Poniedziałek 17-12-2018, imieniny Łazarza, Floriana
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek

Start dla Piotrcovii (piłka ręczna)

Elbląg, Start dla Piotrcovii (piłka ręczna) Piotrkowianki skakały w sobotę wyżej i rzucały celniej (Fot.AD)
Rek

Nie udał się elblążankom mecz inaugurujący sezon 2010/2011 PGNiG Superligi. EKS Start przegrał, rozgrywając bardzo słabo drugą połowę meczu w Piotrkowie Trybunalskim z Piotrcovią 22-26 (14-12). Zobacz wyniki i tabelę Superligi.

Pierwsza połowa spotkania była bardzo wyrównana. Na każdą rzuconą bramkę piotrkowianek natychmiast odpowiadały zawodniczki Startu. W 17 min. elblążanki wyszły pierwszy raz na prowadzenie po trafieniu w sytuacji „sam na sam” Eweliny Ocalewicz. Mnożyły się błędy i straty z obu stron i wynik cały czas oscylował wokół remisu. Dopiero w końcówce pierwszej odsłony po bramkach Katarzyny Cekały oraz w ostatniej akcji Ocalewicz Start prowadził 14-12 i schodził na przerwę z dwubramkową przewagą.
     Niestety druga połowa meczu była w wykonaniu elblążanek bardzo słaba. Dość powiedzieć, że nasze zawodniczki podczas drugich 30 minut meczu rzuciły jedynie 8 bramek, podczas gdy gospodynie trafiały do elbląskiej bramki 14 razy. Gdy na początku drugiej odsłony po kontrze trafiła Cekała wydawało się, że to Start będzie dyktował warunki gry. Dwa błędy Hanny Sądej oraz nieskuteczność naszego zespołu, przy celnych rzutach piotrkowianek pozwoliły im z nawiązką odrobić straty. W 41 min po rzucie karnym wykorzystanym przez Agatę Wypych gospodynie prowadziły 20-17 i już do końca meczu kontrolowały grę. Elblążanki stać było jedynie na zryw w końcówce meczu, jednak celne rzuty z drugiej linii Anny Szot oraz ze skrzydła Magdaleny Dolegało zmniejszyły jedynie rozmiary porażki.
     Elblążanki przegrały w słabym stylu. Osłabione przed sezonem zawodniczki Piotrcovii okazały się zbyt silne dla wzmocnionego Startu. W następnej kolejce nasz zespół czeka arcytrudne wyjazdowe spotkanie z mistrzem Polski SPR Lublin.
     
