Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 20-01-2018, imieniny Fabiana, Sebastiana
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Tu już nie wejdziesz... Tu już nie wejdziesz...

Spełnione pragnienie Ewy Białkowskiej (łyżwiarstwo szybkie)

Elbląg, Spełnione pragnienie Ewy Białkowskiej (łyżwiarstwo szybkie) Ewa Białkowska, elblążanka, trenerka kadry narodowej łyżwiarek szybkich w Vancouver (fot. M).

Kadrę polskich panczenistek na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Vancouver prowadzi Ewa Białkowska, trenerka z Elbląga. W niedzielę jej podopieczne odebrały nominacje olimpijskie, a w poniedziałek wyleciały do Kanady. O łyżwiarskiej pasji Ewy Białkowskiej, od zawsze związanej z naszym miastem, rozmawialiśmy na lodowisku MOSiR podczas kilkudniowej wizyty trenerki w Elblągu.

– Urodziłam się w Elblągu na rok przed Igrzyskami Olimpijskimi w Squaw Valley, podczas których medale i sławę zdobyły panczenistki z naszego miasta – Elwira Seroczyńska i Helena Pilejczyk – wspomina Ewa Białkowska. – W szkole podstawowej interesowała mnie siatkówka, a łyżew nie miałam. Nauczycielką w-f była jednak Helena Pilejczyk i to ona namówiła mnie do założenia na nogi butów z przyśrubowanymi na stale panczenami. W rywalizacji z rówieśniczkami poszło mi dobrze i tak trafiłam do klubu „Orzeł”. W 1975 roku wystartowałam na Ogólnopolskiej Spartakiadzie Młodzieży w Augustowie i zdobyłam brązowy medal, zostałam zawodniczką kadry narodowej.
     Potem zaczęły się zgrupowania szkoleniowe, wyjazdy na zawody zagraniczne i sport szybko stał się pasją Ewy Białkowskiej. Studia na warszawskiej AWF, starty, rekord Polski na 5000 m w lutym 1980, a w marcu trzecie miejsce na podium wielobojowych, seniorskich mistrzostw Polski. Kolejne lata startów też przynosiły sukcesy i w efekcie powołanie do kadry na XIV Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Sarajewie.
– Stawiałam sobie wysoko poprzeczkę, pracowałam intensywnie na treningach i stało się. Na siłowni na Stegnach podczas treningu nabawiłam się kontuzji kręgosłupa. To sprawiło, że do Sarajewa nie pojechałam i musiałam opuścić łyżwiarski tor – opowiada Białkowska. – Miałam jednak uprawnienia trenerskie, otrzymałam ofertę pracy w moim elbląskim „Orle”. Z plejady moich wychowanków na stałe w kronikach łyżwiarstwa zapisali się Marcin Gralla, Robert Kwiatkowski i Aleksandra Przeor. Łyżwiarstwo szybkie było nadal przy mnie, spełniały się moje pragnienia z młodości. Byłam członkiem władz PZŁSz, przygotowywałam kadrę Polski do startu w Turynie, ale narodowe barwy reprezentowała wówczas tylko Katarzyna Wójcicka z AZS Zakopane. W roku 2006 podjęłam kolejne wyzwanie – przygotowanie reprezentacji polskich panczenistek na olimpiadę w Vancouver. Cztery lata budowy reprezentacji, uczestnictwo w zgrupowaniach, wyjazdach na zawody, starty kwalifikacyjne na igrzyska oznaczały dla mnie setki dni z dala od rodziny. Tylko dzięki wyrozumiałości i wsparciu męża Ryszarda, także pasjonata sportu, osiągnęłam to, że do Vancouver pojadą cztery panczenistki: Katarzyna Bachleda-Curuś (LKS Poroniec), Natalia Czerwonka (Cuprum Lubin), Katarzyna Wójcicka (WTŁ Stegny Warszawa) i Luiza Złotowska (AZS Zakopane). O miejsce w reprezentacji walczyła Ewelina Przeworska z elbląskiego „Orła”. Utalentowanej zawodniczce w walce o olimpijską nominację przeszkodziła choroba. My natomiast możemy już mówić o pierwszym sukcesie w igrzyskach, bo znaleźliśmy się w gronie ośmiu drużyn, które wystartują w Kanadzie i już przed pierwszym biegiem na olimpiadzie mamy zapewnioną zdobycz punktową dla Polski. Korzystając z okazji, pozdrawiam elblążan i liczę na ich duchowe wspieranie naszej reprezentacji w Vancouver. Zapewniam, że moim zawodniczkom nie zabraknie woli walki o jak najlepsze wyniki w rywalizacji ze światową czołówkę panczenistek – podkreśla Ewa Białkowska.
     

