Środa 17-10-2018, imieniny Ignacego, Wiktora
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Tęcza o poranku Tęcza o poranku

Sebastian Kłosiński odchodzi z Orła

 
Elbląg, Sebastian Kłosiński odchodzi z Orła Sebastian Kłosiński wybrał Gdańsk (fot. Anna Dembińska)
Rek

- Zdecydowałem się na zmianę klubu ze względów finansowych. Już nie mogę sobie pozwolić na parę miesięcy totalnie bez pieniędzy – tak Sebastian Kłosiński, były już panczenista Orła Elbląg wyjaśnia powody odejścia z klubu. Od następnego sezonu olimpijczyk będzie łyżwiarzem Stoczniowca Gdańsk.

Transfery są w świecie sportowym czymś tak zwyczajnym jak śnieg w zimie. Owszem, czasem zdarzy się Francesco Totti – całe swoje życie wierny piłkarskiej AS Roma (albo Michał Ressel – Olimpii Elbląg), ale sportowcy zmieniają kluby i trudno mieć do nich o to pretensje.
     W Elblągu nie cierpimy na nadmiar sportowców, którzy reprezentują poziom światowy. Elbląg jest mocny (ale też bez przesady) sportem młodzieżowym, ale jak już ktoś skończy wiek juniora, to szczęścia często musi szukać gdzieś w Polsce. I dlatego na sportowców w wieku seniora, którzy odnoszą sukcesy w zawodach międzynarodowych, powinni być hołubieni.
     Tymczasem nasz olimpijczyk z Pjongczang, Sebastian Kłosiński, właśnie zmienił klub i od następnego sezonu będzie jeździł jako panczenista Stoczniowca Gdańsk. - Zdecydowałem się na zmianę klubu ze względów finansowych. Jestem w trakcie zakładania rodziny i już nie mogę sobie pozwolić na parę miesięcy totalnie bez pieniędzy. W Elblągu od grudnia do maja nie miałem żadnego stypendium, przez co niestety musiałem skupić się nie tylko na treningach i startach w najważniejszych zawodach, a na tym skąd wziąć pieniądze na życie, jedzenie, opłaty rachunków – tak Sebastian Kłosiński tłumaczy powody odejścia z Orła Elbląg.
     O jakiej kwocie jest mowa? Tego niestety nie wiemy. Tymczasem panczenista zwraca uwagę, że wraz z sukcesami malało wsparcie finansowe, na które mógł liczyć.
     - Bardzo chciałem zostać w naszym mieście, jestem wychowankiem tego klubu. Nie mam żalu do klubu, bo na tyle ile mogli, starali się mnie wspierać... Zależało mi, aby do końca kariery reprezentować moje rodzinne miasto i zabiegałem o to bardzo mocno, jednak czym zdobywałem większe sukcesy tym, o dziwo stypendium było coraz mniejsze – zwraca uwagę Sebastian Kłosiński.
     W ostatnim sezonie Sebastian Kłosiński zajął 17. miejsce w wyścigu na 1000 metrów w łyżwiarstwie szybkim na igrzyskach olimpijskich, był 15. w klasyfikacji ogólnej Pucharu Świata na 1000 metrów w łyżwiarstwie szybkim. Do tego trzeba dodać medale mistrzostw Polski.
     - Oczywiście nigdy nie zapomnę, gdzie i w jakim klubie stawiałem pierwsze kroki, dalej będziemy utrzymywać dobre relacje i kiedy tylko mogę, będę odwiedzał nasz klub i młodych zawodników, którzy mam nadzieję rozwiną się sportowo jeszcze lepiej niż ja – zadeklarował nowy panczenista Stoczniowca Gdańsk.
     To nie koniec złych wiadomości związanych z elbląskim łyżwiarstwem szybkim. Ważą się losy drugiego elbląskiego olimpijczyka z Pjongczang: Adriana Wielgata. - Prawdopodobnie do końca sierpnia wyjaśni się moja sytuacja i w jakim klubie będę startował w następnym sezonie – wyjaśnił Adrian Wielgat.
     Prezes Orła Elbląg Jan Bazukiewicz, ze względu na pobyt w szpitalu, odmówił komentarza na temat sytuacji w klubie.

Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kalendarz Książkowy A5 Firmowy
Kalendarz Książkowy z Grawerem
Kalendarz Książkowy z Grawerem
Pieczątki Trodat