Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 09-12-2016, imieniny Wiesława, Leokadii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Słabo, słabiej…spadek? (piłka ręczna)

Dziesiątą porażkę w obecnym sezonie zanotowały piłkarki ręczne Startu Elbląg. W ostatnim meczu I rundy nasze szczypiornistki uległy przed własną publicznością Piotrcovii Piotrków Trybunalski 21:29 (7:14) i są jednymi z kandydatek do spadku.

Tym razem do Elbląga zawitał zespół, który od początku sezonu zapowiadał walkę o czołowe lokaty. Zresztą nic w tym dziwnego, gdy w swoich szeregach ma się takie zawodniczki jak Agata Wypych, Kinga Polenz, Iwona Niedźwiedź czy Inna Silantieva. To oczywiście nie koniec silnego składu Piotrcovii, do tej listy z powodzeniem można dopisywać kolejne znane nazwiska. Przy takim zestawieniu personalnym Start bez kontuzjowanych Elżbiety Olszewskiej oraz Moniki Pełki wyglądał jak Dawid przy Goliacie, tyle tylko, że tym razem górę wziął Goliat. I o ile jeszcze Olszewską ostatnio skutecznie zastępuje Alesja Migdaliova, o tyle brak Pełki był aż nadto widoczny. W poczynaniach elblążanek widoczny był brak reżysera gry, osoby, która pokieruje poczynaniami zespołu, a taką właśnie zawodniczką jest Pełka.
     - Monika nie jest może gwiazdą tego zespołu, ale na pewno jest solidną zawodniczką, taką, która wie o co chodzi w grze na środku - powiedział po meczu trener Startu Zdzisław Czoska. – Niestety, na jej miejsce nie mieliśmy nikogo, kto by mógł wypełnić tę lukę i to było w meczu widoczne.
     
     Obiecujący początek
     Elblążanki tylko w pierwszych minutach wlały w serca swoich kibiców nadzieję na korzystny rezultat. Wprawdzie pierwsze akcje zarówno z jednej, jak i z drugiej strony nie przyniosły bramki, bo zawodniczki obu ekip skutecznie obijały słupki i poprzeczkę. Udanymi interwencjami popisywały się także obie bramkarki: Izabela Zwiewka w Starcie i Beata Skura w Piotrcovii. Niemoc przełamała dopiero w 4 min. Iwona Niedźwiedź, dając prowadzenie przyjezdnym. Niespełna dwie minuty później Katarzyna Szklarczuk popisała się pięknym rzutem przez całe boisko, zdobywając dla Startu pierwszą bramkę w meczu. Chwilę później znów na prowadzenie przyjezdne wyprowadziła Niedźwiedź i po raz drugi Szklarczuk doprowadza do remisu. Od tego momentu następuje zryw gospodyń, które w 10 min. prowadzą 4:2. Wydawało się, że elblążanki złapały odpowiedni rytm i teraz będzie już tylko lepiej.
     
     Piotrcovia w natarciu
     Niestety, doświadczony zespół z Piotrkowa przetrzymał napór rywalek, po czym sam ruszył do ataku. Wystarczyły dwie minuty i sytuacja zupełnie się odmieniła. Po dwóch bramkach Agaty Wypych i jednej Sylwii Lisewskiej w 12 min. znów na prowadzeniu była Piotrcovia 5:4. Za chwilę do remisu doprowadziła Alesja Migdaliova, ale, jak się później okazało, był to ostatni remis w tym meczu. Po dwóch z rzędu bramkach Ewy Dominiak przewaga przyjezdnych wzrosła do 7:5. To jednak nie koniec naporu rywalek. Kolejne akcje przyniosły bramki piotrkowiankom i ich przewaga wzrastała z minuty na minutę.
     Duża w tym zasługa bardzo dobrze grającej kołowej Piotrcovii Ewy Dominiak, z którą elbląska obrona miała największe problemy. Zawodniczka ta między 18 a 24 min. zdobyła trzy bramki z rzędu w dużej mierze przyczyniając się do powiększenia przewagi przez podopieczne trenera Romana Jezierskiego. Elblążanki ostatnią bramkę w pierwszej osłonie zdobyły w 25 min. A jej autorką była Iwona Błaszkowska. Przez kolejne pięć minut bramki zdobywały już tylko rywalki, które po pierwszej połowie prowadziły 14:7. Taka różnica bramkowa nie napawała optymizmem przed drugą częścią meczu.
     
