Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 24-02-2018, imieniny Bogusza, Macieja
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Regaty w strugach deszczu

Wczoraj (2 lipca) w Kątach Rybackich, w ramach obchodzonych tam Dni Rybaka, zakończyły się I Regaty Żeglarskie o Puchar Wójta Sztutowa.

W piątek organizatorzy byli pełni obaw czy uda się przeprowadzić regaty, bowiem prognozy meteo zapowiadały sztormowy wiatr i brzydką pogodę na cały weekend. I w piątek prognozy te się potwierdzały. W bardzo silnym sztormowym wietrze na jednym z jachtów zmierzających na regaty połamał się maszt. Na szczęście nikomu nic się nie stało i po kilku godzinach w asyście innego jachtu nieszczęśliwcy dotarli do portu w Suchaczu.
     W strugach deszczu, ale przy umiarkowanym wietrze, w sobotę rozegrany został jeden, długi wyścig, w którym najszybszy na mecie był „Bezan” z Jachtklubu Elbląg, a po przeliczeniu kolejność w grupach przedstawiała się następująco:
     
     Grupa 1
     1. DELPHINE – kpt. Zygmunt Zander (Niemcy)
     2. Szybka Baśka – kpt. Sławomir Kwiatkowski (Elbląg)
     3. BEZAN - kpt. Błażej Olszewski (Jachtklub Elbląg)
     
     Grupa 2
     1. MISIA II - kpt. Andrzej Hulanicki (Jachtklub Elbląg)
     2. STREFA CISZY 2 - kpt. Stefan Justyński (Toruń)
     3. MARIE - kpt. Tomasz Makowski (Elbląg)
     
     Zwycięzcy otrzymali puchary z rąk Wójta Sztutowa pana Stanisława Kochanowskiego. Pozostałe załogi wzięły udział w losowaniu cennych nagród rzeczowych, a na nagrodę główną, silnik przyczepny do jachtu, trafili szczęśliwcy z „SZYBKIEJ BAŚKI”.
     Uroczystość wręczenia nagród i zakończenia Regat odbyła się na głównej scenie w trakcie specjalnej przerwy w koncertach z okazji Dni Rybaka w Kątach Rybackich. Przez cały dzień bardzo intensywnie padał deszcz, a mimo to wszyscy uczestnicy byli bardzo zadowoleni z imprezy.
     Do spotkania za rok na kolejnej edycji Regat o Puchar Wójta Sztutowa w ramach Dni Rybaka w Kątach Rybackich.

