Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 10-12-2016, imieniny Bogdana, Julii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Sparingi obu Olimpii (piłka nożna)

Wczoraj swoje mecze sparingowe rozegrały obie elbląskie Olimpie liderujące w swoich ligach, obie zagrały z drużynami V ligi. Czwartoligowcy pewnie wygrali swój mecz, pokonując w Ornecie Błękitnych 5:2. Natomiast A-klasowa ZKS Olimpia w małych derbach miasta uległa wyżej notowanej Concordii Elbląg 1:2.

Fatalne warunki
     Po meczu w Ornecie trener Andrzej Bianga powiedział, że gdyby wcześniej wiedział, w jakich warunkach przyjdzie grać jego podopiecznym, nie zgodziłby się na wyjazd i mecz - jeśliby się odbył - to tylko w Elblągu.
     Od pierwszych minut elblążanie większy problem mieli z utrzymaniem się na nogach niż z piłkarzami drużyny gospodarzy. Miejscowi, którzy kolejny raz grali na takim podłożu (bardzo nierówno, śnieg, miejscami błoto lub lód), szybciej się przystosowali do panujących warunków i pierwsi zaatakowali elbląską bramkę. Bez zarzutu spisywała się jednak elbląska defensywa na czele z bramkarzem Krzysztofem Hyzem. Pierwsze ostrzeżenie dla Błękitnych miało miejsce w 15 min. meczu, ale futbolówka podskoczyła na nierówności i Rafał Anuszek nie zdołał umieścić jej w bramce. Kolejną dogodną do zdobycia gola okazję żółto-biało-niebiescy mieli w 25 min., jednak i tym razem zabrakło precyzji piłkarzowi z Elbląga, konkretnie Markowi Widzickiemu, który uderzył w sam środek bramki. Precyzji nie zabrakło jednak supersnajperowi Krzysztofowi Wierzbie i od 38 minuty elblążanie zasłużenie prowadzili.
     
     Worek z bramkami po przerwie
     W drugiej części meczu szkoleniowiec elblążan desygnował w bój dziewięciu „świeżych” piłkarzy przy trzech zmianach gospodarzy i chyba to przyniosło nadspodziewane efekty w postaci czterech kolejnych goli dla Olimpii. Wyborową partię rozgrywał napastnik Bogusław Lizak, który w ciągu pięciu minut (w 50 i 55 min.) zdobył dwie bramki. Mógł zdobyć kolejne, ale w decydujących momentach zabrakło zimnej krwi przy wykończeniu akcji. Lizak asystował też przy bramce na 4:0 autorstwa Marcina Sierechana na dwadzieścia minut przed końcem. Gdy w 75 min. Rafał Lepka po strzale z rzutu karnego podyktowanego za faul na Jakubie Dudku zdobył piątą bramkę dla Olimpii, wydawało się, że gospodarze nie podniosą się i nie zdołają zdobyć choćby honorowego gola. Miejscowi grali jednak bardzo ambitnie do samego końca i zdołali zdobyć aż dwie bramki. Oba padły po stałych fragmentach gry i jest to na pewno niepokojące, bo to nie pierwsze bramki w tegorocznych sparingach tracone przez Olimpię w ten sposób.
     
     Błękitni Orneta – Olimpia Elbląg 2:5 (0:1)
     0:1 - Wierzba (38.), 0:2 - Lizak (50.), 0:3 - Lizak (55.), 0:4 - Sierechan (70.), 0:5 - Lepka (75. k.) 1:5 - Skowyrski Marcin (78.), 2:5 - Michalski (85.)
     
     Olimpia: Hyz (Kowalski 46.) - Kitowski, Cicherski (Miller 46.), Chrzonowski, Korzeb (Czuk 46.), Anuszek (Dudek 46.), Ciesielski (Lepka 46.), Widzicki (Gorgol 46.), Sambor (Kozieł 46.), Wierzba (Sierechan 46.), Nadolny (Lizak 46.)
     
     Jeszcze nie tym razem
     ZKS Olimpia minimalnie uległa Concordii, choć w zgodnej opinii większości obserwatorów środowej potyczki na stadionie przy ul. Skrzydlatej, na tę porażkę nie zasłużyła. W podobnym tonie wypowiadał się po meczu trener olimpijczyków Dariusz Kaczmarczyk: – Wyrównane spotkanie, z przebiegu uważam, że zasłużyliśmy na remis. Niestety, błąd przy rzucie wolnym na pięć minut przed końcem spowodował, że straciliśmy gola na 1:2. Trudno, ale myślę, że taki sparing jak ten w przyszłości zaprocentuje – stwierdził.
     Strzelcem honorowej bramki dla ZKS-u w 64 min. był Piotr Bałdyga, a w 45 min. Krystian Westerlich z Olimpii trafił z rzutu wolnego w słupek. W podstawowym składzie zabrakło Marcina Czarnucha, zagrali natomiast testowani Piotr Łojek (znany z występów w III- i IV-ligowej Olimpii) oraz Łukasz Matuszewski z Syreny Młynary.
     Jeśli nie wydarzy się żadna katastrofa, to olimpijczycy okazję do rewanżu będą mieli na jesieni, ale już w meczu o mistrzowskie punkty na szczeblu V ligi.
     
     ZKS Olimpia Elbląg – Concordia Elbląg 1:2 (0:1)
     
     ZKS Olimpia: Wiśniewski - Miller, Tyburski, Kurowski, Łojek, Szucki (Barthelke 75.), Westerlich (Kaczmarczyk 46.), Szopiński (Bałdyga 46.), Berdzik, Wojtas, Matuszewski (Naguszewski 46.)
     
     Bramka: Bałdyga (64.)
     

BAR
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama