Piątek 19-10-2018, imieniny Jana, Pawła
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Pożar w Jegłowniku Pożar w Jegłowniku

Spełnione pragnienie Ewy Białkowskiej (łyżwiarstwo szybkie)

Elbląg, Spełnione pragnienie Ewy Białkowskiej (łyżwiarstwo szybkie) Ewa Białkowska, elblążanka, trenerka kadry narodowej łyżwiarek szybkich w Vancouver (fot. M).

Kadrę polskich panczenistek na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Vancouver prowadzi Ewa Białkowska, trenerka z Elbląga. W niedzielę jej podopieczne odebrały nominacje olimpijskie, a w poniedziałek wyleciały do Kanady. O łyżwiarskiej pasji Ewy Białkowskiej, od zawsze związanej z naszym miastem, rozmawialiśmy na lodowisku MOSiR podczas kilkudniowej wizyty trenerki w Elblągu.

– Urodziłam się w Elblągu na rok przed Igrzyskami Olimpijskimi w Squaw Valley, podczas których medale i sławę zdobyły panczenistki z naszego miasta – Elwira Seroczyńska i Helena Pilejczyk – wspomina Ewa Białkowska. – W szkole podstawowej interesowała mnie siatkówka, a łyżew nie miałam. Nauczycielką w-f była jednak Helena Pilejczyk i to ona namówiła mnie do założenia na nogi butów z przyśrubowanymi na stale panczenami. W rywalizacji z rówieśniczkami poszło mi dobrze i tak trafiłam do klubu „Orzeł”. W 1975 roku wystartowałam na Ogólnopolskiej Spartakiadzie Młodzieży w Augustowie i zdobyłam brązowy medal, zostałam zawodniczką kadry narodowej.
     Potem zaczęły się zgrupowania szkoleniowe, wyjazdy na zawody zagraniczne i sport szybko stał się pasją Ewy Białkowskiej. Studia na warszawskiej AWF, starty, rekord Polski na 5000 m w lutym 1980, a w marcu trzecie miejsce na podium wielobojowych, seniorskich mistrzostw Polski. Kolejne lata startów też przynosiły sukcesy i w efekcie powołanie do kadry na XIV Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Sarajewie.
– Stawiałam sobie wysoko poprzeczkę, pracowałam intensywnie na treningach i stało się. Na siłowni na Stegnach podczas treningu nabawiłam się kontuzji kręgosłupa. To sprawiło, że do Sarajewa nie pojechałam i musiałam opuścić łyżwiarski tor – opowiada Białkowska. – Miałam jednak uprawnienia trenerskie, otrzymałam ofertę pracy w moim elbląskim „Orle”. Z plejady moich wychowanków na stałe w kronikach łyżwiarstwa zapisali się Marcin Gralla, Robert Kwiatkowski i Aleksandra Przeor. Łyżwiarstwo szybkie było nadal przy mnie, spełniały się moje pragnienia z młodości. Byłam członkiem władz PZŁSz, przygotowywałam kadrę Polski do startu w Turynie, ale narodowe barwy reprezentowała wówczas tylko Katarzyna Wójcicka z AZS Zakopane. W roku 2006 podjęłam kolejne wyzwanie – przygotowanie reprezentacji polskich panczenistek na olimpiadę w Vancouver. Cztery lata budowy reprezentacji, uczestnictwo w zgrupowaniach, wyjazdach na zawody, starty kwalifikacyjne na igrzyska oznaczały dla mnie setki dni z dala od rodziny. Tylko dzięki wyrozumiałości i wsparciu męża Ryszarda, także pasjonata sportu, osiągnęłam to, że do Vancouver pojadą cztery panczenistki: Katarzyna Bachleda-Curuś (LKS Poroniec), Natalia Czerwonka (Cuprum Lubin), Katarzyna Wójcicka (WTŁ Stegny Warszawa) i Luiza Złotowska (AZS Zakopane). O miejsce w reprezentacji walczyła Ewelina Przeworska z elbląskiego „Orła”. Utalentowanej zawodniczce w walce o olimpijską nominację przeszkodziła choroba. My natomiast możemy już mówić o pierwszym sukcesie w igrzyskach, bo znaleźliśmy się w gronie ośmiu drużyn, które wystartują w Kanadzie i już przed pierwszym biegiem na olimpiadzie mamy zapewnioną zdobycz punktową dla Polski. Korzystając z okazji, pozdrawiam elblążan i liczę na ich duchowe wspieranie naszej reprezentacji w Vancouver. Zapewniam, że moim zawodniczkom nie zabraknie woli walki o jak najlepsze wyniki w rywalizacji ze światową czołówkę panczenistek – podkreśla Ewa Białkowska.
     