Stanisław Bogdan Justyński
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • czy to nie jest jakaś megalomania aby nazywać kapitanami osoby prowadzące jachty?Nie wierzę aby wszyscy wymienieni mieli patent kapitana. Więcej skromności panowie żeglarze.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    żeglarz bez patentu(2011-07-03)
  • Żeglarzu bez patentu - więcej wiedzy, więcej wiedzy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    krzychp(2011-07-04)
  • żeglarz bez patentu -Wiedz że i ty na swoim figielku też jesteś kapitanem; ) Radzę się troszkę podszkolić a w szczególności definicji terminów takich jak: armator, kapitan, sternik. Sam termin kapitan wywodzi się z czasów gdy jeszcze nie było patentu kapitana j. .o którym tak namiętnie piszesz. Pozdrówki
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    sternik morski-bo po co więcej(2011-07-04)
  • Pan - żeglarz bez patentu zapewne nie ma jachtu ani nie jest jakimkolwiek żeglarzem!Zazdrości i tyle!Nie tylko w wojsku można być kapitanem!Gratuluję zwycięski m załogom i ich kapitanom oraz moje wyrazy szacunku i podziwu, że taka pogoda uczestników regat nie odstarszyła!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Od czau do czasu załogant(2011-07-04)
  • żeglarz bez patentu ma rację. Trudno postawić w jednym szeregu kapitana Zawiszy Czarnego i facecika który ma Fokę lub Venuskę lub inną mydelniczkę i każe się nazywać kapitanem. Również apeluję o coś co nazywa się skromnością.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    żeglarz z patentem(2011-07-04)
  • Niestety Panowie nie macie zielonego pojęcia na temat żeglugi i przepisów. W żeglarstwie występują następujące stopnie żeglarskie:żeglarz jacht. sternik jacht, jacht. sternik. morski, kapitan żeglugi bałtyckiej, kapitan żeglugi wielkiej. Natomiast na statku wodnym osoby pełniące funkcję nzywają się:kapitan, I oficer, II, oficer, III oficer, itp. i oczywiście załoga. Nie jest powiedziane, że jeżeli na jachcie jest człowiek który ma Jachtowego Kapitana Żeglugi Wielkiej pełni funkcję kapitana, kapitanem może być np. sternik jachtowy i to on odpowiada za bezpieczeństwo prowadzonego rejsu!A Kapitan żeglugi Wielkiej może siedzieć na szmacie:)Podam inny przykład:Jeżeli jadziemy samochodem osobowym i kierowcą jest osoba z kategorią B a pasażerem kierowca z uprawnieniami Tira -to kto jest kapitanem samochodu?Według Waszej Panowie teorii kierowca Tira!!! Smutno mi że w Elblągu aspirującym do miana miasta portowego, występuje taka niewiedza na temat żeglugi.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    brunon(2011-07-05)
  • powyższa wypowiedż niczego nie przesądza, a tylko ponownie promuje kierujących jachtami do rangi kapitanów. Zresztą, dla ludzi o szarych obliczach w ciągu tygodnia, bycie kapitanem przez sobotę i niedzielę to jest nobilitacja. Niech się pieszczą jak lubią - nic mi do tego. Ja dużo czasu poświęcam żeglowaniu, ale żeby mnie przez to nazywać kapitanem, a żonę I oficerem?Chociaż, z drugiej strony, wnuk na swoim Optymiście też każe sobie mówić "kapitan". A zatem wiemy skąd się biorą aspiracje Elbląga aby być miastem "portowym" skoro ma tylu kapitanów sobotnio-niedzielnych. .. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kapitan Kloss(2011-07-05)
  • Panie kolego! jeżeli żeglujesz z żoną i rodzinką to jest piękny fakt, ale musisz wiedzieć że każdy rejs jest określony przepisami, wszystko jest dobrze jak jest dobrze. Natomiast w przypadku wypadku, Izba morska nazwie poszczególne osoby :kto jest kapitanem jachtu? kto pełnił rolę I-go oficera? W zależności od akwenu są różne wymogi obsady jednostki. W przypadku Zalewu Wiślanego obowiązują przepisy Morskich Wód WeW. Jeżeli pływasz po śródlądziu, to żony nie musisz ogłaszać I-szym. Tam obowiązuje szpan i głupota/patrz na Biały szkwał na Mazurach i jego efekty/Ale i tam w przypadku nieszczęścia, panowie zapytają:a kto był kapitanem jednostki?choć byś miał kartę pływacką!!!!! A jednostka była kajakiem-kumasz czy nie? ja stawiam na nie:(
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    brunon(2011-07-05)
  • bialy szkwal przewróci każdego i żeglarza bez patentu i kapitanów-samozwańców. Dobrze, że przepisy się liberalizują to tych ostatnich będzie mniej. Nie o nazwę i patenty tu chodzi ale o rozwagę. Na drogach wszyscy kierowcy mają patent prawa jazdy, a jak jest z bezpieczeństwem każdy widzi.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    rybak z Zalewu(2011-07-05)
  • kapitan Kloss- No widzi Pan, co nie którzy siedzą w żeglarstwie trochę więcej niż sob-niedź. Ale kto jak woli. .PS: Radzę Panu, dla czystego sumienia, wziąć i poczytać przepisy czy to ustawę o żeglarstwie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kpt. tomek(2011-07-06)
  • Do Rybaka z Zalewu:Pamiętam czasy kiedy w latach 80-tych była symbioza między żeglarzami i rybakami z zalewu. Rybacy znali poszczególne jachty, załogi i kapitanów jachtów, nie koniecznie z patentem kapitana, ale jednak kapitanów. Zdarzało się że żeglarze wyciągali "rozsądnych" rybaków z opresji i nie tylko:)Bywało również, że rybacy wyciągali żeglarzy z krzaków. Bywały piękne wieczory z "Rybką "w tle. Sam kiedyś znalazłem "rozsądnego" rybaka w starym porcie Krynicy Morskiej, niestety nie na swoim kuterku, kuterek był pod Tolkmickiem!Ale i żeglarzy również pożegnaliśmy. Jest nas coraz więcej i musimy sobie radzić, w tym przypadku ludzkość wymyśla przepisy, które trzeba mniej więcej przestrzegać. Nawet plemie na wyspach Hula-Gula ma swoje przepisy, nie koniecznie urzędowe, ale ma! więc Kapitan Jachtu, czy Kutra, musi być i basta! Panie rybaku z zalewu :Jak ty tak życzysz pływającym na zalewie, to ja napiszę: Niech ci wszystkie ryby zdechną, i zaśmierdną w sieci:))))) a kormorany niech będą wielkości słonia!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    brunon(2011-07-07)
Reklama