Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 21-11-2017, imieniny Janusza, Konrada
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

11.11.2017 11.11.2017

Słabe dwa sety (piłka siatkowa)

Elbląg, Słabe dwa sety (piłka siatkowa) Było blisko piątego seta, lecz to warszawianki ostatecznie wygrały (Fot.AD)
Rek

Drugą porażkę w tym sezonie przed własną publicznością poniosły siatkarki E.Leclerc Orła. Elblążanki słabo rozpoczęły mecz i mimo ambitnej postawy w trzecim i czwartym secie musiały uznać wyższość AZS Politechniki Warszawa przegrywając 1-3 (-16,-19,16,-23). Zobacz fotoreportaż.

Początek spotkania był w wykonaniu naszej drużyny bardzo słaby. Nieskoncentrowane elblążanki popełniały błędy w przyjęciu i rozegraniu. Stołeczny zespół grając pewnie w ataku powiększał przewagę. Przy stanie 13-21 o czas poprosił trener Andrzej Jewniewicz, lecz niewiele to pomogło i pierwszy set zakończył się wysokim zwycięstwem warszawianek 25-16.
     Bardzo podobnie wyglądał set drugi. Siatkarki AZS-u wypracowały przewagę, którą pewnie „dowiozły” do końca wygrywając 25-19.
     W trzeciej partii nastąpiło przełamanie naszej drużyny. „Orzełki” zagrały agresywniej w bloku, dobrze przyjmowały, co dawało możliwość zdobywania punktów. Elblążanki wygrały seta wysoko 25-16, złapały kontakt z rywalem, a kibice mogli żałować, że gospodynie nie zagrały tak od początku spotkania.
     Dramatyczny przebieg miał czwarty set, którego początek należał zdecydowanie do Orła. Elblążanki prowadziły 9-4, a po chwili 11-7, jednak waleczne akademiczki doprowadziły do remisu 12-12 i od tego momentu to one przejęły inicjatywę. Bardzo dobrze funkcjonował warszawski blok, a punkty zagrywką i w ataku zdobywała Brazylijka Bia Sodre. Warszawianki prowadziły już 23-20, lecz nie był to jeszcze koniec emocji. Nasza drużyna walczyła ambitnie i doprowadziła do remisu 23-23. Kto wie, jakim wynikiem zakończył by się mecz, gdyby nasze zawodniczki zdołały doprowadzić do tie-breaka. Niestety ostatnie dwie piłki należały do przyjezdnych, które wygrały seta do 23, a cały mecz 3-1.- Szkoda pierwszych dwóch setów, w których moje zawodniczki zagrały słabiej, nie realizując założeń taktycznych. W trzecim secie wróciliśmy do gry i kto wie, czy nie wygralibyśmy tego meczu, gdyby udało się wygrać końcówkę czwartego seta. Straciliśmy punkty i teraz trzeba je odrobić w meczu z UKS Ozorków- powiedział po spotkaniu trener Jewniewicz.
     
     Orzeł: Szafraniak, Kwiatkowska, Jabłońska, Korzeniewska, Pasznik, Bąk, Łysiak, Kocemba, Cieżyńska, Tracz, Rzepniewska, Bartkowska.
 

ppz
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama