Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 22-05-2018, imieniny Wiesława, Heleny
 
Rek

UWAGA!

Remis Olimpii na inaugurację (piłka nożna)

 
Elbląg, Remis Olimpii na inaugurację (piłka nożna) fot. WS
Rek

W meczu inaugurującym sezon 2013/14 Olimpia zremisowała na własnym boisku 1:1 z Pelikanem Łowicz. Bramkę na wagę punktu zdobył Anton Kołosow w 16. minucie meczu. Zobacz zdjęcia z meczu.

Stuprocentowa skuteczność
     Olimpia do pierwszego meczu w sezonie nie przystępowała w roli faworyta. Pelikan, który w przerwie letniej znacząco się wzmocnił i przyjechał do Elbląga po komplet punktów. Mecz rozpoczął się jednak bardzo dobrze dla gospodarzy, którzy po kwadransie gry objęli prowadzenie. W pole karne dośrodkował Kamil Piotrowski, a instynktem strzeleckim błysnął najlepszy snajper Olimpii poprzedniego sezonu Anton Kołosow, który pokonał Olszewskiego, wślizgiem kierując piłkę do siatki. To była w zasadzie jedyna sytuacja olimpijczyków w pierwszej połowie, tym bardziej należy docenić fakt, że skutecznie wykończyli stworzoną okazję. Elblążanie zaprezentowali się tak, jak można było się spodziewać. Dobrze funkcjonowała obrona, nie brakowało asekuracji. Trener Oleg Raduszko nastawił swój zespół na grę z kontry i jego podopieczni sumiennie realizowali nakreśloną taktykę. Zarówno przed stratą gola, jak i później, goście z Łowicza nadawali ton grze. Nie wiedzieli jednak jak sforsować skuteczną defensywę Olimpii i ich wszystkie akcje kończyły się na przedpolu bramki strzeżonej przez Aleksieja Rogaczowa. Zmuszeni do ataku pozycyjnego Łowiczanie posiadali co prawda optyczną przewagę, ale nie przełożyło się to na klarowne dla nich sytuacje. Kibicom Olimpii serca zabiły mocniej w 29. minucie. Najpierw Adrian Świątek uderzył groźnie z dystansu, Rogaczow sparował jednak piłkę na słupek. Do futbolówki dopadł Piotr Koman, mając przed sobą praktycznie pustą bramkę, na szczęście Olimpii, fatalnie przestrzelił. Tym samym pierwsza odsłona zakończyła się jednobramkowym prowadzeniem gospodarzy, którzy potrafili jedyną okazję zamienić na gola.
     
     Pozostał niedosyt
     O ile w pierwszej połowie goście przeważali, o tyle w drugiej połowie ich dominacja nie podległa już żadnej dyskusji. Pelikan atakował, a Olimpia skupiła się wyłącznie na obronie. Dziesięć minut po wznowieniu gry znów pokazał się Świątek, ale po raz kolejny przegrał pojedynek z Rogaczowem. Zastanawiać musiała jednak łatwość, z jaką napastnik Pelikana wymanewrował w tej akcji obrońców Olimpii. Goście konsekwentnie walczyli o odwrócenie losów meczu i szczęście wreszcie się do nich uśmiechnęło. W 68. minucie indywidualny popis Ekwueme zakończył się golem na biało-zielonych i trafienie na 1:1 dodało gościom wiatru w żagle. Kwadrans przed końcem regulaminowego czasu gry Pelikan był bliski objęcia prowadzenia, ale znów z dobrej strony pokazał się Rogaczow, który wybronił groźne uderzenie Marcina Kosiorka. Goście do końca ambitnie walczyli o zgarnięcie pełnej puli, z impetem atakowali bramkę Olimpii, ale paradoksalnie mogli zakończyć mecz bez punktu. W doliczonym czasie gry w wyśmienitej okazji znalazł się w rezerwowy Daniel Baran, który nie wykorzystał sytuacji sam na sam z Adrianem Olszewskim. Reprezentant Polski w piłce plażowej mógł zostać bohaterem, jednak zbyt lekko próbował przelobować golkipera biało-zielonych, a dobijający po chwili Kołosow również nie zdołał pokonać bramkarza. 
     Mecz zakończył się ostatecznie podziałem punktów, który trzeba uznać za korzystny wynik dla Olimpii. Przed pierwszym gwizdkiem sędziego, takie rozstrzygnięcie elblążanie wzięliby zapewne w ciemno, ale po ostatnim gwizdku mogą mówić chyba o pewnym niedosycie. Co prawda, to rywal przez 90 minut nadawał ton grze, ale to Olimpia w samej końcówce był bliższa zdobycia bramki, która mogła dać jej komplet oczek. Reasumując, start żółto-biało-niebieskich w sezonie 2013/14 można ocenić jako udany. Zespół Olimpii w trudnych warunkach, z bardzo mocnym jak na drugą ligę rywalem, pokazał się z dobrej strony i zasłużenie zdobył jeden punkt. Faworyzowani goście wyjechali z Agrykola ze stratą dwóch oczek.
     
     Olimpia Elbląg – Pelikan Łowicz 1:1 (1:0)
     1:0 – Kołosow (16.), 1:1 – Ekwueme (68.)
     Olimpia: Aleksiej Rogaczow – Michał Ressel, Tomasz Lewandowski, Oleg Ichim, Jacek Czerniewski, Adam Skierkowski, Kamil Graczyk (80. Marcin Sawicki), Rafał Pietrewicz (82. Łukasz Molga), Kamil Piotrowski (79. Daniel Baran), Kamil Kopycki, Anton Kołosow
     Pelikan: Adrian Olszewski – Konrad Kowalczyk, Krzysztof Brodecki, Mykoła Dremluk (76. Daniel Gołuch), Damian Ceglarz, Maciej Wyszogrodzki, Piotr Koman, Patryk Pomianowski, Mariusz Solecki (46. Michał Adamczyk), Adrian Świątek (65. Marcin Kosiorek), Pascal Ekwueme
     Żółte kartki: Baran (Olimpia) – Koman (Pelikan)
     Sędziował: Tomasz Tobiański (Tczew)
     Widzów: ok. 400
     
     Komplet wyników 1. kolejki II ligi gr. wschodniej w sezonie 2013/14:
Olimpia Elbląg – Pelikan Łowicz 1:1, Znicz Pruszków – Stal Mielec 3:1, Legionovia Legionowo – Wisła Puławy 1:2, Stal Stalowa Wola – Limanovia Limanowa 0:1, Garbarnia Kraków – Radomiak Radom 0:3, Wigry Suwałki – Świt Nowy Dwór Mazowiecki 4:1, Siarka Tarnobrzeg – Stal Rzeszów 0:3, Pogoń Siedlce – Concordia Elbląg 2:1, Motor Lublin – Olimpia Zambrów 1:1. 

k.o.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Fototapety dziecięce
Fototapety z Londynem
Fototapety z teksturą
Fototapety ze sztuką