M
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Brawo.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-02-02)
  • Gratulacje i serdeczne pozdrowienia
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-02-02)
  • Gratulacje! Bardzo miło czyta sie takie informacje. Tak trzymać. Dużo sukcesów w dalszej pracy zawodowej i w życiu osobistym.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-02-02)
  • Coś miłego i w Elblągu. .. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    bez(2010-02-02)
  • Ewuniu! Trzymam kciuki za Wasz start podczas XXI Z. I. O. - Vancuver 2010'. Powodzenia !!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kibic łyżwiarstwa(2010-02-03)
  • Łezka się w oku kręci na wspomnienie potęgi Elbląga w panczenach. Niemal cała kadra narodowa w latach 50,60,i 70 to zawodniczki i zawodnicy z naszego miasta, wśród nich Pani Ewa Białkowska. Pozdrawiam.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-02-03)
  • chodzilem do 12-tki rewelacyjna szkola poziom i tak jest do dzis. pozdrawiam Pania Czyszek od biologii, Pania od chemii ktrej sie kazdy bal :) pamietam tez Pania Pilejczyk jeszcze wtedy uczyla i dyrektora Pana Bialkowskiego :) wielkie podziekowania tez dla wychowawczyni Pani Dymek. ze wszyskich szkol zawsze najlepiej wspominam sp 12 i gdy tylko kolo niej przejezdzam to przypominam sobie te piekne czasy aha i je. .. c pekin je. .. c i sie toski ne bac kumaci pamietaja :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kabaczek(2010-02-05)
  • chodzilem do 12-tki rewelacyjna szkola poziom i tak jest do dzis. pozdrawiam Pania Czyszek od biologii, Pania od chemii ktrej sie kazdy bal :) pamietam tez Pania Pilejczyk jeszcze wtedy uczyla i dyrektora Pana Bialkowskiego :) wielkie podziekowania tez dla wychowawczyni Pani Dymek. ze wszyskich szkol zawsze najlepiej wspominam sp 12 i gdy tylko kolo niej przejezdzam to przypominam sobie te piekne czasy aha i je. .. c pekin je. .. c i sie toski ne bac kumaci pamietaja :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kabaczek(2010-02-05)
  • super Bardzo Mocno pozdrawiam:) aż lezka się zakręciła:)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Pozdrawiający(2010-02-05)
  • www.wstir.edu.pl Pani Ewo!!!To jest adres do człowieka,który "zakopał elbląskie panczeny pozbawiajac miasto mozliwosci budowy sztucznego toru przy ul.Moniuszkiza basenem(dawny stadion wojskowy).Dzisiaj jest tam stadion dla kiboli a miał być łyżwiarski lub żuzlowy!!!!Pozdrawiam zycząc sukcesów!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-02-05)
  • Bachleda-Curuś 31-sza na 1000,a 15 na 1500m (4lata temu 8 i 11-ta, w MS'08 ósma, a MS'09 5-ta). Złotkowska 34-ta, a Czerwonka ostatnia, 36-ta.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    rwel(2010-02-22)
  • Panie rwel - a teraz pod stół i odszczekać proszę !!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-03-03)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Serwis i Części VW - HADM Gramatowski
Wyprzedaż rocznika 2017 w salonie Skody HADM
Wypożyczalnia aut HADM Gramatowski
Autoryzowany Serwis Citroen Hadm Gramatowski