     Po przerwie podobnie
     Po zmianie stron nie zmienił się, niestety, obraz gry. To przyjezdne nadal nadawały ton, będąc zespołem pod każdym względem lepszym. Piotrkowianki obnażyły wszystkie słabości elbląskiej drużyny, która momentami była bezradna przy szybkich atakach rywalek. Taka gra sprawiła, że sukcesywnie rosła przewaga przyjezdnych, które w 45 min. prowadziły już różnicą dziesięciu bramek 15:25. Trener Jezierski powoli zaczął wprowadzać na parkiet zawodniczki rezerwowe, a patrząc na ich grę, można stwierdzić, że niczym nie ustępują swoim koleżankom z pierwszego składu. Mając tak szeroką i wyrównaną ławkę rezerwowych szkoleniowiec Piotrcovii mógł być spokojny o końcowy wynik. Na dodatek w 53 min. za faul na Wypych czerwoną kartkę zobaczyła Iwona Błaszkoska i Start stracił kolejną rozgrywającą. W tej samej minucie wspomniana Wypych wykorzystała rzut karny i rywalki objęły najwyższe prowadzenie w tym meczu 28:17. W 58 min. znów rzutem spod własnej bramki popisała się Katarzyna Szklarczuk, a wynik meczu na 21:29 ustalił tuż przed końcową syreną Anna Frąckiewicz.
     
     Szybko zapomnieć
     Podsumowując to spotkanie, można powiedzieć, że Piotrcovia pokazała w Elblągu, jak powinien wyglądać kadrowo zespół grający w ekstraklasie. Szeroka i wyrównana ławka rezerwowych to klucz do sukcesu. W spotkaniu z Piotrcovią na pochwałę w elbląskiej ekipie zasługują jedynie Katarzyna Szklarczuk oraz Izabela Zwiewka. Natomiast nasze „młode” zawodniczki - Katarzyna Koniuszaniec oraz Anna Żurawska powinny chyba jak najszybciej zapomnieć o tym meczu. Teraz przed zespołami z ekstraklasy ponad miesięczna przerwa, a następnie druga runda, która dla elbląskiego zespołu będzie rundą o przetrwanie.
     
     Start Elbląg - Piotrcovia Piotrków Trybunalski 21:29 (7:14)
     Start: Zwiewka, Ziajka - Dolegało 3, Stelina, Sądej, Frąckiewicz 1, Koniuszaniec, Błaszkowska 5, Żurawska 1, Szklarczuk 7, Korowacka, Langowska, Migdaliova 4.
     Piotrcovia: Skura, Alberciak - Kubera 2, Niedźwiedź 4, Dominiak 5, Jendrych, Artsomenka 3, Polenz 1, Wasilewska, Lisewska 3, Wypych 8, Jeżycka 3, Michalak.
     
     
     Komplet wyników 11. kolejki: AZS AWFiS Gdańsk - Vitaral Jelenia Góra 46:26 (24:15), AZS Politechnika Koszalin - Zagłębie Lubin 26:26 (11:12), Sośnica Gliwice - Zgoda Ruda Śląska 23:22 (12:14), AZS AWF Katowice - Łącznościowiec Szczecin 19:25 (7:13), Start Elbląg - Piotrcovia Piotrków Tryb. 21:29 (7:14), SPR Lublin - Vive Kielce - 33:29 (19:15).
     
     Zobacz tabele
     

MP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Jak to możliwe, żeby z zespołu, który w ubiegłym roku liderował tyle czasu, zrobił się zespolik walczący o utrzymanie? Ktoś w klubie i mieście powinien się nad tym bardzo zastanowić.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    sum(2005-11-20)
  • takiej tradycji nie wypada doprowadzic do degradacji.oto takie motto sobie wymyslilem ale cos w tym jest.Start to tradycja z sukcesami,mistrzostwa polski,występów w pucharach europejskich i ktos cos musi zrobic by uleczyc ten zespół i uchronic przed spadkiem.No panie Słonina do dzieła slyszalem ze jest pan wiernym fanatykiem Elbląskiego sportu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Ja(2005-11-20)
  • Spora grupa, jak na aktualny poziom gry EB, kibiców znowu przeżyła wielkie rozczarowanie.Słaba w sobotę Piotrcovia zdarła z zespołu szatki i obnażyła nagą prawdę.Tak nieudolnie Start nie grał nigdy lub dawno. Trener przed sezonem zapowiadał 8 pkt. Mówił coś o tym, że w tym sezonie nie będzie takich dostarczycieli punktów jak Gościbia (chociaż jest ostatnim trenerem w lidze, który mógł tak powiedzieć po tęgim laniu w Sułkowicach).Drużyna zdobyła 2 pkt ! Na czym polega odpowiedzialność trenera za efekty pracy ? W drużynie jest kilka b.dobrych zawodniczek : Szklarczuk, Błaszkowska,Stelina, Pełka, Korowacka. Jest utalentowana Mihdaliova (Panie Kolpert - proszę nie robić z Niej gwiazdy). Prowadzić do zwycięstwa to może Kasia lub Iwona.Co raz lepiej gra Dolegało i Zwiewka. Potrzeba tylko innego trenera. To wszystko.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    AND(2005-11-21)
  • Podpisuję się pod wypowiedzią mojego poprzednika. Dodał bym do tego jeszcze jedno. Szanowne zawodniczki - to jest Wasza praca, a Wy jesteście ZAWODOWCAMI. Pora na solidny trening. To co robicie obecnie na treningach, to jeszcze nie tak dawno, TKKT by Was zawstydził.I proszę nie mówić, że nie płacą.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Wkurzony(2005-11-21)
  • Nie wiem, czego moi przedmówcy spodziewali się w tym sezonie po Starcie. Ale obraz dzisiejszej sytuacji to nie jest wina trenera!!!! To jest efekt polityki klubu, jaka była w ostatnich latach. Jak można rok po roku pozbywać sie najwartościowszych zawodniczek??? Jak można nie wykorzystać zeszłorocznych sukcesów z rundy zasdaniczej, aby pozyskać sponsorów, którzy zagwarantują stabilnośc budżetu na kolejny sezon. Czemu o podpisaniu kontraktu z zawodniczkami myśli sie w Starcie w ostaniej chwili??? Czemu w klubie nie ma żadnej polityki poprawy wizerunku klubu np poprzez obniżenie cen biletów, reklamę w prasie i radio, w obecnej sytuacji powinno się znacznie obnizyc ceny biletów czego dowodem był mecz z SPR???? Pytań takich mógłbym zadawać wiele. U podstawy obecnej sytuacji w klubie jest beznadziejna organizacja, brak przejrzystości finansowania klubu, nieudolność kierownictwa i tak naprawdę gdyby nie grupka fanatycznych kibiców i kilku życzliwych biznesmenów to tym sezonie moglibyśmy wogóle nie zobaczyć Startu, a nawet jakbyśmy zobaczyli to na trybunach byłaby prawdziiwa żałoba. takze nie mówcie, że trener jest zły. Popełnia błedy jak kazdy człowiek ale czy inny siedział by w Elblągu nie zarabiając ani grosza przez 3 miesiące??? Czy dziewczyny mają prawo być zarzenowane, ze przez 2 miesiące nie dostają wypłaty??? Do kąd my zmierzamy??? Tutaj nalezy upatrywać przyczyn obecnej sytuacji w klubie, a nie zwalac całą winę na trenera!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    PG(2005-11-21)
  • Kim jest ktoś kto podpisuje się PG - nic dodać nic ująć i nie mówi Wam ktoś kto nie zna sytuacji - Co dalej Starcie - kto mi odpowie ??? Co dalej Panie PG
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2005-11-21)