M
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Brawo.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-02-02)
  • Gratulacje i serdeczne pozdrowienia
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-02-02)
  • Gratulacje! Bardzo miło czyta sie takie informacje. Tak trzymać. Dużo sukcesów w dalszej pracy zawodowej i w życiu osobistym.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-02-02)
  • Coś miłego i w Elblągu. .. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    bez(2010-02-02)
  • Ewuniu! Trzymam kciuki za Wasz start podczas XXI Z. I. O. - Vancuver 2010'. Powodzenia !!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kibic łyżwiarstwa(2010-02-03)
  • Łezka się w oku kręci na wspomnienie potęgi Elbląga w panczenach. Niemal cała kadra narodowa w latach 50,60,i 70 to zawodniczki i zawodnicy z naszego miasta, wśród nich Pani Ewa Białkowska. Pozdrawiam.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-02-03)
  • chodzilem do 12-tki rewelacyjna szkola poziom i tak jest do dzis. pozdrawiam Pania Czyszek od biologii, Pania od chemii ktrej sie kazdy bal :) pamietam tez Pania Pilejczyk jeszcze wtedy uczyla i dyrektora Pana Bialkowskiego :) wielkie podziekowania tez dla wychowawczyni Pani Dymek. ze wszyskich szkol zawsze najlepiej wspominam sp 12 i gdy tylko kolo niej przejezdzam to przypominam sobie te piekne czasy aha i je. .. c pekin je. .. c i sie toski ne bac kumaci pamietaja :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kabaczek(2010-02-05)
  • chodzilem do 12-tki rewelacyjna szkola poziom i tak jest do dzis. pozdrawiam Pania Czyszek od biologii, Pania od chemii ktrej sie kazdy bal :) pamietam tez Pania Pilejczyk jeszcze wtedy uczyla i dyrektora Pana Bialkowskiego :) wielkie podziekowania tez dla wychowawczyni Pani Dymek. ze wszyskich szkol zawsze najlepiej wspominam sp 12 i gdy tylko kolo niej przejezdzam to przypominam sobie te piekne czasy aha i je. .. c pekin je. .. c i sie toski ne bac kumaci pamietaja :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kabaczek(2010-02-05)
  • super Bardzo Mocno pozdrawiam:) aż lezka się zakręciła:)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Pozdrawiający(2010-02-05)
  • www.wstir.edu.pl Pani Ewo!!!To jest adres do człowieka,który "zakopał elbląskie panczeny pozbawiajac miasto mozliwosci budowy sztucznego toru przy ul.Moniuszkiza basenem(dawny stadion wojskowy).Dzisiaj jest tam stadion dla kiboli a miał być łyżwiarski lub żuzlowy!!!!Pozdrawiam zycząc sukcesów!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-02-05)
  • Bachleda-Curuś 31-sza na 1000,a 15 na 1500m (4lata temu 8 i 11-ta, w MS'08 ósma, a MS'09 5-ta). Złotkowska 34-ta, a Czerwonka ostatnia, 36-ta.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    rwel(2010-02-22)
  • Panie rwel - a teraz pod stół i odszczekać proszę !!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-03-03)
Reklama