)

Rek

- Cieszymy się z tego zwycięstwa i z tego, że w końcu wygraliśmy w Elblągu – mówili zgodnie Radosław Stępień, pomocnik Olimpii i Adama Boros, szkoleniowiec żółto-biało-niebieskich. Olimpia Elbląg zakończyła rozgrywki zwycięstwem 1:0 nad Rozwojem Katowice, ale trener jest już myślami przy następnym sezonie. Zobacz materiał filmowy.

Radosław Stępień w 62. minucie huknął nie do obrony i strzelił jedyną bramkę w sobotnim meczu pomiędzy Olimpią Elbląg a Rozwojem Katowice. Goście nie potrafili pokonać Wojciecha Daniela i żółto-biało-niebiescy po raz pierwszy na wiosnę podnieśli z elbląskiej murawy trzy punkty.
     - Nie czuję się bohaterem. To jest sport zespołowy, wszyscy walczyliśmy, aby przełamać złą passę w meczach u siebie, no i udało się. Zwycięstwo należy się jednak całej drużynie, nie tylko mnie – mówił po meczu Radosław Stępień.
     
     Ambicja wzięła górę
     
Od pierwszych minut olimpijczycy pokazywali, że chcą w końcu wygrać na własnym terenie. A przy okazji można było zobaczyć, dlaczego kibice musieli czekać aż do czerwca na wygraną swojego klubu w Elblągu. Przez godzinę z minutami dziesięciu młodzieżowców z Rozwoju mogło mieć nadzieję, że punkt z Elbląga wywiozą, mimo że gospodarze atakowali ich bramkę raz za razem. I marnowali jedną okazję za drugą.
     - Każdy sportowiec ma jakąś ambicję. Chcieliśmy zmazać tę plamę, jaką zostawiliśmy, nie wygrywając do tej pory na własnym boisku. Udało się nam, wygraliśmy, z tego się cieszymy. Fajnie było na koniec sezonu zagrać taki mecz i się przełamać – mówił Radosław Stępień.
     - Mieliśmy do czynienia z zespołem, który grał niskim pressingiem, schowany na swojej połowie, skoncentrowany na tym, żeby skutecznie skontrować. Sami wiemy, że nie są to łatwe mecze: w tego typu grze, jeżeli nie otworzy się szybko wyniku, to z każdą minutą jest coraz trudniej. Do tego pogoda, końcówka sezonu... Bardzo się cieszymy z tych trzech punktów, dlatego że jest to pierwsze zwycięstwo na naszym obiekcie na wiosnę – tymi słowami Adam Boros podsumował sobotni mecz.
     
     Adam Boros: Sezonu nie straciliśmy
     
Sezon 2017/2018 się zakończył, a teraz przyszedł czas na zmiany. - Uważam, że tego sezonu nie straciliśmy. Wprowadziliśmy szeroką grupę młodzieży. Sytuacje, w których młodzi chłopcy, wychowankowie naszej akademii, mieli okazje grać czasami w zbyt dużym wymiarze były spowodowane m.in. urazami. Ale to jest potencjał, to jest coś, czego nie wypracuje się w treningu. Oni zaliczyli dużo minut: Michał Balewski, Eryk Filipczyk, Kacper Korkliniewski – to jest nasz kapitał, który zaprocentuje w przyszłości - mówił Adam Boros.

  Kibice dziękowali piłkarzom za mecz i cały sezon (fot. Anna Dembińska) Kibice dziękowali piłkarzom za mecz i cały sezon (fot. Anna Dembińska)


     Mimo że wiosnę Olimpia zaczynała na piątym miejscu z niewielką stratą do miejsca barażowego, do I ligi w tym sezonie nie udało się awansować. Kibice i piłkarze muszą zadowolić się szóstym miejscem.
     - Myślę, że sytuacja na wiosnę mogła się potoczyć inaczej. Wąska kadra, przy tym urazy. Nie chcę szukać usprawiedliwień, ale w sporcie, aby cel mógł się zrealizować, to wszystkie czynniki muszą się zgrać, łącznie z takim sportowym fartem. Tego też nam zabrakło: kilka pomyłek sędziowskich i szybko wpadliśmy w dołek, z którego trudno wyjść właśnie młodym chłopakom – kontynuował szkoleniowiec Olimpii.
     Teraz piłkarzy czeka udział w Olimpijskich Dniu Dziecka (wtorek, godz. 17.00; stadion przy ul. Moniuszki) i czas na urlopy. Do zajęć wrócą 25 czerwca. - Mam nadzieję i jestem przekonany, że naszym celem na następny sezon będzie zbudowanie silniejszego zespołu, bardziej obszernego jeżeli chodzi o ilość zawodników. Korekty w składzie są niezbędne, bo wiemy, że nie wszyscy zawodnicy spełnili oczekiwania, jakie wobec nich mieliśmy – mówił Adam Boros. - Nowi zawodnicy to nie będą uzupełnienia, to muszą być wzmocnienia. Szczególnie w ofensywie.
     


     Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg
     
Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Serwis i oryginalne części Audi
Serwis i Części VW - HADM Gramatowski
Oryginalne części Peugeot - HADM Gramatowski
Serwis i oryginalne części Volkswagen