Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 11-12-2016, imieniny Damazego, Daniela
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Rozpoczęli od porażki (siatkówka)

Elbląg, Rozpoczęli od porażki (siatkówka) Elblążanie walczyli dzielnie, ale ulegli drużynie z Litwy (fot. Damian Matwiejczyk)

Wczoraj w naszym mieście rozpoczął się Klubowy Puchar Europy w piłce siatkowej na siedząco. Organizatorem imprezy jest IKS Atak. Zawody potrwają do soboty, na wszystkie mecze wstęp jest wolny.

Punktualnie o godzinie 16 w nowo wybudowanej hali sportowo-widowiskowej przy ul. Karowej obyło się uroczyste otwarcie Klubowego Pucharu Europy w piłce siatkowej na siedząco. Dokonali go Pierre van Meenen, prezydent Europejskiej Federacji Siatkówki Niepełnosprawnych oraz Marek Glisczyński, wiceprezydent Elbląga. Podczas przemówienia Pierre van Meenen powiedział, że jest kilka powodów, dla których właśnie Elbląg otrzymał możliwość organizacji tej imprezy. Stwierdził, że widząc sztab ludzi, jaki pracuje przy Pucharze Europy, oraz wiedząc, jak organizowane były poprzednie duże imprezy, jest pewien, że ta także będzie udana. Otwarcie uświetnił występ formacji tanecznej Lotos-Jantar Elbląg. Po oficjalnym otwarciu przyszedł czas na pierwsze wrażenia sportowe.
     
     Pierwsze mecze
     Nie udała się inauguracja turnieju siatkarzom IKS Atak Elbląg. W swoim pierwszym meczu nasz zespół mimo, że stoczył zacięty i emocjonujący pojedynek, to jednak musiał uznać wyższość litewskiego SVK Lidzas Livanis przegrywając 0:3. Niemal w każdym z trzech setów scenariusz gry był podobny. Od początku przewaga należała do elblążan, później do głosu dochodzili goście z Litwy, którzy najpierw doprowadzali do remisu, by w końcówce seta przechylić szalkę zwycięstwa na swoja stronę. W pierwszym secie wyrównana walka toczyła się do stanu 6:6. Od tego momentu lepiej na parkiecie spisywali się elblążanie, a ich przewaga rosła. Kilka dobrych i szybkich wymian zakończonych udanymi atakami i gospodarze imprezy prowadzili już 12:7. Bezpieczna przewaga utrzymywała się aż do końcówki seta. Niestety decydujące słowo w pierwszej partii należało do Litwinów, którzy doprowadzili do remisu 20:20. Chwilę później mieliśmy kolejne remisy 21:21, 23:23, 24:24 i 25:25. Ostatnie zagrania lepiej nerwowo wytrzymali goście i to oni wygrali pierwszego seta 27:25.
     Druga partia była bardzo podobna do pierwszej, tyle że siatkarze Ataku od początku uzyskali dość wysoką przewagę. Na pierwszą przerwę techniczną schodzili przy stanie 8:3. Goście do pierwszego remisu doprowadzili dopiero po kilku minutach gry (12:12). Od tego momentu zaczęła się prawdziwa wymiana ognia, a oba zespoły zdobywały punkty niemal na przemian. Żadna z drużyn nie potrafiła uzyskać przewagi większej aniżeli dwa punkty. Ostatni remis notowaliśmy przy stanie 24:24. Niestety, znów dwie ostatnie piłki należały do gości, którzy wygrali 26:24.
     Najbardziej wyrównany był trzeci i, jak się później okazało, ostatni set. Praktycznie przez większą część tej partii zespoły grały punkt za punkt. Tylko raz elblążanie zdołali odskoczyć rywalom na trzy punkty 8:5, Litwini szybko jednak zlikwidowali te straty doprowadzając do wyniku 9:9. Podobnie jak to miało miejsce w dwóch poprzednich setach, o losach pojedynku zadecydowała końcówka partii. Od stanu 23:23 znów lepiej nerwy na wodzy utrzymali goście i to oni ostatecznie mogli cieszyć się z końcowego triumfu.
     Pierwszego dnia zawodów rozegrane zostały jeszcze trzy inne mecze. W pierwszym ubiegłoroczny triumfator Pucharu Europy SPID Sarajewo (Bośnia i Hercegowina) bez większych problemów pokonał węgierski Piremon wygrywając 3:0 w setach 25:18, 25:11, 25:11. Nie zawiódł także kolejny faworyt, rosyjski Rodnik Jekaterinburg, który w trzech setach uporał się z niemieckim TSV Bayer 04 Leverkusen, wygrywając 25:17, 25:16 i 25:18. Natomiast w ostatnim meczu pierwszego dnia drugi polski zespół Start Warszawa musiał uznać wyższość chorwackiego IOK Zagrzeb przegrywając 1:3 (28:26, 18:25, 13:25, 14:25).
     
     Zestaw par drugiego dnia zawodów (czwartek 10 listopada)
     godz. 9 - SPID Sarajewo - KSI Kotka (Finlandia);
     godz. 10 - TSV Bayer 04 Leverkusen - OKI Fantomi (Bośnia i Hercegowina);
     godz. 11 - Slavutych (Ukraina) - IKS Atak
     godz. 12 - S.C. Bartje (Holandia) - IOK Zagrzeb
     godz. 13 - Piremon - KSI Kotka
     godz. 14 - Rodnik Jakaterinburg - OKI Fantomi
     godz. 15 - Slavutych - SVK Lidzas Livanis
     godz. 17 - S.C. Bartje - Start Warszawa
     
     Krótki wyciąg z przepisów
     Siatkówka na siedząco jest dostosowaną do możliwości osób niepełnosprawnych odmianą piłki siatkowej. Regulamin daje możliwość występów w jednej drużynie także dwóch pełnosprawnych siatkarzy. Boisko do gry jest prostokątem o wymiarach 10 na 6 metrów. Siatka ma 6,5 m długości i 0,8 m szerokości i zawieszona jest - dla mężczyzn na wysokości 1.15 m. W siatkówkę na siedząco gra sześciu zawodników, którzy muszą poruszać się według ściśle ustalonych reguł. Np. w czasie wykonywania ataku nie wolno unosić pośladków z pola gry, natomiast wolno to zrobić podczas obrony. Można też blokować zagrywkę przeciwnika. Siatkówka na siedząco jest niezwykle widowiskową grą. Jest szybka i atrakcyjna dla widzów. Od zawodników wymaga fantastycznego refleksu i świetnej sprawności.
     Siatkówka na siedząco jest dyscypliną paraolimpijską. W samej Europie zarejestrowanych jest ponad 130 drużyn uprawiających ten sport.
     

MP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Reklama