Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 05-12-2016, imieniny Sabiny, Krystyny
 
Rek

UWAGA!

Remis to też sukces (piłka ręczna)

Elbląg, Remis to też sukces (piłka ręczna)

Cenny punkt wywiozły z Kielc piłkarki ręczne Startu Elbląg, które w meczu 21. kolejki zremisowały z miejscowym Kolporterem 27:27 (11:11). Bramkę na wagę remisu zdobyła dla elblążanek w ostatnich sekundach meczu Aleksandra Kańduła.

Oba zespoły przystąpiły do tego meczu bardzo skoncentrowane. Elblążanki by myśleć jeszcze o włączeniu się do walki o brązowe medale muszą szukać punktów w meczach wyjazdowych. Gospodynie natomiast chciały zrehabilitować się za dwubramkową porażkę w Elblągu, która to ich zdaniem była zasługą źle sędziujących arbitrów. Dlatego też od pierwszego gwizdka sędziego trwała zacięta i wyrównana walka na parkiecie. Najpierw po celnym rzucie Elżbiety Olszewskiej elblążanki wyszły na prowadzenie, jednak chwilę później wyrównała Izabela Duda. W trzeciej minucie ponownie Olszewska wyprowadziła swój zespół na prowadzenie, jednak dwie szybkie kontry kielczanek i celne rzuty Dudy sprawiły, że gospodynie objęły prowadzenie 3:2. W 9. min. Kolporter uzyskał najwyższe w tej części gry dwubramkowe prowadzenie 5:3. Między 10 a 20 minutą gry mieliśmy do czynienia z całkowitym przestojem obu drużyn, które w tym okresie gry nie zdołały zdobyć bramki. Wreszcie w 22 min. niemoc przełamała Kamila Kozik zdobywając bramkę dla Startu. Wówczas to bardzo dobrze w bramce Startu zaczęła spisywać się Natalia Charłamowa, wybroniła kilka groźnych rzutów i dzięki takiej postawie poderwała swoje koleżanki do walki. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Chwilę później przyjezdne doprowadziły do remisu 7:7, a w 26. min wyszły na prowadzenie 11:9. W końcówce pierwszej odsłony podopieczne Jerzego Ringwelskiego nie ustrzegły się prostych błędów, co wykorzystały gospodynie i pierwsza część meczu zakończyła się wynikiem remisowym 11:11.
     Po zmianie stron lekką przewagę optyczną uzyskały zawodniczki Kolportera. Zdołały ona odskoczyć na dwie bramki i taką przewagę utrzymywały praktycznie do ostatnich minut tego meczu. Świetnie grająca bramkarka Charłamowa zaczęła mieć coraz większe problemy z wyłapywaniem rzutów przeciwniczek i trener Ringwelski zastąpił ją Justyną Alberciak. Jak się później okazało była to słuszna zmiana. Alberciak w ciągu kilku minut stała się mocnym punktem elbląskiego zespołu broniąc kilka groźnych ataków oraz trzy rzuty karne. Na kwadrans przed końcem meczu przy stanie 19:18 dla Kolportera bezpardonowo faulowana została Olszewska i z urazem barku musiała opuścić parkiet. Lukę po stracie tej zawodniczki w szeregach Startu starała się wypełnić Kamila Kozik, która z powierzonego zadania wywiązała się w stu procentach i w całym meczu okazała się najskuteczniejszą zawodniczką Startu rzucając dziewięć bramek.
     Kiedy na dwie minuty przed końcem meczu Kolporter prowadził różnicą trzech bramek 26:23 wydawało się, że jest już po meczu. Wówczas to trener Ringwelski zalecił indywidualne krycie zawodniczek Kolportera i zagrywka ta okazała się bardzo skuteczna. Elblążanki zdobyły trzy bramki, a straciły zaledwie jedna i zrobiło się 27:26 dla Kolportera. Na 30 sekund przed ostatnią syreną w posiadaniu piłki były gospodynie, która miały zamiar już do końca rozgrywać piłkę i tym samym odnieść zwycięstwo. Jednak bardzo uważna i agresywna gra w obronie elblążanek sprawiła, że na osiem sekund przed końcowym gwizdkiem Start przechwycił piłkę, wyprowadził szybką kontrę, którą efektownym rzutem zakończyła Aleksandra Kańduła, doprowadzając tym samym do remisu 27:27. Takim też wynikiem zakończył się pojedynek pomiędzy Kolporterem i Startem. Jeszcze kilkanaście minut po zakończeniu meczu trener Kolportera Marian Siewruk chodził rozwścieczony po całej hali twierdząc, że zremisował tylko i wyłącznie przez arbitrów. Prawda jednak jest zupełnie inna. Para sędziowska z Katowic w całym meczu bardziej przeszkadzała drużynie Startu, aniżeli jej pomagała, tak więc pretensje trenera Siewruka były praktycznie bezpodstawne.
     Ostatecznie jednak cieszy jeden punkt wywalczony w Kielcach, który w ostatecznym rozrachunku może być bardzo cenny w walce o brązowe medale MP.
     
     Kolporter Kielce - Start Elbląg 27:27 (11:11)
     
     Start: Charłamowa, Alberciak - Kozik 9, Pełka, Kańduła 4, Polenz 2, Szklarczuk 3, Olszewska 3, Radkiewicz 1, Pałgan 3, Lipska 1, Korowacka 1
     
     Komplet wyników 21. kolejki: Piotrkowia Piotrków Trybunalski - Jaroslavia Jarosław 32:25 (17:10), Sośnica Gliwice - Zgoda Ruda Śląska 25:27 (15:13), Kolporter Kielce - Start Elbląg 27:27 (11:11), Ruch Chorzów - Łącznościowiec Szczecin 23:20 (8:8), Zagłębie Lubin - Montex Lublin 24:25 (13:15). Pauzowały: Vitaral Jelfa Jelenia Góra i Nata AZS AWF Gdańsk

MP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama