Środa 14-11-2018, imieniny Emila, Wawrzyńca
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Listopadowe maliny Listopadowe maliny

Same sobie podcięłyśmy skrzydła' (pomeczowe komentarze)

Rek

Elbląski Start po raz drugi w tym sezonie nie sprostał lubińskiemu Zagłębiu. O porażce w dużej mierze zadecydowała fatalna skuteczność naszych zawodniczek - Przede wszystkim zawiodła nasza skuteczność, nie wykorzystałyśmy mnóstwo stuprocentowych sytuacji - powiedziała po meczu Daria Gerej.

Start przegrał mecz rewanżowy z Zagłębiem 24:32 i spadł na czwarte miejsce w ligowe tabeli. Pojedynek od początku nie układał się po myśli naszej drużyny, mocno zawodziła skuteczność. Podopieczne Andrzeja Niewrzawy oddały pięćdziesiąt rzutów, z czego tylko dwadzieścia cztery zakończyły się zdobyciem bramki. Nie wychodziły głównie rzuty z drugiej linii, gdzie tylko w pierwszej połowie na dziewięć oddanych ani jeden nie był celny. - Zaczęliśmy mecz od trzech niewykorzystanych sytuacji sam na sam i rzutu karnego - powiedział trener Andrzej Niewrzawa. - Zagłębie w tym czasie rzucało bramki i zamiast 4:4, było 0:4. Dziewczyny muszą zrozumieć, że lubinianki obserwują naszą grę, rzuty i znają Start Elbląg. Po pierwszej rundzie byliśmy liderem, na dzień dzisiejszy wszyscy obserwują i analizują naszą grę. Coś trzeba zmienić w rzutach, bo te najprostsze na Monikę Wąż nie wystarczyły. W pierwszej połowie na dwadzieścia trzy rzuty zdobyliśmy tylko dziewięć bramek, czternaście nierzuconych, z czego dziewięć setek. Zeszliśmy na przerwę przy wyniku minus siedem i praktycznie było po meczu. Zagłębie ma świetne zawodniczki, teraz jest na fali, rozgrabił Szczecin, wygrał z Lublinem. Z kontrataku straciliśmy za dużo bramek. Możemy się cieszyć z postawy młodych dziewczyn, które weszły w drugiej połowie. Obrona Zagłębia może nie była już taka szczelna, ale wola walki i to co wniosła Daria Gerej, czy Patrycja Świerżewska pozwala nam się cieszyć, że takie zawodniczki są w tym zespole. Mecz przeanalizujemy i wyciągniemy z niego wnioski, które trzeba będzie wprowadzić w życie - podsumował szkoleniowiec EKS. - Same sobie podcięłyśmy skrzydła. Nie zrealizowałyśmy założeń, przed wszystkim nie broniłyśmy czytelnych akcji Zagłębia. Wiedziałyśmy jak rzucać bramkarce, ale nam nie wychodziło. Dałyśmy się rozpędzić przeciwniczkom i z każdą następną akcją nie mogłyśmy przełamać tej farsy, którą dziś zagrałyśmy - dodała Ewa Andrzejewska. Dużo krwi po raz kolejny napsuła elblążankom Joanna Obrusiewicz, która po spotkaniu była bardzo zadowolona z postawy swojej drużyny - Mecz od początku układał się pod nasze dyktando. Kontrolowałyśmy całe spotkanie i udało nam się narzucić swój rytm gry i dzięki temu wywozimy tak wspaniały wynik. Mogłyśmy pokazać kilka ciekawych rozwiązań, gra układała nam się bardzo zespołowo, dodatkowo miałyśmy wsparcie w bramce - podsumowała grę swojej drużyny rozgrywająca Zagłębia. Zawodniczki Startu miały być wyczulone na Obrusiewicz, jednak udało się się rzucić osiem goli - Zagłębie mocno zaczęło, a my nie trzymałyśmy się założeń trenera. Dużo krwi napsuła nam Żana Marić i Joanna Obrusiewicz, a wiedziałyśmy, że na te dwie zawodniczki trzeba będzie szczególnie uważać. Przede wszystkim zawiodła nasza skuteczność, nie wykorzystałyśmy mnóstwo stuprocentowych sytuacji - podsumowała Daria Gerej. - Nic nam nie wychodziło. Może wynik na to nie wskazuje, ale to co wyprawiałyśmy w ataku woła o pomstę do nieba. Przegraliśmy we wszystkich elementach. Nie funkcjonowała obrona, atak też - dodała Sylwia Lisewska.
     
     Porażka z Zagłębiem spowodowała, że lubinianki wyprzedziły naszą drużynę w ligowej tabeli. Okazję do zdobycia dwóch punktów elblążanki będą miały w najbliższą środę (17 lutego), kiedy to zagrają w Koszalinie z miejscową Energą.
     
     
Patronem medialnym Startu jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl
Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Czapka z nadrukiem
Polar z haftem
Naszywki
Torba z nadrukiem elbląskiej Starówki