Poniedziałek 20-08-2018, imieniny Bernarda, Sobiesława
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Nowodworska Nowodworska

Stać nas na wiele, szkoda gdybyśmy się rozpadli

 
Elbląg, Stać nas na wiele, szkoda gdybyśmy się rozpadli Artur Szalpuk (fot. Anna Dembińska)
Rek

Emocje po turnieju Falkon Cup powoli opadają. Bezapelacyjnym triumfatorem elbląskich zawodów była drużyna Lotosu Trefla Gdańsk, która w obydwu meczach straciła tylko jednego seta. Gra gdańskiego zespołu układa się bardzo dobrze, w przeciwieństwie do sytuacji finansowej klubu, który stanął na skraju bankructwa z powodu wycofania się głównego sponsora. O wrażeniach z turnieju i atmosferze w gdańskiej szatni rozmawialiśmy z Arturem Szalpukiem, najlepszym przyjmującym Falkon Cup.

Artur Szalpuk to młody, mierzący 202 cm. przyjmujący Lotosu Trefla Gdańsk. W zeszłym sezonie reprezentował barwy PGE Skry Bełchatów. Kibicom siatkówki znany jest również z występów w kadrze narodowej. Podczas elbląskiego turnieju Szalpuk otrzymał tytuł najlepiej przyjmującego zawodnika. Mimo dobrej dyspozycji na boisku siatkarze z Gdańska, wciąż żyją w niepewności, za sprawą sytuacji finansowej w klubie. Niedawno ze sponsoringu drużyny wycofał się główny sponsor grupa Lotos, co może oznaczać ogłoszenie upadłości przez władze klubu. Zawodnicy żółto-czarnych, jak na profesjonalistów przystało, nie przekładają problemów na boisko i po raz kolejny pokazali na co ich stać.
     
     - Michał Skorupa: Jakie wrażenia wywieziecie z Elbląga?
     - Artur Szalpuk:
Jest to dla mnie pierwszy, przedsezonowy turniej. Zostaliśmy zakwaterowani w dobrym hotelu. Cała przyjemność uczestniczyć w zawodach na takim poziomie, a każdy sparing jest dla nas niezwykle ważny przed ligą. Jesteśmy w okresie ciężkiego treningu i wiadomo, że ta forma nie jest jeszcze najwyższa, bo ona ma przyjść dopiero na sezon. Takie turnieje pomagają nam się zgrać i wypracować schematy niezbędne podczas meczów.
     
     - Jaka atmosfera panuje w szeregach gdańskiego zespołu?
     - W szatni między nami wszystko jest w porządku. W pozostałych kwestiach wolałbym się nie wypowiadać.
     
     - Jesteście zadowoleni z tego turnieju pod względem sportowym?
     - Oczywiście! Nie wiem, jak dalej potoczy się przyszłość tej drużyny, ale na pewno pokazaliśmy, że stać nas na dużo i szkoda gdyby miało się to rozpaść.
     
     - Czy znalazłbyś jednak jakiś element który należałoby poprawić?
     - Zawsze się coś znajdzie. Wiele jest takich elementów, ale na gorąco po meczu ciężko jest o tym mówić. Przyjdzie czas na wideo i głębszą analizę przez sztab szkoleniowy, który później przekaże nam swoje uwagi.
     
     - Zostałeś wybrany najlepszym przyjmującym turnieju. Rozumiem, że jesteś zadowolony ze swojej gry w Elblągu?

     - Tak jak wspominałem jesteśmy w okresie ciężkiego treningu. Miałem tylko pięć dni wolnego, po których jak przyszedłem na trening nie miałem taryfy ulgowej. Od samego początku musiałem trenować z maksymalną intensywnością. Myślę, że moja forma dopiero będzie szła w górę. Nagrody nigdy nie były dla mnie najważniejsze, najważniejsze było to, żeby drużyna wygrała. My tutaj wygraliśmy dwa mecze, przy czym straciliśmy tylko jednego seta, więc można powiedzieć, że nasza gra idzie w dobrym kierunku, ale wiemy, że stać nas na jeszcze więcej.
     
     - Pierwszy raz miałeś okazję grać w Elblągu?

     - Wydaje mi się, że tak.
     
     - Jak wrażenia z hali?

     - Z minusów trzeba wymienić, że obiekt jest dość ciemny. Ogromnym pozytywem są oczywiście kibice, którzy przyszli tu i dopingowali nas, mimo że nie jesteśmy ich rodzimą drużyną. Fajnie, że ktoś organizuje im taką atrakcję. Jeżeli im się to podoba i są zainteresowani, to tym bardziej fajnie, że mieli okazję na żywo pooglądać siatkówkę z plusligowego poziomu.
     
     

Elbląska Gazeta Internetowa PortEl.pl była patronem medialnym turnieju Falkon Cup

rozmawiał Michał Skorupa
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Może i szkoda by było ale trzeba było myśleć wcześniej.Zapewne mega drogi trener z którym nie za wiele osiągnęli póki co.Sezon temu mega skład .W poprzednim podobnie i co? Szóste miejsce... Nie dziwię się że płatnik się wk.....wił... Tylko patrzeć jak Anastasi się zwinie jak odetną mu kasę.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 3
    maniek77(2017-09-09)
  • Może Miasto Elbląg weźmie w sponsoring tę biedną drużynę z Gdańska?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2017-09-09)
  • Hala ciemna bo Andrzej oszczędza i wyłącza część oświetlenia. Tak samo jest na meczach piłkarzy Wójcika piłkarek Startu. Hala zaoszczędzi 50 zł a widz ma kiche.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 0
    (2017-09-09)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Torba z nadrukiem elbląskiej Starówki
Ręcznik z haftem
Polar z haftem
Czapka z nadrukiem