Sobota 15-12-2018, imieniny Waleriana, Celiny
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Start przegrywa z liderem (piłka ręczna)

 
Elbląg, Start przegrywa z liderem (piłka ręczna) fot. Krzysztof Lignarski
Rek

Piłkarki Kram Startu w 40. minucie po raz pierwszy odskoczyły lubliniakom na dwie bramki. Później na parkiecie dominowały gospodynie, które rzuciły siedem goli, przy jednym EKS. Elblążanki nie były w stanie dogonić gospodyń, przegrały 24:30 i spadły na czwarte miejsce w ligowej tabeli.

Kram Start dziś rano wyruszył do Lublina z nadzieją na pokonanie MKS po raz drugi w tym sezonie. W I rundzie elblążanki wygrały przed własną publicznością 28:25, w II natomiast przegrały na wyjeździe 22:34. Przed trzecią potyczką obie ekipy dzieliło trzynaście punktów, Lublin miał ich 64, EKS 51. Wczoraj koszalinianki pokonały, po rzutach karnych, gdynianki i przeskoczyły naszą drużynę w ligowej tabeli. Drużyna Andrzeja Niewrzawy chcąc zachować miejsce na podium musiała dziś wygrać, a przynajmniej zremisować. Niestety to gospodynie zagrały lepiej i pokonały elblążanki różnicą sześciu goli.
     Pierwsza bramka padła z rąk Marty Gęgi, a do wyrównania doprowadziła Magda Balsam. Obie wspomniane zawodniczki od pierwszych minut grały bardzo dobrze i były najskuteczniejsze w swoich zespołach. Gdy sędziowie wskazali na 7. metr, na wysokości zadania stanęła Klaudia Powaga, broniąc rzut Małgorzaty Roli. Elblążanki zmuszone były gonić wynik, by po dwóch golach skrzydłowej, doprowadzić do wyrównania po 5. W 14. minucie Magda Balsam trafiła do siatki po raz piąty, a sześć minut później wyprowadziła swoją drużynę na pierwsze w tym meczu prowadzenie 9:8. Niestety nasze piłkarki długo nie cieszyły się z tej skromniej przewagi. Gospodynie rzuciły cztery bramki z rzędu, wykorzystując błędy Startu. Po sześciu minutach bez gola, w końcu niemoc EKS przełamała Daria Szykaruk. Do końca pierwszej odsłony zawodów nasze piłkarki zdołały dojść gospodynie na jedno trafienie i na przerwę zeszły przy wyniku 14:13.
     Zaraz po zmianie stron pięknych trafieniem popisała się Hanna Yashchuk. Białoruska rozgrywająca Startu zagrała niezłe zawody, kilkukrotnie oszukując defensywę gospodyń. Lubinianki próbowały obrony z wysuniętą zawodniczką, jednak nasze piłkarki znalazły na to sposób. Kilka piłek odbiła Sołomija Szywerska, a gdy w 40. minucie po raz kolejny trafiła Yashchuk, EKS odskoczył po raz pierwszy na dwubramkowe prowadzenie (19:17). Dobra obrona lublinianek wymusiła błędy naszych piłkarek i po kontrze Dagmary Nocuń był remis po 19. Przerwa w grze na żądanie Andrzeja Niewrzawy nie wybiła z rytmu gospodyń, które zaraz dorzuciły kolejne dwie bramki. W 47. minucie gola zdobyła Aleksandra Jędrzejczyk, jednak w kolejnych akcjach skuteczniejsze był rywalki, które bez problemów wypracowywały sobie dogodne sytuacje rzutowe.

  fot. Krzysztof Lignarski fot. Krzysztof Lignarski

Dziesięć minut przed końcem meczu MKS prowadził 26:21. Nasza drużyna próbowała ratować sytuację zmieniając sposób obrony, kryjąc indywidualnie dwie zawodniczki Lublina. Kilka piłek odbiła Sołomija Szywerska i w 52. minucie elblążanki zminimalizowały straty do trzech goli. Błąd podania, rzut nad i kolejny obok bramki zaprzepaściły szansę naszej drużyny na korzystne rozstrzygnięcie. W końcówce trener Andrzej Niewrzawa wpuścił na boisku zawodniczki, które wcześniej nie miały okazji grać, jednak nie wpisały się one na listę strzelczyń. Lublinianki za to powiększyły prowadzenie i ostatecznie wygrały 30:24.
     
     MKS Perła Lublin - Kram Start Elbląg 30:24 (14:13)
     MKS:
Gawlik 1, Januchta - Gęga 8, Nocuń 6, Rosiak 4, Achruk 3, Drabik 2, Mihdaliova 2, Rola 1, Matuszczyk 1, Nestsiaruk 1, Repelewska 1, Stasiak, Skrzyniarz.
     Start: Szywerska, Powaga - Balsam 7, Lisewska 6, Yashchuk 3, Waga 2, Jędrzejczyk 2, Dorsz 1, Kwiecińska 1, Szynkaruk 1, Stokłosa 1, Choromańska, Świerczek, Kozimur, Gerej, Świerżewska.
     
     Kram Start kolejny mecz zagra przed własną publicznością 8 kwietnia o godz. 18 z GTPR Gdynia.
     
     

Patronem medialnym Kram Startu jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl
Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kalendarz Książkowy z Grawerem
Kalendarz Książkowy A5 Firmowy
Żarówki LED
Kalendarz Książkowy z Grawerem