     Start: Kordunowska, Miecznikowska- Szott 2, Pełka-Fedak 1, Sądej 1, Dolegało 3, Cekała 2, Strzałkowska 3, Szymańska 3, Aleksandrowicz, Grudka, Ocalewicz 3, Wasak 2, Wolska 2. 
ppz
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Ciekawe czy będzie tak jak rok temu. Mistrzynie po pierwszych połowach, spadek - licząc tylko drugie połowy meczu. Kondycja, psychika, czy natura kobiet?? Mimo wszystko czekam na mecze w ELB
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-09-04)
  • a czemu nie gralo nasze wzmocnienie z koszalina?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ArnoldUPR(2010-09-04)
  • Oglądałem mecz w TV i przykro było patrzeć na nasza drużynę. Brak koncepcji gry, tragiczne umiejętności indywidualne, psychika porażająca. Niektóre zawodniczki to powinny dać sobie spokój z grą /Pełka, Grudka/. Pozostałe takie jak Wolska, Strzałkowska na których powinna opierać się gra, słabiutkie i chyba dlatego pozbyto się ich z dotychczasowych klubów. Obiecałem sobie, że nie będę oceniał poczynań trenerskich Pana Drużkowskiego ale tego nie da się zrobić po obejrzeniu tego jak gra ta drużyna. Chaos, brak myśli taktycznej i to co najgorsze ciągłe zmiany poszczególnych zawodniczek. Panie trenerze na to nie dało się patrzeć. Po obejrzeniu tego meczu nasuwało się jedyne pytanie "Jakie zawodniczki musi mieć Pan aby zespół pokazał grę chociaż na średnim poziomie"
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    AD(2010-09-05)
  • A propaganda sukcesu w jakiejś tam przyszłości będzie trwała. Trener to uparty budowniczy i cel swój osiągnie. Niestety ten cel nie ma nic wspólnego z dobrą grą zespołu. Pozdrowienia dla głównego zarządzającego Startem.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-09-05)
  • facet nie umie prowadzic zespołu!!! Widzą to nawet ludzie którzy maja mało do czynienia ze sportem!!!! Kordunowska w bramce miała szczęście bo w nią rzucały to pan trener wpuszcza Miecznikowską ktora gra katastrofalnie!!!! z zera wpuszcza bramke stojac 40cm od słupka!!!! Parodia takich w tm meczu było wiele!!! Dziwie się, że dziennikarz w artykule tym pisze o wzmocnionym Starcie!!!! PO dejściu Lisowskiej (za darmo) oraz Stradomskiej ten zespół napewno nie można nazwac wzmocniony ! niektóre Panie przyszły tu ostatnie lata swojego grania! Za dobre pieniadze!!! wiedzac ze u Pana trenere beda mialy jak paczek w masle!!! 6 miejsce to szczyt tej druzyny z tym trenerem!!!!! obym sie mylil!!! pozdrawiam fanów Startu!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    zmartwiony(2010-09-05)
  • Do mojego przedmówcy: Nie próbuj bronić takich zawodniczek jak Lisowska. To akurat, że odeszła ze Start to dobrze dla tej drużyny bo zamiast nakręcać ten zespół z racji swojego doświadczenia to wprowadzała destrukcję. Dzisiejszy zespół patrząc po nazwiskach to skład na pierwsza czwórkę tej ligi. Z jednym małym ale? Nazwiskami się nie zwycięża. Aby zwyciężać trzeba kolektywnie w obronie i skutecznie w ataku czego nie ma w obecnym Starcie. Dziurawa jak ser szwajcarski obrona oraz atak bez żadnej koncepcji i pomyślunku. Gdy trener wpuszcza na boisko Ocalewicz, która z założenia jest typowym rzutkiem i wymusza na tej debiutantce aby była głównym reżyserem poczynań ataku możne świadczyć li tylko o nieudolności trenera w pierwszej kolejności. Boiskowe koleżanki typu Pełka, Wolska, Strzałkowska, Dolegało zamiast grać na wypracowanie pozycji dla tej świetnie dysponowanej w tym meczu robią wszystko aby utrudnić zdobywanie bramek. Ale od tego właśnie jest trener a nie od bezmyślnego dokonywania zmian co kilka sekund.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    AD(2010-09-05)
  • witam jak widzę nasi kometatorzy np. Pan AD zna się na piłce ręcznej "doskonale" a mam pytanie czy chociaż grał w ta dyscyplinę i zna reguły, bo jak czytam i słucham te wszystkuie komentarze to myślę że może by wszyscy ci domorośli trenerzy zatrudnili się w klubie i porowadzili zespół. bo naprwdę ja grałem w piłkę ręczna i wiem doskonale ile pracy potrzeba aby dojść do formy po zmianie kadry, i jescze jedno ja wierzę w trenera Drużkowskiego i w dziewczyny, gratulacje dla Eweliny to dobry materiał na świetna zawodniczkę. Pozdrawiam P. Andrzeja były zawodnik Olimpii, i trzymam kciuki i wierzę w dziweczyny to dopiero poczatek ligi.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-09-05)
  • Ewelina ma papiery na granie ewidentnie. W przeciwieństwie do Moniki Pełki którą trzeba było wyekspediować do tczewa bądź innego słupska i jeszcze dopłacić. Zgodzę się, że z ocenami musimy się jeszcze wstrzymać(brak Łabul i Aleksandrowicz która naprawdę przed kontuzją pokazywała w łączpolu klase, czas potrzebny na pełne zgranie nowych zawodniczek), ale to co widzieliśmy w drugiej połowie to był niestety stary "dobry" start z większości meczów zeszłego sezonu. I to musi smucić.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-09-05)
  • Fachowcy nie fachowcy każdy może się wypowiedziec tym bardziej gdy ogląda mecz i widzi to co widzi, a ma w pamięci także trzy poprzednie sezony. Fakt faktem my też byliśmy osłabienie brakiem Dominik i Aleksandrowicz. Ale naprawdę Start zagrał żenujący mecz, w zeszłym sezonie zagrały o niebo lepiej. Start nie tworzył w tym meczu zespołu tylko zlepek indywidualności które popełniały błędy na poziomie juniorek. Około 30 strat w meczu!!!! czy to przystoi drużynie z superligi. Niech trener przestanie tłumaczyc się brakiem zgrania. Tylko zrobi coś, żeby dziewczyny wiedziały co jak i kiedy mają zagrac a nie tak jak to wszyscy widzieli robi bezmyślne zmiany. Efekt był jeden wielki chaos. Z Pełką na środku rozegrania to możemy rozpracowywac szachistów a nie grac w piłkę ręczną. Grudka to niech wróci do podstaw piłki ręcznej chwytu i rzutu piłki. Nie chcę byc złośliwy ale naprawdę po taki meczu każdego kibica szlak trafia. Jedyny plus to Ewelina Ocalewicz, która jest na pewno przyszłością Startu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Pg(2010-09-05)
  • a ten tczew czy jakiś tam słupsk przy takiej dyspozycji zawodniczek jak w meczu z piotrcovią rozbiłby start aż miło i te wielkie wzmocnienia wraz z trenerem dopiero mogłyby sie zapaśc pod ziemię.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ja90(2010-09-06)
  • a niejaki AD to widzę niezły promotor Ocalewicz. Płaca ci za to, czy może jak się domyślam jesteś albo jej tatusiem, albo jednym z rodziców byłych juniorek?? Człowieku nie rób krzywdy fajnej dziewczynie i dobrze zapowiadającej się piłkarce. One jeszcze na dobrą sprawę nic nie osiągnęła i jeśli będzie tak zwalona jak ty to niczego w sporcie nie osiągnie. AD mały Rumcajsiku bądź bardziej obiektywny, a przed napisaniem kubeł zimnej wody na głowę. Zobaczysz że pomoże.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    miszczu(2010-09-06)
  • Miszczu - taka ksywkę miał Drużkowski w Montexie. Czyżby to on sam komentował swoja miernotę i nieudolność trenerska
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-09-06)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Citroen HADM Gramatowski już otwarty!
Autoryzowany Serwis Skoda Hadm Gramatowski.
Oryginalne części Peugeot - HADM Gramatowski
Pomoc w przypadku szkody komunikacyjnej