  • Co dalej Starcie??? Odpowiedź jest wbrew pozorom prosta, ale realizacja juz napewno nie. Przede wszytkim nastał ostani dzwonek aby ratować ekstraklasę kobiet. Nie ma co liczyć, że wróci Ela i zaczniemy wszytko wygrywać. Dziewczyn przez pół roku leczy kontuzję i będzie potrzeba sporo czasu by doszła do pełni dyspozycji. Mamy prawie dwa miesiące na wyprostownie sytuacji w klubie. Oczywiście moga to tylko zrobic ludzie którym zalęzy na losach kobiecego szczypiorniaka w Elblągu. Wiem, że zarówno wsród kibiców jak i biznesmenów sa ludzie którym nie obojętny jest los druzyny i którzy mogą coś wspólnie zrobić. 1. Zmiany organizacyjne w klubie, wybór nowego zarządu( pasjonaci pilki ręcznej z pomysłami na odbudowe potegi klubu, których myślenie nie opiera sie na poprzedniej epoce z czasów Gierka), uporządkowanie dotychczasowych spraw finansowych i prawnych, 2. Poszukiwanie sponsorów( stworzenie grupy 100), 3. Zmiana polityki promocji klubu i tworzenie nowego wizerunku (plakaty o meczach w całym mieście, niskie ceny biletów, obszerne informacje w mediach, informatory o działalności klubu i kibiców przed meczami), 4. W dalszej perspektywie marketing dystrybucję gadzetów klubowych. To tak po krótce plan ratowania naszego klubu jaki ma grupa fanatycznych kibiców Startu. Nie możemy dopuścić do upadku tak zasłużonego klubu. Jest przecież cała grupa utalentowanej młodzieży która za 3-5 lat może naprawdę prezentowac wysoki poziom, nie mozna tego zmarnować!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    PG(2005-11-22)
  • Jeden z panów S już opuścił tonący okręt. Bo przecież nie ma pieniędzy więc nic tu po mnie:)))) Ale najciekawsze jest to, gdzie uciekł??? A teraz odpowiedz na to pytanie, które napewno zaciekawi większośc kibiców: został kierownikiem nowej hali na Karowej:)))) Widac więc na tym przykładzie doskonale jak w naszym mieście niejaki pan S krąży po poszczególnych stołkach,a wszystko czego się dotknie zamienia się w pył:))) aż strach pomyśleć co stanie się z naszym krytym lodowiskiem i halą na Karowej:))))
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Nieudacznicynakierowników(2005-11-22)
  • Klub jest na równi pochyłej i przyspieszając zmierza prosto do I ligi. Jest kilka przyczyn tego stanu rzeczy, ale jedną z nich można i należy usunąć natychmiast.Jest nią zmiana szkoleniowca. Podejrzewam, że iskrzy na linii pomiędzy dziewczynami a trenerem. Być może nić porozumienia pęka lub już jest zerwana.Dziwi kuriozalna wypowiedź trenera : " niktóre młode zawodniczki uwsteczniają się zamiast rozwijać ". Czy nie wie Pan przypadkowo kto je szkoli ? Co się jeszcze musi wydarzyć, aby ktoś przerwał ten chocholi taniec i powiedział STOP !
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    AND(2005-11-22)
  • NA UKŁADY NIE MA RADY!!! NA UKŁADY NIE MA RADY!!! NA UKŁADY NIE MA RADY!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ziuta(2005-11-22)
  • a wiesz "and" ze zeby młode robiły postep to potrzeba innych dobrych zawodniczek grajacych na solidnym ligowym poziomie a w starcie aktualnie jest ich ..... sam policz sam trener to nie wszystko. Co trener miał robic jak na treningach było 9 zawodniczek????? no i tak dalej. nie bronie trenera ale nie mozna wszystkiego zwalic na niego moim zdaniem trzeba by zaczac od tych którzy byli odpowiedzialni za transfery wiadomo o kim mowa wiesz np. ze zwaodniczki i trener nie maja dosc długo płacone w jakimis artykule wyczytałem nawet ze trener juz cztery miesiace nie dostał pienidze wiec.... uwazam ze zmiana trenera nic tu nie da na tym etapie sezonu. Trzeba poczekac do konca i wtedy wszystkich porozliczac. pozdrawiam
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    profi(2005-11-23)
  • Rzeczywiście, są i obiektywne przyczyny tego stanu rzeczy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    AND(2005-11-25)
Reklama