Poniedziałek 17-12-2018, imieniny Łazarza, Floriana
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Rzeź niewiniątek

 
Elbląg, Rzeź niewiniątek W "małych derbach" Concordia pokonala rezerwy Olimpii (fot. Michał Skroboszewski)
Rek

Tak w dwóch słowach można streścić przebieg „małych derbów Elbląga”. Na boisku przy ul. Skrzydlatej, Concordia Elbląg urządziła sobie prawdziwy festiwal strzelecki. Paweł Rutkowski siedem razy musiał wyjmować piłkę z własnej bramki. Zobacz zdjęcia.

Niespodzianki nie było, bo być nie mogło. W tym sezonie Concordia Elbląg punkty straciła tylko w jednym meczu – remis ze stadionu przy ul. Krakusa wywiózł GKS Wikielec. Naprzeciwko lidera IV ligi stanęli młodzi piłkarze rezerw Olimpii Elbląg.
     Powiedzieć, że obie drużyny dzieliła różnica klas, to nic nie powiedzieć. Piłkarze Concordii górowali nad żółto-biało-niebieskimi doświadczeniem, organizacją gry, wyszkoleniem. Młodzi Olimpijczycy pierwsze strzały na bramkę Concordii oddali dopiero w końcówce pierwszej części spotkania. Przez cały mecz bronili się w jedenastu na własnej połowie, mając problemy z przekroczeniem linii środkowej boiska. Ale trzeba przyznać, że w pierwszej części meczu nie była to rozpaczliwa obrona, podopieczni Szymona Wagi przeszkadzali rywalom w konstruowaniu akcji ofensywnych, broniący bramki gospodarzy Paweł Rutkowski kilkakrotnie popisał się ładnymi interwencjami.
     Pierwszą bramkę Olimpijczycy stracili dość szybko, bo już po 14 minutach. Akcja Concordii w polu karnym zakończyła się silnym strzałem Michała Lewandowskiego, po którym piłka odbiła się od poprzeczki i wpadła do bramki. Paweł Rutkowski przy tym strzale nie miał żadnych szans.
     Wcześniej bramkarz Olimpii obronił strzał Radosława Lenarta w 11. minucie. Na szczególną uwagę zasługuje interwencja z 21. minuty. Niepilnowany Sebastian Tomczuk oddał ładny, techniczny strzał, który jednak Paweł Rutkowski w pięknym stylu obronił. Pomarańczowo – czarni w pierwszej połowie dominowali, ale nie potrafili pokonać broniącej się całą drużyną Olimpii. Pod koniec pierwszej połowy młodzi Olimpijczycy wypracowali sobie sytuacje strzeleckie: na bramkę Adriana Kostrzewskiego strzelali Mariusz Bucio i Klaudiusz Krasa. Bramkarz Concordii nie musiał jednak wyjmować piłki z bramki.
     Po przerwie piłkarze pomarańczowo - czarnych poprawili skuteczność. Poprawili na tyle, że niemal każdy strzał na bramkę Olimpii kończył się utratą gola przez żółto-biało-niebieskich. Rzeź rezerw Olimpii rozpoczęła się w 51. minucie. Rzut wolny wykonywał Radosław Lenart, a piłkę do bramki wpakował Patrycjusz Malanowski. Kilka minut później podopieczni Łukasza Nadolnego przeprowadzili ładną akcję, którą celnym strzałem zakończył Radosław Lenart. I Paweł Rutkowski musiał znowu wyciągać piłkę z bramki.
     Pomarańczowo – czarni „poczuli krew” i na kolejne bramki nie musieliśmy długo czekać. W 62. minucie Concordia wykonywała rzut rożny, po którym na listę strzelców wpisał się Edil de Sousa Barros, który z bliska pokonał bramkarza Olimpii. W 70. minucie wynik podwyższył Paweł Rogoz.
     Na uwagę zasługuje bramka na 0:6 z 79. minuty. Na strzał z dystansu zdecydował się Dominik Pawłowski, bramkarz Olimpii strzał obronił, ale piłkę wypuścił przed siebie. Dopadł do niej Patrycjusz Malanowski i po raz drugi w tym meczu wpisał się na listę strzelców. Wynik meczu ustalił były Olimpijczyk Radosław Bukacki, który w 87. minucie strzałem z dystansu pokonał Pawła Rutkowskiego.
     - Wynik jest, jaki jest. Musimy się teraz pozbierać i grac dalej. To są młodzi chłopcy, fajni, ambitni, ale doświadczenie muszą zbierać – powiedział po meczu Szymon Waga, trener Olimpii II Elbląg.
     - Elbląska młodzież nie postawiła się. Dominowaliśmy przez całe spotkanie, Olimpia nie stworzyła sobie żadnych sytuacji. My nie wykorzystaliśmy swoich sytuacji w pierwszej połowie, w drugiej worek z bramkami się rozsypał. Myślę, że to w pełni zasłużone zwycięstwo, które jest podsumowaniem tego roku – mówił Łukasz Nadolny, trener Concordii Elbląg.
     To był ostatni mecz oby drużyn w tym roku. Na czwartoligowe boiska piłkarze wrócą na wiosnę 2019r. Concordia kończy ten rok na pierwszym miejscu w tabeli, rezerwy Olimpii są jedenaste.
     
     Olimpia II Elbląg – Concordia Elbląg 0:7 (0:1)
     Bramki: - 0:1 – Lewandowski (14. min.), 0:2 – Malanowski (51. min.), 0:3 – Lenart (58. min.), 0:4 – Barros (61. min.), 0:5 – Rogoz (70. min.), 0:6 – Malanowski (79. min.), 0:7 – Bukacki (87. min.)
     
     Olimpia II: Rutkowski – Korkliniewski, Krasa, Olewnik (63' Kuczyński), Zaleski (63' Misztal), Ziewiec, Bucio, Wierzba, Bradtke (86' Bonin), Komorowski, Nestorowicz (60' Kulesz)
     
     Concordia: Kostrzewski (79' Leszczyński) – Barros, Rogoz (80' P. Pelc), Pawłowski, Lenart, Tomczuk (60' Załucki), Skierkowski (74' Ratajczyk), Szawara, Malanowski (81' Pasik), Kamiński (67' Bukacki), Lewandowski (71' Fedyna)
     
     Zobacz tabelę IV ligi
     
     
     
Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg
     
Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Podpis elektroniczny zestaw na 2 lata Mini
Domena funkcyjna .com.pl
Konto poczty elektronicznej
Podpis elektroniczny zestaw na 2 lata (bez czytnika)