Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 04-12-2016, imieniny Barbary, Jana
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Rusza ligowa karuzela (piłka nożna)

W sobotę wyjazdową potyczką w Gołdapi z miejscową Romintą Olimpia zainauguruje ligową wiosnę sezonu 2005/06. Elblążanie po rundzie jesiennej są liderem IV ligi warmińsko-mazurskiej z dwoma punktami przewagi nad DKS Dobre Miasto. O sytuacji w drużynie na godziny przed inauguracją wiosennych zmagań mówi trener Olimpii Andrzej Bianga.

Bartek Piór: Jakie nastroje panują w drużynie na kilkanaście godzin przed inauguracją rundy wiosennej?
     Andrzej Bianga: Bardzo długo czekaliśmy na inaugurację ligi, jeszcze w ostatniej chwili została ona opóźniona o dwa tygodnie. Wreszcie doczekaliśmy się i w najbliższą sobotę inaugurujemy rundę wiosenną pierwszym meczem wyjazdowym z Romintą Gołdap. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze, że zawodnicy podejdą do tego meczu odpowiednio zmobilizowani, choć jest to na pewno trudne. Okres przygotowawczy bardzo się przeciągnął, a przerwa w rozgrywkach trwała pół roku. Nie wiemy, jakie warunki zastaniemy w Gołdapi. U nas już od kilkunastu dni można normalnie grać, ale w tamtym regionie Polski wcale tak samo nie musi to wyglądać. Co by nie było, musimy być przygotowani na wszelkie ewentualności, wszelkiego rodzaju niespodzianki. Liczę, taką mam nadzieję, że zaczniemy ligę od zwycięstwa, zresztą w każdym meczu będziemy starali się grać o trzy punkty. Zdajemy sobie sprawę, jaka jest presja w tej chwili, zawodnicy muszą być przygotowani na pewien stres. Do rozegrania mamy 17 meczów, większość co trzy dni, rekordowe tempo ligi - całość w ciągu dziewięciu tygodni. Głęboko wierzę w to, że zespół jest odpowiednio przygotowany do takiego wysiłku, zarówno fizycznego, jak i psychicznego. Mam nadzieję, że potwierdzeniem tego będzie dobra gra i dobre wyniki osiągane w meczach o punkty, a w konsekwencji awans do III ligi.
     
     Czy ustalił Pan już skład na ten pierwszy wiosenny mecz w Gołdapi?
     Pierwsza jedenastka jest praktycznie gotowa. Aczkolwiek tak, jak mówiłem wielokrotnie, ten proces budowy drużyny trwa nieustannie. Nikt nie ma abonamentu na grę w podstawowym składzie, decyduje dyspozycja dnia, zaangażowanie i forma prezentowana na treningach. Na pewno jest trzon zespołu, ale nadal jest duża rywalizacja i konkurencja o pozostałe miejsca w wyjściowej jedenastce. Co do pierwszego składu i planu gry z Romintą, mam taki skład, taki plan, ale nie wiem, w jakim stanie jest boisko, w jakich warunkach przyjdzie nam grać. Tu chodzi u ustawienie taktyczne, dobór odpowiednich wykonawców w zależności od zastanych warunków. Jedziemy do Gołdapi troszkę wcześniej, będzie więc czas na to, by zapoznać się z panującymi tam warunkami, boiskiem, wszystko poukładać, jak to się mówi, dopiąć na ostatni guzik. Mam nadzieję, że ten mecz będzie pierwszym zwycięskim, od niego zaczniemy skrupulatne ciułanie punktów, by w czerwcu spełnić życzenia i marzenia kibiców w Elblągu.
     
     Z drużyny odeszło kilku zawodników, nikt prócz najzdolniejszych juniorów do składu nie dołączył. Czy obecna kadra nie jest nieco za szczupła?
     To jest dobre pytanie. To czy kadra nie jest zbyt szczupła, czas pokaże, życie to zweryfikuje. Mamy 19 zawodników bardzo dobrze przygotowanych, ogranych w 11 meczach sparingowych. Dodatkowo w zanadrzu kilku najzdolniejszych juniorów, którzy są pewną alternatywą przy zawieszeniach za kartki i urazach. Po okresie przygotowawczym jesteśmy pełni optymizmu, wszyscy piłkarze są zdrowi i, jak to się mówi, „palą się do gry”. Chłopcy są spragnieni meczów o stawkę. Kibice czekają na rozpoczęcie ligi, ale to samo dotyczy piłkarzy.
     
     Olimpia i DKS Dobre Miasto. Czy tylko pomiędzy tymi zespołami rozstrzygnie się walka o awans, czy jeszcze ktoś może dołączy?
     Trudno powiedzieć. Piłka jest piłką i wszystko może się zdarzyć, wszystko zweryfikuje boisko. Uważam, że przeciw nam maksimum zmobilizowane będą grały wszystkie zespoły, będą chciały sprawić niespodziankę, urwać punkty liderowi z Elbląga. Przypomnę, że nie przegraliśmy jako jedyni w lidze żadnego meczu w rundzie jesiennej [12 zwycięstw i 5 remisów - przyp. BAR] i to już wystarczy do tego, by przeciwnicy w meczach z Olimpią prezentowali 120 procent swoich umiejętności, by sprawić niespodziankę, by znaleźć się na pierwszych stronach w lokalnej prasie. Zdajemy sobie doskonale z tego sprawę i musimy temu wyzwaniu podołać, chcąc grać w wyższej lidze.
     
     Kadra Olimpii w rundzie wiosennej sezonu 2005/06
     Bramkarze: Krzysztof Hyz, Tomasz Kowalski
     Obrońcy: Rafał Anuszek, Adam Cicherski, Artur Chrzonowski, Wojciech Kitowski, Grzegorz Miller
     Pomocnicy: Daniel Ciesielski, Daniel Czuk, Krystian Gorgol (junior), Tomasz Sambor, Marek Widzicki, Rafał Lepka
     Napastnicy: Wiesław Korzeb, Bogusław Lizak, Łukasz Nadolny, Marcin Sierechan, Jakub Dudek (junior), Krzysztof Wierzba
     Juniorzy włączeni do pierwszej drużyny: Maciej Anuszek, Mateusz Bogdanowicz, Szymon Brzezicki, Bartosz Iwankowski, Kamil Kopycki, Maciej Zając.
     

BAR
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama