UWAGA!

Remis na szczycie (piłka nożna)

W meczu na szczycie lider ligo okręgowej Zatoka Braniewo zremisowała na własnym stadionie z wiceliderem GKS Wikielec 1:1. Podział punktów wykorzystał Zamek Kurzętnik, który rozgromił aż 13:1 GSZS Rybno i traci już tylko dwa punkty do miejsca premiowanego awansem.

W 19. kolejce na pierwszy plan wysuwał się pojedynek w Braniewie, w którym Zatoka podejmowała GKS Wikielec. W pierwszym meczu pomiędzy tymi zespołami zdecydowanie lepsza była Zatoka, wygrywając aż 5:0. Także i tym razem kibice liczyli na pewne punkty gospodarzy, którzy dzięki wygranej znacznie zwiększyliby przewagę nad rywalami. Spotkanie jednak od początku było zacięte i wyrównane. Widać było, że zespoły znają wartość rywala i czują przed sobą respekt. Nieco lepiej na początku prezentowali się gospodarze, ale ich akcje nie przynosiły bramek. Dopiero w 30 min. po składnej akcji bramkarza gości pokonał Rutkowski i gospodarze objęli prowadzenie. Po zdobyciu bramki Zatoka nieco uspokoiła grę, co sprawiło, że akcje bardzo często rozgrywane były na środku boiska. Mimo sytuacji z obu stron wynik do przerwy nie uległ zmianie. Po przerwie goście za wszelka cenę dążyli do wyrównania. Coraz częściej gościli pod bramką Zatoki, ale na posterunku byli obrońcy gospodarzy. Wreszcie w 56 min. jedna z akcji gości przyniosła im bramkę. Obrońcy Zatoki nie zdołali przypilnować Maśki, który doprowadził do remisu 1:1. Mimo jeszcze kilku dogodnych sytuacji gospodarzom nie udało się zmienić rezultatu i mecz na szczycie zakończył się remisem.
     
     Grają coraz lepiej
     Coraz lepiej radzi sobie młody, perspektywiczny zespół Błękitnych Orneta. Podopieczni trenera Wacława Szczęcha tym razem pokonali Iskrę Narzym 1:0 i nadal zajmują wysokie piąte miejsce w tabeli. Punkty w meczu z Iskrą nie przyszły jednak łatwo. W pierwszej połowie gospodarze mieli zaledwie jedną dogodną sytuację do zdobycia bramki. W 7 min. po strzale grającego trenera Wacława Szczęcha gości od utraty bramki uratowała poprzeczka. Później optyczną przewagę posiadali wprawdzie gospodarze, ale goście groźnie kontratakowali. W drugiej połowie przewaga Błękitnych była już bardziej widoczna, ale kibice nadal nie oglądali bramek. Po raz kolejny dobrej okazji nie wykorzystał Szczęch, który przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem Iskry. Losy meczu rozstrzygnęły się dopiero w 81 min., kiedy to Adrian Gołębiewski strzałem z bliska dał swojej drużynie wygraną i trzy punkty.
     
     Remis jak porażka
     Mająca aspiracje do awansu Concordia Elbląg remisem z Tęczą Miłomłyn znacznie skomplikowała swoją sytuację. Elblążanie, by myśleć jeszcze o włączeniu się do walki o awans, nie mogli sobie pozwolić na stratę punktów. Tymczasem punkty stracili już w drugiej wiosennej kolejce. Zespół trenera Lecha Strembskiego mimo, że przez całe spotkanie przeważał, w końcówce nie ustrzegł się błędu, który kosztował go utratę punktów. Początek to zdecydowanie lepsza gra elblążan, którzy w 20 min. dzięki bramce Marka Młynika objęli prowadzenie. Taki wynik utrzymywał się do 85 min., kiedy to wyrównująca bramkę zdobył Maliszewski i mecz zakończył się wynikiem 1:1.
     
     Zaważyła pierwsza połowa
     Swoją sytuację nieco skomplikowała także Syrena Młynary, która przegrała z zajmującym ostatnie miejsce w tabeli zespołem Ossa Biskupiec Pomorski. Losy meczu rozstrzygnęły się już przed przerwą, kiedy to gospodarze strzelili drużynie z Młynar aż cztery bramki. Wszystko zaczęło się w 3 min., po tym jak bramkę samobójczą strzelił bramkarz Syreny Sadowski. Na kolejne bramki miejscowi kibice musieli czekać 25 minut. W ciągu pięciu minut na listę strzelców wpisał się najpierw Kozłowicz, a później Figurski i w 33 min. gospodarze prowadzili 3:0. Nie było to jednak ostatnie słowo gospodarzy w tej części pojedynku. Na trzy minuty przed przerwą zespół z Młynar pogrążył Ostrowski, zdobywając dla swojej drużyny czwartą bramkę. W drugiej odsłonie gra była już bardziej wyrównana, ale nie padły już bramki.
     
     Wiosenna wygrana
     Pierwsze punkty w rundzie wiosennej zdobyło MGKS Tolkmicko. Po ubiegłotygodniowej porażce z Concordią Elbląg tym razem MGKS pokonał przed własną publicznością Wałszę Pieniężno 3:1. W pierwszej połowie kibice oglądali tylko jedną bramkę, a zdobył ją dla gospodarzy Niesiobędzki. W 53 min. goście po golu Wieliczko doprowadzili do remisu, ale cieszyli się z niego tylko dziesięć minut. W 63 min. ponownie na prowadzeniu byli gospodarze, tym razem po bramce Kacały. Wynik meczu na 3:1 ustalił tuż przed końcem spotkania Popiołek.
     
     Komplet wyników 19. kolejki: Dziadek Biskupiec Pom. - Syrena Młynary 4:0 (4:0), Zatoka Braniewo - GKS Wikielec 1:1 (1:0), Błękitni Orneta - Iskra Narzym 1:0 (0:0), GKS Stawiguda - Czarni Rudzienice 5:1 (4:0), Tęcza Miłomłyn - Concordia Elbląg 1:1 (0:1), MGKS Tolkmicko - Wałsza Pieniężno 3:1 (1:0), Ewingi Zalewo - Żabianka Żabi Róg 0:1 (0:1), Zamek Kurzętnik - GSZS Rybno 13:1 (6:1).
     
     Zobacz tabele
     
MP

Najnowsze artykuły w dziale Sport

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
Reklama