Poniedziałek 23-07-2018, imieniny Brygidy, Apolinarego
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Remis Concordii (piłka nożna)

 
Elbląg, Remis Concordii (piłka nożna) Bramkarz Znicza Pruszków skapitulował tylko raz i spotkanie zakończyło się remisem (fot. WS)
Rek

Sobotni mecz Concordii ze Zniczem Pruszków zakończył się remisem 1:1 (0:0). Elblążanie prowadzili, ale ambitni goście zdołali wyrównać i drużyny podzieliły się punktami. Zobacz fotoreportaż.

Drugi mecz trenera Grzyba
     Nadal bez porażki, ale też bez zwycięstwa w II lidze pozostaje trener Wojciech Grzyb prowadzący Concordię. Przed spotkaniem elblążanie głośno mówili o walce o komplet punktów. Zwycięstwo mogło pozwolić piłkarzom z Krakusa na wydostanie się ze strefy spadkowej. Pomarańczowo-czarni prowadzili, ale goście zdołali wyrównać na dwadzieścia minut przed końcem pojedynku.
     
     Nudna pierwsza połowa

     Dość powiedzieć, że obie drużyny zdołały oddać jeden strzał w światło bramki. W końcówce pierwszej odsłony szczęścia próbowali goście, ale piłkę z łatwością złapał Hieronim Zoch. Nie brakowało niedokładności, a kibice liczyli, że po przerwie zobaczą lepszą grę.
     
     Dwa gole i podział punktów

     Druga część spotkania rozpoczęła się idealnie dla gospodarzy. Elblążanie przeprowadzili kapitalną akcję i po dograniu piłki wzdłuż linii bramkowej, do pustej bramki trafił Michał Kiełtyka. Po stracie gola Znicz próbował odrobić straty, ale jego piłkarze grali słabo i nie stwarzali wielu bramkowych sytuacji. Groźniej było jedynie w 53 min., ale ostatecznie będący w dobrej sytuacji najlepszy strzelec pruszkowian Adrian Paluchowski minął się z piłką. Goście wyrównali w kuriozalnej sytuacji na dwadzieścia minut przed końcem pojedynku. Po rzucie rożnym pomarańczowo-czarni trzy razy wybijali piłkę, ale w końcu przejął ją Michał Kucharski i mocnym strzałem tuż przy słupku zmusił Zocha do kapitulacji. Chwilę później pruszkowianie mogli prowadzić, ale po dośrodkowaniu z prawej strony i ładnym strzale z woleja Paluchowskiego, piłka przeleciała obok słupka. W końcówce po prostopadłym podaniu dobrą sytuację miał Łukasz Nadolny, ale piłkę odebrał mu w polu karnym wracający za akcją obrońca gości.
     
     Sprawiedliwy remis

     Na pomeczowej konferencji prasowej trenerzy przyznali, że remis był w sobotnim spotkaniu rezultatem sprawiedliwym. Trudno być jednak z niego zadowolonym. Elblążanie nadal pozostają w strefie spadkowej, a w kolejnym pojedynku zagrają w Legionowie z Legionovią.
     
     Powiedzieli po meczu:
     Marek Milankiewicz (drugi trener Znicza)-
To był mecz walki. Nie jesteśmy zadowoleni z tego jak się zaprezentowaliśmy. Akcję po której straciliśmy gola musimy dokładnie przeanalizować, bo nie można w ten sposób tracić bramek.
     Wojciech Grzyb- Bardzo chcieliśmy wygrać ten mecz z kilku powodów. Najważniejszy był taki, że zwycięstwo pozwoliłoby nam przeskoczyć Znicza w tabeli. Nie udało się i podobnie jak tydzień temu musimy uszanować ten punkt. Strzeliliśmy gola po bardzo ładnej akcji, a straciliśmy bramkę znowu po stałym fragmencie gry, choć ćwiczymy to na treningach.
     
     Concordia Elbląg – Znicz Pruszków 1:1 (0:0)

     Michał Kiełtyka 48 - Michał Kucharski 70
     
     Concordia Elbląg: Hieronim Zoch - Łukasz Uszalewski, Bartosz Broniarek, Michał Lepczak, Adrian Korzeniewski (58' Patryk Galeniewski), Krzysztof Niburski, Jakub Zejglić, Radosław Stępień (69' Łukasz Nadolny), Damian Szuprytowski, Michał Kiełtyka, Marcin Martynowicz (75' Adrian Stępień).
     Znicz Pruszków: Paweł Pazdan - Rafał Kosiec (63' Marcin Rackiewicz), Igor Biedrzycki, Arkadiusz Jędrych, Kamil Tomas, Michał Kucharski, Sebastian Olczak, Maks Banaszewski (77' Bartosz Niksiński), Krzysztof Kopciński, Maciej Machalski (54' Mariusz Zawodziński), Adrian Paluchowski. 
     Żółte kartki: Korzeniewski, Uszalewski, Szuprytowski (Concordia) - Niksiński (Znicz)
     Sędziował: Przemysław Bzowski (Gdańsk)
     Widzów: ok. 150 
     
     Zobacz tabelę II ligi.
     

ppz
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Ubezpieczenia OC i AC
Serwis i Części VW - HADM Gramatowski
Serwis i oryginalne części Seat
Wypożyczalnia aut HADM Gramatowski